O czym chcesz poczytać na blogach?

Celuloza

agnostyk bosy - Onet.pl Blog

Dotarł do mnie list od mojego brata . Nie wiem jak zdobył mój adres . W liście proponował mi abym podpisał zgodę na przejście na cywila to on przyśle na moje miejsce pracownika a ja wrócę do domu . Odpisałem mu , aby nie martwił się o mnie bo ja w mundurze dostałem sie z niewoli i w mundurze z niej wyjdę . W tym czasie właśnie Niemcy namawiali nas do podpisania zgody na cywila , obiecując że będziemy mogli pracować gdzie będziemy chcieli  . Byli chętni i z naszej grupy podpisało 3 i zaraz też poszli na mieszkania do gospodarzy u których pracowali .Jesienią zabrali nas ponownie do Strasburga . Ja zostałem przydzielony do grupy skierowanej do fabryki celulozy .Tam też zamieszkaliśmy w baraku . Było nas pięćdziesięciu Polaków . Pracowali też tam Rosjanie , ale mieszkali oddzielnie .Była to praca przy wyladowywaniu drzewa z wagonów , oraz przy dowożeniu i wrzucaniu kloców do maszyn , które scierały je na wióry . Wióry szły do kotłów skąd masa wypływała do basenów . Baseny o podłodze betonowej pół wklęsłej , mające w środku rury , w których obracały sie świdry . Na te świdry , jeńcy  pracujący w basenach ,przeważnie Rosjanie nasuwali łopatami masę wypływającą z kotłów na obracające się świdry . Pracujący w tych basenach musieli uważać , aby nie pośliznąć sie  na.

Każdego dnia... to cała ja...

Zaczyna się układać, gdy.. I WTEDY ZACZYNA SIĘ PIEPRZYĆ !!! chyba się już do tego przyzyczaiłam :(

skomentuj
Kawałek siebie zostawiło (0) przybyłych.


2006-03-28,21:05:50
standardowy masochizm..

miałam napisać, że minęły 23 h.. ale po zakutualizowaniu danych stwierdzam, że minęło 1,5 h :] i tak nieważne..

dzisiaj przyjęto mój konspekt.. nareszcie :]

***
i coś na rozluźnienie:
-mam nadzieję, że Ci to gdzieś utknęło, bo nie trawisz celulozy :P
-skąd wiesz, że nie trawię? :>
-no Dwori mówiła, że ludzie nie trawią celulozy..
-no właśnie Asia.. LUDZIE !! :D
(made by Trójkąt & Asia)

skomentuj
Kawałek siebie zostawiło (1) przybyłych.


2006-03-31,21:21:56
znów o kolejnej nocy chcę zapomnieć..

„o tym co nad ranem było – nie wiem..”

„zabij mnie, to nic nie boli.. jeśli chcesz mieć święty spokój.. zabij mnie..”

jest: źle, nie za.

Blog kod1111

Słonecznego dnia ..........................


KOMENTARZYK: 16 Sobota 19 maj 2007


Urobiłam sobie dzisiaj ręce po łokcie, kręgosłup
woła o litość, nóg nie czuję (głupie to jakieś
powiedzenie, wprost przeciwnie, czuję bardzo
wyraźnie), a mój organizm zgromadził zapasy
celulozy na ładnych parę lat, jak nie dłużej.
A wszystko to dlatego, gdyż w dniu wczorajszym
mój ukochany mąż skończył szlifowanie jakąś
skomplikowaną maszynerią desek na boazerię, 
którą będę miała przyjemnośc gościć w swoim 
przedpokoju na moim pieterku i jako że dziś
 na moje nieszczęście pracował i rozdwoić się
żadną miarą niestety nie był w stanie, musiałam
posprzątać ten SAJGON sama!!!
Całe piętro do mojej dyspozycji (he he he)!!! 
Jak tam weszłam, to w pierwszej chwili mnie 
zesłabiło, ale szybko wzięłam się.

Szuram tu, buram tam...

Się zająć. Tylko nie myślcie, że nie będę sprawdzał czy to zrobiliście, Kochani moi.
Buziaki.

skomentuj (3)


2006-08-24 15:59:20
Ekoteologia i literackie licytacje na dowartościowanie
Strona po stronie ekstatycznie łączę się z energią kosmosu zawartą w Pierworodnym błogosławieństwie Matthew Foxa. Jak ulegnę argumentom teologii stworzenia wywalą mnie z uczelni i… kościoła. Jestem na stronie 110 i nie spieszę się za bardzo. Im lepiej strawie tym lepiej dla mojego sumienia. Po prostu będę musiał się kryć jak zwykle i cedzić przekonania i słówka jak herbatę saszetka Liptona z celulozy (a ch*** wie z czego to one są!).
Odkrywam na nowo to co o mnie pisałeś latem zeszłego roku. W historii literatury bił się o mnie w przeszłości sonet (trzynastozgłoskowcem) i felieton w koszernym dodatku Co jest grane? Wygrywasz bezkompromisowo… i jestem cały twój. No i w przeciwieństwie do ciebie, kocham się z tobą kochać, cóż!
PS. Musiałem sobie podnieść samo ocenę. Pardon.

skomentuj (2)

2006-08-29 11:43:57
...
"[Miłość] wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma." 1 Kor 13:7

Czasami jesteś.

