O czym chcesz poczytać na blogach?

Chantelle

Tokio Hotel - Irgendwo ist der Ort den nur wir beide kennen - Onet.pl Blog

Pierwszy zakupiony album: "Definitely maybe" , Oasis.
Pierwszy koncert, na którym był: Die Ärzte.
Znaki szczególne: Jego mięśnie.
Motto: Wszystko się zmienia.
Charakter: Georg i Tom są do siebie podobni, jeśli chodzi o podryw. Lubi także prezentować swoje umięśnienie i często ściąga koszulkę podczas koncertów. Bliźniaki nabijają się z jego niezdarności. Lubi spać nago.


28 czerwca 2009
Pytanie Chantelle

So I can find you in this perfect dream - Onet.pl Blog

Z godłem szkoły i po siedem do ośmiu krzeseł. Po prawej stronie stał bar, gdzie kupowało się lunch i obiad, na wprost wyjście na podwórko szkolne, na końcu wejście z korytarza szkolnego, Jeden pierwszy stolik na początku stołówki był pusty, jakby na kogoś czekał, z tyłu trzy stoliki zajmowały cheerleaderki i sportowcy; mięśniacy i gracze w rugby. Jeden z prawej strony zajmowali skejci, którzy jeździli na deskach, po lewej stronie zajmowali Emo i Goci , dwa stoliki były niezamieszkałe, trzy stoliki z lewej należały do kujonów z kółka matematycznego, fizycznego i chemicznego, a resztę stolików zajmowała niczym nie wyróżniająca się młodzież. W tym Nalini i jej paczka, oraz Chantelle.

- Czemu przy dwóch pierwszych stolikach nikt nie siedzi? - zapytała zaciekawiona Chantelle.

- Powiedzieć jej ? - zapytała Nalini.

Spojrzeli po sobie i pokiwali głowami na znak zgody.

- Hmm, znasz Four C ? - zapytała.

Chantelle pokręciła głową. Nie znała czegoś takiego, nawet nie wiedziała co to jest. Patrzyli na nią jakby wzrosły jej co najmniej dwie głowy.

- Co to takiego?

W pół drogi do raju, demony mamią pół prawdami - Onet.pl Blog

Z mordem w oczach na drzwi, w których pojawiła się Aldona.
Nie miał teraz ochoty na pogawędkę. I czarownica dobrze o tym wiedziała i mimo to przyszła tu, kiedy on nad sobą nie panuje. 
     Starsza kobieta rozejrzała się po pokoju, napotykając jednocześnie jego wściekłe spojrzenie. Odruchowo uniosła ręce w poddańczym geście i uśmiechnęła się delikatnie, chcąc załagodzić sytuację.
  - Spokojnie, Shin. - zaświergotała niezwykle przyjaznym głosem, zdając sobie sprawę, że jego demoniczna natura wzięła górę. - Przyszłam tylko sprawdzić dlaczego nie przyszliście na śniadanie, ale chyba nie było to konieczne. - zerknęła odruchowo w stronę Chantelle, co wywołało u niego ostrzegawczy pomruk.
  - Za chwilę zejdziemy od kuchni - rzuciła cicho szatynka, nieco zbyt piskliwym głosem. Zwróciła zaczerwienioną twarz w jego kierunku, wyciągając rękę i delikatnie gładząc jego nagie ramię. - Spokojnie - wyszeptała nieco drżącym głosem.
Rozluźnił się nieco, robiąc kilka głębokich wdechów. Demon w nim uspokoił się i zniknął, ujawniając jednocześnie długą, świeżą szramę na jego plecach. Zakłopotany przeczesał swoje włosy dłonią i zerknął na obie kobiety.
  - Wybaczcie. - mruknął, spuszczając ramiona i wlepiając swój wzrok w podłogę.
  - Nic się nie stało. - czarownica machnęła.

inna historia - Onet.pl Blog




22 lutego 2011
pierwszy.
 - Musisz mi kiedyś powiedzieć, jak ty to robisz, że tak szybko farbujesz włosy - zachichotała Chantelle. Moja współlokatorka z obozu, na który wysłali mnie Parkinsonowie, bo ich ukochana.