O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Carrefour

Jaki kredyt

RSS
sobota, 23 lipca 2011
POŻYCZKA GOTÓWKOWA CARREFOUR

Usługi Carrefour » Pożyczka gotówkowa

www.carrefour.pl/page/pl/tanie-promocje/uslugi/uslugi-finansowe/

1 Kwi 2011 - Usługi w Carrefour: Wywoływanie zdjęć, Doładowanie telefonów, Płatność rachunków, Stacje benzynowe, Zakupy na raty, Karta kredytowa Carrefour Visa, ...

Pożyczka na dowód | Kredyty, pożyczki bez bik, zaświadczeń

twojefinanse.info/03/15/pozyczka-na-dowod/

15 Mar 2011 - Szybka pożyczka gotówkowa Carrefour Standard jest oprocentowana nominalnie na 6,99%. Pożyczkę można spłacać bardzo wygodnie w postaci nawet 10 rat. ...

CH Molo :: Carrefour

chmolo.pl.

Blog Transportowy

Temat elektrycznych autobusów ostatnio jest bardzo popularny. Głównie za sprawą Solarisa, który chwali się modelem Urbino electric. O elektrycznym czeskim pojeździe marki SOR też jest głośno. Nie spotkałem się jednak ze zbyt wieloma informacjami na temat napędzanych energią elektryczną ciężarówek. Dlatego bardzo zdziwił mnie poniższy materiał. Zapraszam do lektury komunikatu nadesłanego przez Renault Trucks:

 ŚWIATOWA PREMIERA -

Największa na świecie ciężarówka z napędem elektrycznym

testowana w sieci Carrefour

Napęd elektryczny nie jest już zarezerwowany dla małych samochodów. 13 października koncern Renault Trucks przekazał firmie STEF-TFE kluczyki do Renault Midlum, 16-tonowej ciężarówki z napędem elektrycznym. Jest to największy samochód ciężarowy z napędem elektrycznym, który kiedykolwiek został dopuszczony do ruchu drogowego z przeznaczeniem do dystrybucji produktów żywnościowych. Nowy samochód zapewnia realizację dostaw towarów w mieście, w całkowitej ciszy i bez jakiejkolwiek emisji zanieczyszczeń: jest do tego doskonale przystosowany. Samochód ten będzie przez rok poddany jazdom testowym – będzie zapewniał dostawy.

..:::AlWaYs Be ToGeThEr... ==> BlOgUś MeGi:::.

Spotkanie z dawno niewidzianymi znajomymi:) Chrzciny Kuby na drugi dzień – Wojtuś tatą chrzestnym:) Otrzymanie stypendium naukowego z uczelni:)
LISTOPAD – Przeziębienie i choroba na wstępie:( Mroźny dzień Wszystkich Świętych [*]. Ogrom pracy w robocie:/ Na antybiotyku przez 10 dni, ale pracujaco… Zakończenie laby na uczelni – rozpoczęcie zaliczeń i seminarium dyplomowego:| Wybór promotora oraz specjalności:) Kolacja na Kazimierzu, jako podziękowanie za ogrom pracy ze strony firmy Carrefour + drobne upominki. Wielki wypad do parku wodnego z ekipą:) Bony Świąteczne od Aholda:)
GRUDZIEŃ – smutna wiadomość na początku miesiąca – firma nie przedłuży mi umowy o pracę:( Starania ze strony szefowej przez 2 tygodnie o zmianę zdania zarządu – bezskuteczne:/ Rozpoczęcie wysyłania CV oraz pierwsze, efektywne rozmowy kwalifikacyjne. Kolejne zaliczenia na uczelni:( Ogrom prac, referatów, zadań i nauki. Wigilia Aholda & Carrefoura w Fauście:) Delegacja do Będzina w ostatnim tygodniu pracy + auto służbowe do dyspozycji przez tydzień (Opel Astra Kombi 1,7 td, 2006). Spotkanie klasowe – gimnazjalne, na ryneczku (udane). Popsucie się Golfa.

Wojciech Bońkowski

Bońkowski

@Star: Link do Vinopedii który podałeś niestety podważa Twoje słowa, bo najtańszy Chevalier w Les Bons Vins kosztuje nie 37€ (to cena netto) tylko 44€. (Wine-Searcher w wynikach wyszukiwania podaje czy cena zawiera VAT, czy nie). Ta sama Vinopedia pokazuje zresztą że znakomita większość ofert na Chevalier 2001 to 50–60€ czyli niewiele mniej niż sprzedawał ten rocznik Mielżyński. Nie rozgrzesza to R.M. z narzutów (dla mnie też niezrozumiałych) na niektóre Bordeaux, ale jednak inaczej ustawia kontekst dyskusji. Mielżyński nie może się cenowo równać z najtańszymi sklepami w Europie, ale nie odstaje tak bardzo od cen średnich. A co do Chevalier 2001 w Carrefourze za 89 zł, będę obstawał przy sformułowaniu „spady”. Było to wino niesprzedane we Francji i jeszcze do tego źle przechowane (niektóre butelki przeciekały, wino było wyraźnie ewoluowane) – co zresztą sam przyznałeś („co drugi był w porzo”).

