O czym chcesz poczytać na blogach?

Caputo's

starsza-krew - Nirvana BLog

Szczęściecie daje mi...
NIESZCZĘŚCIE, BÓL i CIERPINIE...
ech...nie innych...
moje własne...
muszę znaleźć jakiegoś dobrego psychologa...
chociaż kiedyś ktoś mądry zauważył...
że psychologa może mi zastąpić przyjaciel...
Ale czy podoła...
ja chcę pomocy...tak bardzo chcę...
ale nie umiem prosić...
skomentuj (2)




2004-04-11 21:29:23 >> Serdecznie zapraszam...do mojego życia...

Dziś Ósmy dzień tygodnia...bo dziś po stworzeniu świata i odpoczynku około 2000 lat temu Zmartwychwstał człowieczy syn Boga...Jezus...
"et vidit duos angelos in albis sedentes unum ad caput et unum ad pedes ubi positum fuerat corpus Iesu"
może to to... może to że wiosna...
ale coś mi pomogło...
(ludzie założyłam spódniczkę...:D no i glany...hie hie hie)
jako osoba mało wierząca w cokolwiek zakładam że wiosna...:P
ale byłam w kościele...od...
od dawna nie byłam...
i się wybrałam z rodzinką...
bo głupio mi było stać przed...
fajnie było...
a potem spacer po Starówce i cmentarzu...
i odwiedziny u babci
i kolejny spacer...
zauważyłam że lubie spcerować...
bo jakoś zmusza mnie to do refleksji nad własnym i innych życiem...
poczułam że jest jeszcze.

Oto mój pamiętnik - Onet.pl Blog

Powiedział Percy-Prefekt: najkrótszą drogą do wieży Gryfonów. Z tego co pamiętałam pięter było z osiem, w tym Wieża Astronomiczna i pokój profesor Sybilli Trelawney, nauczycielki wróżbiarstwa. Wchodziliśmy aż na siódme piętro, gdzie mieścił się nasz Pokój Wspólny. Gdy byliśmy na trzecim piętrze spojrzałam na drzwi, za którymi był Puszek. Trójgłowy pies należący do Hagrida. Tylko ja jedna ze wszystkich uczniów(tu podkreślam UCZNIÓW) Hogwartu wiedziałam o tym. W końcu stanęliśmy przed portretem Grubej Damy.
- Hasło? - zapytała. Zanim Prefekt zdołał coś powiedzieć ja oświadczyłam:
- Caput Draconis. - wszyscy spojrzeli na mnie, a szczególnie Percy.
- Skąd wiesz jakie jest hasło? - spytał. Spojrzałam na niego. Pomyślałam przez chwilę, a potem odparłam:
- Drugi Prefekt Gryffindoru mówiła reszcie Gryfonów jakie jest hasło. Usłyszałam przypadkiem jak ono brzmi. - odpowiedziałam wchodząc pierwsza do Pokoju. Reszta też weszła. Percy powiedział gdzie, co jest. Potem poszliśmy do swoich dormitoriów. Po kilku minutach Hermiona spytała:
- Powiedz prawdę, skąd ty to wszystko wiesz? Jakoś nie wierzę, że usłyszałaś hasło od drugiego Prefekta..

Searching for the reason... - Onet.pl Blog

Dlaczego jedni luczie przychodza, a inni musza odejsc, oddalic sie? Nie chce tego, nie!!

Oliwqa (14:26)
26 piór opadłych ze skrzydeł

19 stycznia 2006
It's geetting better ;)

Dzisiaj kolos anatomii pod tytulem "Caput et collum", jeszcze tylko jutro parazytologia i wooolnee :)) No, nie liczac egzaminu jednego biologii, ale nie bedzie zle (oby:))

 

Zaliczylam dzisiaj dany kolos, skacze z radosci wraz z kumpelami! To byl najwiekszy koszmar minionego miesiaca, wielki nie opuszczajacy ani na chwile stres i strach przed jutrem :D Koszmarne wizje z Dr Parvusem (dla niewtajemniczonych nasz profesor anatomii, wzrostu...hm... baaardzo filigranoweego:P) w roli glownej....

Ale sie udalo! To jest najwazniejsze! :)

Kolejna ciezka proba za mna.. Po calym tym wstretnym kolosie widok kilkunastu ludzi, ktorzy drzacymi rekami trzymaja papierosa i nerwowo zaciagaja sie, moglby skusic.

