O czym chcesz poczytać na blogach?

Chaos head

Anime-Kawaii-Cute <3 - Onet.pl Blog

(Już na zawsze pozostań ze mną,pod niebem usłanym zagadkami, moja wróżko)
 

,,To bezpieczne wpuszczać zagubioną owieczkę, do pokoju pijanego mężczyzny?"

  

Basiiulka (23:01)
1, ale proszę o komentarz :)

04 stycznia 2009
Chaos Head
Właśnie tym jest rozpacz)
Hizumi yuku sora iro daichi no zawameki mo (Przyćmiony błękit nieba oraz zamieszanie na ziemi)
Todomaru koto wo shiranai furimidashita baiogurafu (Nie wiem co znaczy być spokojnym, co pokazuje mój zaburzony biogram)
Kazaritateta shihai haribote no keshiki wo (Dobrze opisane zasady, z powodu niejednolitej przeszłości)
Bokura wa hitei suru kara mou mayowanai (Będą starały się nas powstrzymać, nie zobaczę już więcej drogi, którą obrałem)
Kaosu ni naru uso no yuuetsu hikari no imi wa? (Stanę się chaosem, nadal pozostając sobą znaczeniem światła jest?)

Filthy Defiler Disgrace.

le-serpent-rouge blog

Się w domu. Prawie biegłem. Późno już, po 9. Rodzice będą sie pytać gdzie tak długo byłem i dlaczego moje buty są w tak fatalnym stanie. Coś wymyślę. W moim kościele było brudno, bo był tam nieproszony gość. Ale jej dni są policzone. Nareszcie...
Gdzie jesteś moja Królowo?


skomentuj (1)




2010-03-28 10:45:43 >> Here. In my head

Myśli... Pojawiają się z nienacka. Krążą w mojej głowie. Wirują w szalonym tańcu, obijając się o siebie. Na początku ciężko coś z tego zrozumieć. Z chaosu wyłania się jedna, pojedyncza myśl. Obraz. Niechciany. Zaprząta mój umysł sącząc do niego truciznę. Krzyczę: ty nie jesteś prawdziwy, nie istniejesz! Ale to go nie rusza. Trwa dalej. Ewoluuje, zmienia się, nabiera prędkości. Przekracza wszystkie granice. Wydaje się, że nic go nie powstrzyma. A dąży do jednego- do katastrofy. Mojej Katastrofy. I gdy wydaje mi.

Prawdziwie kochasz wtedy, gdy nie wiesz dlaczego... - Onet.pl Blog

Porozmawiamy. - zaproponowała.

Zgodziliśmy się, ponieważ nie mieliśmy innego wyboru. Kobieta prowadziła nas przez różne uliczki.

            W końcu dotarliśmy do jej domu. Nie różnił się od innych - zbudowany z kamienia, koloru szarego. Weszliśmy tuż za nią do środka. A co zastaliśmy w środku? Chaos. Nie, nie taki chaos jeśli chodzi o wygląd czy bałagan. Nie, nie, nie. Chodziło o... dzieci. Biegały jak wariaty po całym domu, krzycząc i śmiejąc się.

 -Cóż za.. wesoła gromatka. - zachichotałam.

 -Wybaczcie im. Są jeszcze mali. proszę, usiądźcie. - kobieta wskazała na dwa krzesła przy stole. Usiedliśmy przy nich. Ona zaś dała.

Another confession to make
I’m your fool
Everyone’s got their chains to break
Holdin’ you

Were you born to resist or be abused?
Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?
Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?
Are you gone and onto someone new?

I needed somewhere to hang my head
Without your noose
You gave me something that I didn’t have
But had no use
I was too weak to give in
Too strong to lose
My heart is under arrest again
But I break loose
My head is giving me life or death
But I can’t choose
I swear I’ll never give in
No, I refuse

Is someone getting the best, the best, the.

* Prawie normalny blog - Just A Bit Dreamy Version *

:P

Za oknem szaleje zima, podczas gdy powinno być już chyba przedwiośnie, n'est-ce pas? Na drogach i chodnikach jest piach i chlapa, a tam gdzie nie ma chlapy, jest śnieg po kostki. Natura coraz bardziej hołduje Chaosowi, a może Chaos hołduje Naturze, sama nie wiem.
Ważne żeby przyroda w końcu się kiedyś zbudziła i mnie przy okazji też.

Marzy mi się napisanie jakiegoś fanfika - co bardzo dawno mnie już nie spotkało - albo narysowanie jakiegoś fanarta - co praktykowałam jeszcze w czasach Sailorek, czyli jeszcze dawniej. Coś mi odbija, innymi słowy >;D
.W horoskopy, powiedziałabym, że to się nazywa typowo racza zmienność nastrojów.
Ale z jednym i drugim się świetnie czuję, więc jest good :>

Deszcz pada. Deszcz. Ludzie, deszcz!!! Od wieków nie widziałam deszczu! Wiosna idzie!
Wypłynęło z mojej głowy dnia 2005-03-18
skomentuj (13)


How can I sleep with your voice in my head?

Tak sobie czasem myślę, że chrzanić empatię.
Dochodzę do takiego wniosku kiedy gdzieś tam się nastrój popsuje, ktoś się z kimś pokłóci, ktoś inny ma poważne zmartwienie - i czuję się jakby to były ataki na mnie.
I jakbym to ja oberwała - chowam się przed wszystkimi żeby przeczekać - podczas gdy wszystko we mnie krzyczy żebym tam.