@Temi: W sprawie Amarone Tedeschi zgadzam się z Panem – to wino powinno kosztować taniej. (I niewielkim pocieszeniem jest, że poprzedni importer czyli Wine4You od lat je sprzedaje za 199 zł). Od dawna postulowałem (także na łamach MW) żeby znalazł się odważny importer, który postawi na półce wina ze sławnych apelacji takich jak Brunello, Barolo czy Amarone za 99 zł. Sporadycznie się to udawało i na miejscu.

Witaj Stolico

 

 

Kochane Powiśle… Jedna z tych dzielnic pełnych małych sklepików, budek z warzywami, uroczych piekarenek i cukierenek. Wszędzie blisko i tak swojsko… Sprzedawczynie uśmiechają się i mówią dzień dobry ilekroć mój łeb pojawi się w drzwiach. To miłe, kiedy okazuje się, że choć byłeś w małym sklepiczku ledwie trzy razy, pani za ladą cię poznaje i jeszcze pyta jak minął dzień.

W tym słodkim i miłym klimacie Powiśla jest tylko jedna mroczna rzecz, która wybija mnie z równowagi – sterczący jak ość w gardle, wielki, biały, odrapany Carrefour naprzeciwko Mostu Poniatowskiego. 

Oczywiście jak na “samo zło” przystało, Carrefour narzucając niskie ceny (i niską jakość) chce wygryźć wszystkie przeurocze małe sklepiki z interesu. To podła, ale szeroko praktykowana strategia. No, ale nie na to chciałam właściwie ponarzekać.

 Wczoraj w godzinach wieczornych miałam tę niechybną przyjemność wstąpić do Carrefoura. Nie minęły trzy sekundy jak wybiegłam z krzykiem.

Powód!? SMRÓD! Paskudny smród przy samym wejściu do sklepu! I nie, moi drodzy, to nie szambo wybiło. To był zapach zgnilizny, jakiegoś mięsa czy coś (PADLINA!!!!)… Jak mówił mi mój czuły nos woniało od paskudnych zamrażarek z rybą.

Skandal i tyle. Jak można tak w sklepie nie dbać o czystość? Jakby tego było.

Carrefour kraków

Wszysciutko:)

29
30

 
Cosik o mnie
jowitka14
20
,
Kraków
czesc:* mam na imie.
przedwczoraj byłam se na polku ...mmm...było suuuper bardzo mi sie podobał ale czas szybko sie kończy:) hmmm jeszcze jak sie chodzi na polko z tak wyjątkowymi osobami to az sie nie chce isc do domku...wczoraj mojej mamy urodzinki byłam z Violą w carrefourze po zakupy...loool.. fajnie było:D:D potem zrobiłam mamie imprezke pozapraszałam kolezanki mama weszła do domku i ze wzruszenia sie rozpłakała...potem na chwilke u Violi też spoko...wydałam w cholere kasy na dzwonienie do Tomka:D ale lightowo było wieczorkiem horror klątwa ...mmm....

........::::::::::: :):) I LOve DanCe:*:* ::::::::::........... - Onet.pl Blog

Miałysmy dziś wyjść wieczorem na pole i jeszcze musze zamieścić tu to opowiadanie,które powiedziałam,że ukaże sie w piątek.Ale napisze go pod wieczór,bo narazie to "rekopis" nie jest jeszcze w Krakowie hehe:):)Dopiero póżniej go dostanę.Nom więc kończe.(powoli),jeszcze nie.Ponieważ nie bedzie mnie długo na blogu,to chce bardzooooo pozdrowić Kasie i Basie:*:*:*:*Jak wróce to bedziemy.

Nie będzie...:)
Hej:)Obiecałam,że będe codziennie coś pisać,więc pisze,choć kilka słów.Właśnie wrócilam z carrefoura.Byliśmy na malych zakupach.Niedlugo będę robić ciasto z wiśniami,bo mamy ich bardzo dużo,bo zbieramy z drzew na działce u wujka.Noi jak byłam w sklepie to zapomniałam kupić tych 3 talii.
TanIEc TowaRZYskI
  •  taniec:)
  •  t.towarzyski(kraków)
  • sklep taneczny ARTdance
  • sklep taneczny SPIN