O czym chcesz poczytać na blogach?

Chiny

polityka - Unia EuroAzjatycka - Polska Rosja Chiny

»
Premier Tusk podsumowuje wizytę w Chinach

Premier podsumowuje wizytę w Chinach

Premier Donald Tusk powiedział, że celowo nie poruszał kwestii praw człowieka podczas wizyty w Pekinie, bo w imieniu krajów europejskich zrobiła to Unia.
Podkreślił, że Polska domaga się poszanowania praw człowieka w tym kraju, ale chce łączyć to z dobrymi stosunkami gospodarczymi z Chinami. Donald Tusk zaznaczył, że jego zdaniem skuteczniejszą metodą wywierania nacisku na Chiny jest wpływanie na stanowisko Unii Europejskiej w tej sprawie.

W czasie wizyty w Chinach prezydent spotkał się między innymi z przywódcami Pakistanu i Korei Południowej. Z premierem Pakistanu Jusafem Razą Gilanim Donald Tusk rozmawiał o sytuacji porwanego w tym kraju Polaka i wspólnych staraniach na rzecz jego uwolnienia. Z kolei rozmowa z przedstawicielami Korei Południowej, z którą - jak podkreślił premier - mamy tradycyjnie dobre stosunki, dotyczyła możliwości współpracy przy budowie elektrowni jądrowej.

Po pięciu dniach pobytu w Chinach polska delegacja wraca.

Pamietnik z Chin

Filmowej (z ta akurat klasa odrabialismy zajecia wtorkowe, wiec zebralam moja polowke i polowke Davida do jednej klasy a samemu Davidowi powiedzialam ze moze sobie isc, nie mial zadnych zajec po poludniu i musialby czekac ponad 4 godziny na ta jedna lekcje).Takze po ciezkim dniu (zaczelam zajecia o 7.50 skonczylam po 16) poszlysmy z Basia na koncert.

I tu niespodzianek bylo wiele. To byl jeden z wielu momentow kiedy uderzal mnie fakt jak Chiny sa inne, i jak wiele jeszcze sie musza nauczyc na temat Zachodnich obyczajow.
Koncert odbywal sie w miejscowej filharmonii. Miejsce calkiem ladne, nowoczesne, ktrego nie powstydziloby sie zadne niewielkie miasto. Wielkoscia przypominalo mi nasza filharmonie. (tu nalezy wspomniec ze obecnie budowana jest wielka sala koncertowa na miare wielkiego miasta). Gdy weszlam szok pierwszy, u ans idac na koncert muzyki powaznej wklada sie ladne ubranko, niekoniecznie garnitur ale przynajmnie nie jeansy. Tutaj wszyscy prawie mieli na sobie codzienne ubrania, raczej nie przebrali sie po pracy. Szok drugi to to ze.

Exignorant's Blog | Just another WordPress.com site

Niepokoje wzbierają w obliczu inflacji żywnościowej, korupcji, pogłębiającej się przepaści pomiędzy finansową “elitą” i resztą społeczeństwa.

W ramach sponsorowanego przez państwo niewolnictwa 1000 zakładów penitencjarnych przeobrażono w tajną sieć fabryk “laugai”, w których 5.5 miliona “więźniów sumienia” (kobiet i mężczyzn) produkuje wszystko – od bamboszy z podobizną Homera Simpsona po choinkowe bombki (10.000 sztuk na dobę).

Chiny przeprowadzają trzykrotnie więcej egzekucji niż reszta świata łącznie. Niektórzy analitycy podają liczbę 6000 rocznie. Obecnie, aby przyspieszyć proces likwidacji skazanych na śmierć więźniów władze wykorzystują specjalne “furgonetki śmierci” wyposażone w stosowne instrumenty. Zdaniem projektanta furgonetki Kanga Zhongwena rezygnacja z plutonów egzekucyjnych na rzecz “szybszej, klinicznej i bezpiecznej alternatywy” oznacza, że Chiny.

Wyprawa do Chin. Podróż z Hong Kongu do Szanghaju!

Hong Kong, Szanghaj, Pekin. Niestety żadna linia nie oferuje bezpośredniego połączenia z Warszawy (pomimo wielokrotnych obietnic i zapewnień rodzimego LOTu). I tutaj dotarliśmy do pierwszego haczyka. Długość lotu wraz z przesiadką waha się od 13 do 36 godzin ! Zgoda na ostatnią ofertę oznacza 20 godzinny czas oczekiwania na kolejny lot. Można poczuć się jak bohater filmu "Terminal".

