O czym chcesz poczytać na blogach?

Cewnik

Tunel Śmierci

I tutaj szok... Doktor u którego Tata leczył sie przez ostatnie kilka ładnych lat (może dziesięć lub nawet więcej) nie poznaje Taty. Tata zawsze opowiadał jak to sobie z tym doktorem potrafił tak po koleżeńsku pogadać. Znali się przecież tyle lat... A tutaj co? Dla mnie to był szok całkowity, ale nie mogłem przecież po sobie dać znać, że to mną tak wstrząsnęło. Tata próbuje się mu przypomnieć, ale widzę że on albo faktycznie nie poznaje albo nie chce poznać bo nie wie jak się zachować. W każdym bądź razie prostata Taty jest olana, że tak powiem i lekarz zajmuje się tym cewnikiem. Pytam się czy jest ten cewnik jeszcze potrzebny. Tacie on przecieka (pomimo wczorajszej wymiany) i nie jest to konfortowe chodzić z dwoma wężykami i pojemnikami. Lekarz go usuwa i umawia się z nami że będziemy dokładnie obserwować i liczyć ilość płynu. Jak by coś w tym bilansie płynów nie pasowałoto mamy do niego przyjść. Mówi nam kiedy i gdzie go możemy znaleźć.

Muszę jeszcze namienić iż po wtorkowym skróceniu wężyka od drenu Tata w nocy nie umiał spać. Po prostu musiał spać tylko na jednym boku, gdyż gdyby się obrócił to wyciągnął by ten wężyk z tego pojemnika. Na taki dyskomfort.

FOTOBLOG UCHWYCIĆ CHWILĘ - Onet.pl Blog

Na oddziale, lekarze szukali, pielęgniarki się śmiały, a ja razem z nimi. Przez kolejną godzinę śmiech ucichł pojawiła się złość (ich), a ja cieszyłam się dalej.

Z samego zabiegu (co za przeżycie !) pamiętam tylko moment podania mi znieczulenia, które zadziałało natychmiast (a miałam nadzieję, że policzę do 10 sek.). Doszłam do 2 i padłam. Później pamiętam już tylko głosy i niektóre sceny- podajcie ustnik, dajcie rurę itd.
Momentu przejazdu na salę na superhiper wózku nie pamiętam. Jak przez mgłę pamiętam też sen. Wiem tylko, że prześladował mnie mocz.
Najpierw widziałam babcie z cewnikami. Później pielęgniarki, które je opróżniały (cewniki znaczy się), później śpiąc (a właściwie budząc się) widziałam napełniony cewnik pani babci obok. Po chwili zorientowałam się, że chce mi się siusiu. Ale leżeć to leżeć.

Wenflon oczywiście spowodował hop- siup, ale akcja ratunkowa nadciągnęła szybko.

Rozpoznanie jest dość ciekawe:  morbus ulcerosus in anem.
I wszystko jasne :)
A bakterii nie udało się wytępić czyli brawa dla intuicji !

A teraz pozdrawiam wszystkich serdecznie, ciesząc się, że mam to za sobą.


ja-moj-tata-i-to blog

W tym wypadku mogę powołać się na własne odczuwanie. Ja teraz nie przepadam za obecnością innych, za rozmowami. Tylko niektórzy, w pewnym sensie uprzywilejowani mają dostęp do mnie. Może i z Tatą tak właśnie jest, szczególnie że jednak choroba, słabość to rzecz intymna, własną. Trudno przecież pokazywać na około swoją słabość.

Tata na co dzień wyraża swoją niezależność, pomysłowość i tego typu cechy w czasie pracy. Teraz jej nie ma i myślę że to sprawia że czuje się ubezwłasnowolniony jeszcze bardziej niż powodują to nadal poprzyczepiane do niego rurki (dzisiaj już mniej bo nie ma cewnika i drenu). Tak patrząc na wszystko dla mnie zrozumiałe jest czemu się tak złości, czemu drażni go ja się robi za niego nawet te niewiele rzeczy które może już robić sam. Też być się wkurzała. Więc staram się być, nie przeszkadzać, nie ponaglać.

Właśnie ponaglanie dzisiaj źle na niego wpływało od rana. Przyszła Rehabilitantka i jako że już nie ma cewnika to Tata musi zacząć chodzić samodzielnie do łazienki (w tym samym na szczęście pokoju). Ona miała swój pomysł na tempo Tata zaś swój. Nie zrozumiała (zresztą chyba tak jak Mama), że nie jest problemem chodzenie nawet powolne i z.

lidka blog

Dawno nie zaglądałam na nasz Blog. Zgodnie z planem kilka ostatnich dni znowu spędziłyśmy z Lidką w Instytut „Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka” w Międzylesiu w Klinice Gastroenterologii, Hepatologii i Immunologii. Tym razem głównym powodem było zrobienie u Lideczki pasażu przewodu pokarmowego. W wykonanym badaniu stwierdzono niewielką przepuklinę rozworu przełykowego. Być może wystarczą same leki. Czy będzie potrzebny zabieg okaże się za tydzień. Poza tym jednym badaniem wymieniono Lidce przeciekającą gastrostomię najpierw na cewnik Foleya 12Fr celem obkurczenia otworu gastrostomijnego, a następnie wymieniono cewnik na gastrostomię Kendall 18Fr (czyli podobną na wygląd do tej co Lidka miała do tej pory, tylko o numer mniejszą).








   

   

   

   



   



   

kolorowa-szarosc-zycia.blog.pl - bo życie jest piękne

Najadłem się niepokoju, gdy do północy nie budził się z narkozy, podczas gdy ponoć miał się obudzić koło 21. Gdy jednak odzyskał namiastki przytomności, odetchnąłem z ulgą. Kociak natomiast zaczął parodiować mnie podczas mojego pierwszego kontaktu z łyżwami i lodowiskiem. A konkretnie rozjeżdżał się przy każdym kroku i zaliczał glebę co parę centymetrów. Dobrą godzinę zajęło mu, zanim stwierdził, że znów ma tylko cztery nogi i udało mu się na nich ustać, a nawet przemieszczać co nieco. Po kolejnej godzinie bania już chyba całkiem mu minęła.

Kocisko do piątku będzie miało wszyty cewnik w pewną część ciała, z którego to cewnika co rusz, w najbardziej nieodpowiednich momentach i miejscach wypływa raczej dość czerwonawa ciecz.

Teraz przyszła kolej na mnie.

Zaopatrzony więc w pieluchy przystąpiłem do instalowania ich na istocie żywej, czyli na moim kochanym kocurze.

To było jedno z najcięższych doświadczeń w moim życiu.

Wycięcie w pielusze otworu na ogon było jedyną banalną czynnością, składającą się na szereg moich nieudolnych działań, które wyglądały, jakby doprowadzić miały jedynie do niechybnej klęski.

Po.