O czym chcesz poczytać na blogach?

Castorama gazetka

W Krainie Cudów

By z pewnością wielu nerwów i uspokajania Paolowego Mężczyzny, który bardzo się tym przejął. Pozostaje nadzieja w organizatorach przyszłorocznego festiwalu dwóch kultur "Pomerania Nostra". Ech.

Jupi! Jutro pierwsy dzień w pracy! Paol ma mega odpowiedzialne stanowisko - fakturowanie w Castoramie i mega niską płacę! Jupi!

P.

wypowiedz się (0)

26-06-2006

Wrażenia po pierwszym dniu.


Dzisiaj był mój pierwszy dzień w pracy. Chciałabym, żeby ostatni. To nie jest warte tych.

5. Tyłek boli, nie ma klientów, a trzeba siedzieć.
6. Trzeba pozwolenia na korzystanie z toalety.
7. Nie mogę mieć przy sobie telefonu, nawet jeśli wyłączony.
8. Gorsze traktowanie pracowników sezonowych niż pozostałych.
I jeszcze parę innych.
To ja wolę rozdawanie gazetek.
A teraz pora na wkuwanie do egzaminu z materiałoznastwa.
Do poczytania.

P.

wypowiedz się (0)


|

sylwiunia.blog


~~Rysować
~~Pływać(plum plum)
~~jezdzić na łyżwach nartach i rowekQ
~~"przysmak swiętokrzyski" W.W.O.C.CH
~~perfumy amore amore:)
~~Czerwone róże:)



~~czytać gazetki typu BRAVO:p



~~takie sweet pluszowe misie:)kocham je dostawać:)


~~tańczyć z jakimś ciachem przy wolnych pioseneczkach:P a przy tym...hehe;P
~~marzyć i śnić:) sweet dreams:p
~~patrzyć w nocy w gwiazdki:)
~~oCzywiście longerki z KFC...
~~Fajnego mikołają z castoramy:P hehe mogłabym go mnieć w dumQ;P

Taka ja:) - Onet.pl Blog

Zagądanie tu i wpisywanie od czasu do czasu, staje się nałogiem:). Już nie wspomnę o odwiedzaniu innych blogów... Nawet dzisiaj, wróciwszy z pracy, od razu usiadłam do komputera. Ale tylko na chwilkę. Jeszcze dzisiaj mamy zamiar z mężem wybrać się do Castoramy po grzejniki do naszego domku, czynne do 21ej, więc zdążymy. Za bardzo nie uśmiechał mi się ten wyjazd, ale po krótkim odpoczynku, zregenerowaniu sił, doszłam do wniosku, że czemu nie i jedziemy:),

Czyli z krzyżykowania dzisiaj nici  .

Jednak nie pochwalę się postępem weekendowym  . Nie ukrywam, że starałam się krzyżykować, ale jak zawsze bywa: plany planami...

Wczoraj byłam na zakupach i kupiłam dwie gazetki:

"Haft gobelinowy" i "Kram z robótkami".

Bardzo fajne wzorki świąteczne w kramie, cudne grzybobranie w hafcie (piękne ale i czasochłonne). Zastanawiałam się czy przypadkiem nie kupiłam już "Haftu gobelinowego" ,.

A M E L I A - blog


Nie był szczególnie przystojny, to co mi się w nim najbardziej podobało to zarost, taki 3-dniowy jak to się mówi ale był równomierny i miał taki niesamowity brązowy kolor, nigdy nie widziałem takiego brązu. W jego mieszkaniu pachniało cytryną, 2 pokoje i sypialnia w stylu ”słomkowa gazetka ścienna”, zamiast łóżka duży, gruby materac.
Dotknął dłonią mojego policzka, spłynęła łza. Czy ja kogoś zdradzam? Wiedziałem jak to się skończy, pocałował mnie, jego usta były dziwnie ciepłe, jeszcze nigdy pocałunek nie sprawił mi tyle przyjemności, taki chropowaty,.Straciła jak ktoś sobie robił lewatywę, hihi), dziś pierwsze pranie!

Drugi brakujący sprzęt – odkurzacz, też wrócił z Krakowa, zacząłem odkurzać i ... zdechł – jak pech to pech! Dobrze, że w firmie jest Pan elektryk. Okazało się, że wtyczka padła, więc kurs do Castoramy (w Bielsku mamy konkurencję!), a tu wtyczek od metra tylko ja chciałem taką lekko udziwnianą, wybredny jak prawdziwa ciota, zeszło 20 minut, Biedronka szalał, bo żeby tak długo się zastanawiać nad wtyczką? On to prawdziwy facet jest, widzi i kupuje! Hehe! Oki, odkurzacz naprawiony, ale.