A.T.O.M. - inna historia. Tu granicą może być jedynie Twoja wyobraźnia! - Onet.pl Blog

Nie wiem, kiedy wogóle będzie. A jest to spowodowane moim kompem, który jest Is Death. Teraz ruszyłam moje cztery litery i poszłam do kafejki do  której  mam 3km. No cóż, uroki mieszkania na obrzeżach miasta, na dodatek na Za Dupiu Dolnym (tak nazywam moje ukochane osiedle na którym mieszkam) na którym nie ma jeszcze drogi aswaltowej. Widzę, że zeszłam z tematu, więc wracając do niego. Mojego kompa zaatakował wirus, który pokasował mi prawie wszystkie pliki (w tym także mój folder w którym miałam zapisane moje kolejne opowiadanka). Próbowałam go w jakiś sposób naprawić, ale moje zręczne rączki sprawiły tylko, że pogorszyłam sprawę i komp zrobił caput. I teraz mój grat stoi bezczynnie w pokoju i śmieje się do mnie głupio. Muszę teraz wykombinować jakiegoś informatyka, ale tu kolejny problem. 1. informatyk jakiego znam wyjechał do Angli, 2. miał wypadek i leży w szpitalu a 3. gdzieś wcieło na urlopie. Więc teraz mój ojciec jakiegoś poszukuje i jak znajdzie to będzie the best! A minie troszkę czasu zanim znajdzie a potem będzie trzeba wszystko instalować na nowo. Więc troszkę to potrwa. Ale coś wykombinuję do tego czasu i na pewno w najbliższym czasie dodam coś nowego. Obiecuję. Albo przejdę się znów do kafei albo do którejś z koleżanek.
No i przepraszam za utrudnienia.
POzDr. :D

SToMaG Co. unlimited nota bene

W SERCU (interludium 23 mph)

- Dziś oferujemy Florentynę 23850 Ferro, Ludwika L-5 oraz Afazję b/n. Jan Milion?! Nie. Nie jest dostępny. Wiem! Czytałem. Przykro mi… Emanuel był tylko 1. Też Państwo czytali?  Żadnych egzotycznych. Mamy dobre końcówki małżeńskie.  Proszę Państwa, to nie zgaduj-zgadula, tu się prowadzi Poważne Rozmowy. Słucham!? Nie ma lepszych fenowarów od Szydercy 2.0. To sobie Pan zemuluje na zwykłym szybkowarze. Stara technologia, owszem, bywa skuteczna. Prus, nie Proust. Łabędzi nie sprzedajemy, żegnam! Leda to sobie Pani może w elektrycznym kupić!

STACJA 98 (inter-intermedium)

- Caput Mortuum proszę, ze śmietanką, mumia, filecik, fiolecik, cukier, octem jakby, octan ołowiawy, cukier ołowiowy, I jeszcze to. Wszystko… dziękuję, można tu? Wszyscy ze śmietanką, i cukrem, tixotropowy zestaw wędlin, parówki z pierwszego tłoczenia, nie ma.

EROZJA NASZEJ PANI (bez swych kawalerów jednak)

- Skandaaaal. In vivo. Krucho mi się robi kiedy myślę o straconych dekadach przechłodzenia, o nieustannym powstrzymywaniu się od cieknięcia, Cała nasza Wielka Rozeta… - a Pan Szklarski po prostu In vivo, przewodniczący Vitrus, In vitro Veritas zakrzyknęliśmy chórem z naszych kwater, poszybował trup by rozbić.

Huńćwoki i spółka ZOO xD

Alex pergamin. Przyłożyłam do niego koniec różdżki.
- Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego.- wyrecytowałam, nie spuszczając z oczu zaskoczonej miny przyjaciółki. Oddałam jej pergamin. Alex spojrzała na pojawiające się napis.
- Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz, zawsze uczynni doradcy czarodziejskich psotników, mają zaszczyt przedstawić Mapę Huncwotów.- przeczytała na głos.- Skąd tyś to wzięła?!- pisnęła zaskoczona, a na jej twarzy wymalowało się nieopisane szczęście.
Nie odpowiedziałam. Zrobiłam tylko wszechwładną minę i zaczęłam tłumaczyć połamanej Black swój plan zemsty na huncwotach.
***
- Caput Draconis?- od dobrych dziesięciu minut stałam przed portretem Grubej Damy. Ale za nic nie mogłam sobie przypomnieć aktualnego hasła!
- Nie...- ziewnęła Dama na obrazie.
- Kurde, no nie wiem! Już mi się pomysły skończyły!- pisnęłam, załamując ręce. Jak to możliwe, żeby zapomniałam hasła?!
Stałam chwilę wpatrując się w kobietę z płótna.
- Nie możesz mnie wpuścić? Przecież wiesz, że to ja!- spróbowałam tak. Była to jedyna szansa na to, ze jednak mnie przepuści. Albo przesiedzę tu całą noc.
- Nie. Bez hasła nie wpuszczam NIKOGO. Nawet wasz opiekun, jak chce wejść, musi mi podać hasło.- powiedziała dumnie Gruba.