O czym chcesz poczytać na blogach?

C2h5oh

toffic blog

Sie wyżalić drugiej osobie, ale tu nie bylo by to możliwe, nikomu nie przyniosło by to nic dobrego.
skomentuj (0)




2008-05-14 01:44:44 >> so close

      Zrobienie czegoś na granicy rozsądku, zaangarzowanie wszystkich zmysłów, odruchowe i instynktownie wykonywane czynności, otarcie się o śmierć daje niesamowity efekt zapomnienia. To lepsze niż alkohol, czy dragi, pozostaje pełna świadomość.
skomentuj (1)




2008-05-15 01:25:10 >> mistake

Jak łatwo źle odczytac intencje.
skomentuj (0)




2008-05-18 00:35:03 >> C2H5OH bullets

Moje mózgowie podziurawione jest kulami etanolowymi. Sześć dni uzupełniania chemoglobiny o C2H5OH skutkuje niekontrolowaną podróżą do Wrocławia i póżniejszym ukrywaniem się przed rodziną. Ale najciekawszy efekt to totalna atrofia umiejętności składnego zlepiania myśli w logiczną całość.
skomentuj (0)


pamiętnik... dla Ciebie...

poniedziałek, 09 listopada 2009
bariera...

Esz, no i muszę zmienić konwencję bloga. :P Nie ma bowiem sensu pisanie pierwszej części większości notek, które opisywały mój dzień. Nie ma sensu, bo przecież go już znasz. :P I jakoś - szczerze mówiąc - nie żałuję, że to zmieniam... :)

Kojarzysz czym jest bariera krew - mózg? To naturalna ochrona naszego mózgowia przed szkodliwymi substancjami. Przepuszcza tlen, dwutlenek węgla i substancje lipofilne (w tym C2H5OH :P), a nie jest przepuszczalna dla innych cząstek. Chroni więc także mózg przed wahaniami stężenia tych substancji. Całkiem mądre, nie?
Niestety psychika też potrafi stworzyć sobie analogiczną barierę... Barierę, która niekoniecznie będzie zatrzymywała to, co szkodliwe, a przepuszczała to, co dobre. Jedyny jej plus, to - jak wyżej - zabezpieczenie przed wahaniami stężenia szczęścia i smutku... Człowiek posiadający taką barierę żyje sobie spokojnie... Jak Szymborska napisała: ma serce suche jak orzeszek, maleńki los naparstkiem pije, z dala od zgryzot i pocieszeń... Aż w końcu przychodzi taki.

My destination.

22:16, aguska_xd
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 kwietnia 2012

Nienawidzę być w tym domu. Szczerze, z dnia na dzień jest tu gorzej. Codziennie pachnie wódą i fajkami, codziennie jest bardziej chamsko, nieprzyjemnie. Nawet filmu nie można pooglądać, bo ktoś jest kurwa uparty i przyćmiony już C2H5OH. Kurde, tak bardzo chciałabym odlecieć stąd. Nie wytrzymuje tych wahań nastrojów. Jest miło a za chwile już jestem wyzywana. Po prostu tak cholernie chce mi się ryczeć cały czas jak jestem tutaj... to ma być dom? Też Mamo, tato będę przychodzić do domu uchlana, otulona papierosowym smrodem. Co zrobicie? Dacie mi w pysk? w takim razie ja powinnam to samo robić, bardzo często. Udawajcie dalej dobrą, wspaniałą, przykładną rodzinkę tylko nie pytajcie sie mnie, dlaczego wciąż chodze smutna, przecież wszystko mam! Zastanówmy się, czy na pewno wszystko?

Raindogshow

A propos nowej listy leków, temat modny ostatnio więc i ja wtrącę swoje trzy grosze: czytam tę listę, czytam, fajna nawet. Niektóre leki mają nazwy jak postaci z Sapkowskiego, ale nie o tym chciałem. No więc czytam, czytam, całą przeczytałem i znowu nie znalazłem ważnego a wcale nie taniego specyfiku, do którego jak nic przydałaby się refundacja, no bo ja na ten przykład setki złotych co miesiąc na ów specyfik wydaję w celu zwalczenia przypadłości, fachowo zwanej weltschmerz. Chodzi mi o specyfik występujący pod różnymi nazwami handlowymi mający jednak jedną substancje czynną w formie cząsteczek C2H5OH. Skandal!

20:06, raindogshow , Eseje egzystencjalne
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 listopada 2011
Minister od Sportów

chujowy chuj

Umiejętność rozmowy jako takiej, wolałbym nie mówić nic, a jeśli już muszę, to staram się wypowiadać jak najmniej słów. Takie życie.

Podoba mi się bardzo pewna dziewczyna, która rano jeździ tym samym co ja autobusem i zaczynam obmyślać plan, jakby tu ją namówić na kawę lub wódkę. A mnie się mało dziewczyn podoba, więc musi w niej coś być, coś się musi kryć za tą piękną, trochę jakby kamienną twarzą. I ja mam zamiar to odkryć.

Nie piję pierwszy dzień od wielu dni i szczerze mówiąc czuję się nieswojo, głupio i dziwnie pusto.

PS. Zauważ Drogi Pamiętniczku, że ani razu nie użyłem wulgaryzmu.
PS. I żeby mi się tak kurwa wódki nie chciało, jak mi się chce, to by się nawet udało podtrzymać kulturalną tendencję. A tak - dupa zbita.

skomentuj (3)

c2h5oh 2007-03-29 22:36:20

Najebałem się i najarałem trawy.

Niedługo rok. Trzeba się przygotować.

skomentuj (0)
Strona główna
marzec 2007