 

Cena. Przy lotach wieloetapowych znalezienie połączenia zaczyna się komplikować. Po poru próbach okazało się, że Swiss oferuje bardzo przyzwoitą cenę 2700 PLN za bilet wieloetapowy. W przypadku lotu do i powrotu z Hong Kongu bezkonkurencyjny jest Aeroflot 2200 za bilet. Oczywiście górna granica cenowa wydaje się zgodna z powiedzeniem "sky is the limit", bowiem cena wynosi 36 000 PLN.

Helwetów wybraliśmy również ze względu na komfort psychiczny. Mam nadzieję, że nie spotka nas rozczarowanie.



Tagi: Azja bilety lotnicze Chiny/Hongkong
21:15, evisitor

pocztowki z podrozy

Malych jasnowlosych dzieci i wozkiem – naokolo nas zgromadzila sie grupka gapiow. “Oni caly czas jeszcze nie przyzwyczaili sie tutaj do widoku ‘bialych’” rzucil Mark.
Nastepnego dnia spotkalam Lu, chinskiego motocykliste – zimowy (choc pazdziernikowy) wieczor oboje spedzilismy przylepieni do malego metalowego piecyka w muzulmanskiej restauracji w przydroznym miasteczku; Lu opowiadal mi o swoich podrozach po chinsku (z czego ja niewiele rozumialam) i uzywajac jako ilustracji mojej angielskiej mapy (ktora z kolei dla niego byla nieczytelna)
Lu objechal juz prawie cale Chiny…jezeli dobrze zrozumialam!
Kilka dni pozniej, wjezdzajac do miasteczka Sersul, wpadlam na Tima – Anglika, ktory studiuje tam buddyzm i jezyk tybetanski. Jakos tak jest ze w takich miejscach widok innego cudzoziemca natychmiast przyciaga wzrok i zupelnie instynktownie zaczyna sie rozmowe po angielsku…Wiec nie tylko spedzilam z Timem mile popoludnie w jednej z lokalnych herbaciarni, ale rowniez dzieki niemu (i magicznym telefonom komorkowym) kilka dni pozniej spotkalam Nicolasa – francuskiego rowerzyste ktorego 2 miesiace wczesniej poznalam w Tadzykistanie.

Oficjalny.

Blog Łukasza Kurbiela - Onet.pl Blog

O mnie
Na blogu opisuję moje podróże dalsze i bliższe. W trakcie nich odwiedziłem już ponad 30 krajów na 4 kontynentach.
Zdjęcia, filmy i opowieści z podróży prezentuję na blogu oraz na slajdowiskach (pokazach). Jeśli jesteś zainteresowany zdjęciami, pokazem zdjęć lub relacją śmiało pisz! :)
Życzę miłego czytania i oglądania zdjęć.
Łukasz Kurbiel
Napisz do mnie
Filmy
Azja 2009: Chiny, Mongolia, Rosja
Azja południowo-wschodnia 2010: Malezja, Kamodża, Indonezja

Ekoterrarium

Marszu Czemi Jangdrung z działającej na uchodźstwie Narodowo- Demokratycznej Partii Tybetu.

Zaplanowany na sześć miesięcy marsz uchodźców tybetańskich z Dharamsali na północy Indii rozpoczął się w poniedziałek - w 49. rocznicę krwawo stłumionego antychińskiego powstania w Tybecie i ucieczki z kraju duchowego przywódcy Tybetańczyków Dalajlamy XIV.

 

----

(http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5027430.html)

Około 200 osób zgromadził w niedzielę przed ambasadą Chin w Warszawie protest przeciwko ostatnim zajściom w okupowanym od 49 lat przez Chiny Tybecie.

Demonstranci - a wśród nich m.in. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski (PiS), poseł PO Andrzej Halicki, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego Janusz Onyszkiewicz, a także kilka innych znanych postaci - protestują przeciwko obecności Chin w Tybecie, stłumieniu demonstracji tybetańskich mnichów, w czasie których zabito 80 osób i gwałceniu tam praw człowieka.

- Gdyby 4 czerwca 1989 roku czołgi nie rozjechały demokratycznej demonstracji na Placu Niebiańskiego Spokoju w Pekinie, sytuacja w Tybecie byłaby dziś inna -.