Scena światła

Aktorki, który był przeszkodą przy obsadzaniu Jej w wielu rolach teatralnych, tutaj okazał się ogromnym atutem. "Najpiękniejsza chrypka świata" - jak określili kiedyś Jej głos Gozdawa i Stępień - sprawiła, że aktorka była rozpoznawalna wszędzie i często przez przypadkowe osoby nazywana po prostu "Dziunią". Tego wizerunku nie zmąciły nawet role w ponad 20 filmach kinowych i telewizyjnych. Film okazał się "uboczną" formą Jej artystycznej działalności choć zagrała m.in.: w serialach "Wojna domowa", "Palce lizać", "Badziewiakowie", czy też wcześniej w filmach "Zakazane piosenki", "Celuloza", "Cafe pod Minogą", "Małżeństwo z rozsądku" i w 1969r. słynną ciotunię w "Panu Wołodyjowskim".

Kolejne pokolenia widzów w Polsce podziwiały niezwykłą witalność i sceniczny temperament artystki. Dochodził do tego zachwyt dla Jej ...kapeluszy, które były nieodłącznym rekwizytem na scenie i obowiązującym elementem Jej stroju każdego dnia poza sceną. Tak było zawsze, mimo zmieniających się trendów politycznych i trendów mody. Ten atrybut Dziuni Pietrusinskiej był jak wyzwanie w czasach, gdy ulice i sklepy były szare. Na przekór tej rzeczywistości Hanka Bielicka nakładała nowe.

marcia.ownlog.com

Co zdarza się raz, może już nie przydarzyć się nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci."

Paulo Coelho


13.11.2004 :: 13:45 Komentuj (10)



Aniele, czemu nie ma Cię na odległość ręki? Czemu wyciągając przed siebie dłoń... nie mogę poczuć puchu twoich miękkich skrzydeł???

Twoja wygnieciona aureola nie świeci już dawnym blaskiem... nie ma Cię?? Uciekłeś... miałeś na głowie za dużo spraw...
To wszystko przygniotło Cię... zgniotło i zmięło jak kawałek papieru... jak niepotrzebny materiał z celulozy...

A ja?... Ja pobiegnę przed siebie... do ziemskiego anioła... to do niego się wtulę i zapomnę o całym świecie...
tak... tak właśnie zrobię..
A potem... a potem...hmmm potem? Złego jutra już nie będzie wcale...będą tylko dobre chwile

13.11.2004 :: 22:30 Komentuj (4)



Anioły nie istnieją...
Są tylko gwiazdy...
Takie samotne pośród tysięcy innych gwiazd...
Gasną i nikt nawet tego nie zauważa...
Mam nowy cel... Zgasnąc albo uciec..
Uciec stąd jak najdalej...

alexa-n.blog

Od biologi"
kaszak,,nauczyciel" , ,,śmietnik"
korniszon,,mężczyzna" , ,,surowy nauczyciel"
labrador,,nauczyciel matmy"
maśluny,,nauczyciele"
miągwa,nielubiany nauczyciel"
szura,,ogólnie o nauczycielce"

hehehe :):) niezłe :)

skomentuj (0)

HEHEHEHE 2004-02-13 18:57:16

W szkole
A raczej w stodole, bo ponoć tak najczęściej sieją nazywa w uczniowksim języku ( już nie: w budzie!). Najwięcej określeń ma toaleta. :D

Ubikacja
ajcakibo/ajcakibu, bardach, bryklin, celuloza, cewu, klop/klopek, edek, hyde park, izba zbawień, kibelos, kibelstrasse [kibelsztrase], ubi, wiciu cebulski od skrótu WC, wiejska centrala

Korytarz szkolny
forum romanum

Pokój nauczycielski
chatka Puchatka, klatka z tygrysami, biały dom, entrejka, strefa Gazy :D

Szatnia
hades, kanały, kic

sposób wyrażania dezaprobaty
a ja was wszystkich ,,Rock and Roll",
są drzwi i parapety, szklanki i filiżanki, stołki i taborety

odejdź, odczep się

a jak nie, to leć brzegiem,
kulaj babola (przez łąki, przez pola),
idż na drzewo zrywać/ prostować.