O czym chcesz poczytać na blogach?

Byakuya

Shakrei's Story... BLEACH - Onet.pl Blog

Jeszcze ranę po mieczu. Syknęłam cicho. Woda w wannie zabarwiła się na różowo. Gdy skończyłam myć włosy i wyszłam z wanny, stwierdziłam że zostawiłam piżamę w pokoju. Otuliłam się ciasno trochę przykrótkim ręcznikiem, drugim związałam włosy w turban. Jeden kosmyk moich dziwnie białych włosów zdołał się przecisnąć i zwisał sobie z mojego czoła. Ostrożnie otworzyłam drzwi od łazienki i wyjrzałam na przedpokój. Nikogo. Weszłam do swojego pokoju i zamknęłam cicho drzwi. Moja nieszczęsna piżama leżała na łóżku. Postanowiłam szybko się w nią przebrać, wszyscy siedzieli na dole, słyszałam głos Matsumoto i Renjiego. Byakuya i tak by się nie odezwał, a Hitsuś pewnie gra w swojego Gameboya. Rozwiązałam ręcznik i założyłam spodenki. W chwili gdy sięgałam po koszulkę, drzwi otworzyły się gwałtownie. Odwróciłam się i zobaczyłam oszołomionego Hitsugayę. W następnej chwili już schylałam się po ręcznik na podłodze żeby się nim zakryć. Spojrzałam mimochodem w lustro. Miałam lekki rumieniec na twarzy, ale to nic w porównaniu z Tośkiem który był cały czerwony i stał dalej z wybałuszonymi oczami.
- Nieładnie wchodzić do czyjegoś pokoju bez pukania. - odezwałam się.
- Do czyjegoś? Podobno mam tu spać! - oburzył się białasek próbując.

To turn the sorrow into the treasured gold - Onet.pl Blog

            - Co się stało?– mruknął Ichigo, otwierając oczy. Spoglądał na nią przenikliwie, najprawdopodobniej wyczuwając jak spina ze złości mięśnie. Uniosła się na łokciach, przyglądając badawczo mężczyźnie.

            - Naprawdę uważasz, że Mai jest piękna?

Przewrócił zirytowany oczami, podkładając jedną rękę pod głowę.

            - Tak, jest śliczna. Do czego dążysz? – odpowiedział, ale musiał zobaczyć jak marszczy ze złością nos, więc pospiesznie dodał: - Nie martw się. Nie zamierzam robić za kochanka żony twojego brata. Byakuya jest cierpliwy, ale myślę, że tego by mi nie wybaczył i do końca życia goniłoby.

Liceum yaoi - Onet.pl Blog

Się zastanawiając głęboko nad powodem zaproszenia Hanatorou przez przełożonego. Zrezygnował jednak z wysilania i tak zamulonego umysłu.

- A po co?

Chłopak zastanawiał się chwilę, po czym wzruszył ramionami.

- Nie wiem.

- Aa…

Dochodząc do budynku, w którym urzędował Byakuya, obaj spostrzegli z daleka jego smukłą, dumną sylwetkę czekającą przed wejściem. Renji instynktownie wyczuwając niebezpieczeństwo poczuł, jak żołądek skręca mu się na boki. Przez ułamek sekundy miał ochotę się wycofać, bowiem reiatsu Kuchikiego od pewnego momentu nieprzyjemnie wdzierało się pod jego płaszcz kując i drapiąc całe ciało, wywołując irytujące mrowienie. Tylko Hanatorou był wciąż uśmiechnięty i nieświadomy.

- Dzień dobry, kapitanie Kuchiki! – medyk skłonił się nisko nie dostrzegając minimalnego skinienia głową „jaśnie.

moja-wlasna-pigulka.blog


  (W końcu na miejscu. I tak rozmowa za bardzo się nie klejiła. Energiczny porucznik i oschły kapitan..)
  Kapitan Kuchiki podszedł do jednej z pielęgniarek.
  - Czy jest Kapitan Unohana? - spytał.
  - Och, Kuchiki-sama, kapitan Unohana właśnie przed chwilą "wybyła", że tak powiem, <hihi> ale śmieszne słowo, prawda, Kuchiki-sama? <hihi>! - pielęgniarka wyglądała na "lekko" nietrzeźwą. - A coś Ci dolega, Kuchiki-sama? Chętnie się tym zajmę! Naprawdę! <hiks>!- czknęła głośno, a po korytarzu rozniosł się zapach sake.
  - Nie. -rzucił krótko Byakuya. Renji przyglądał się całemu wydarzeniu z boku, powstrzymując się od rąbnięcia dziewczyny.
  Byakuya ruszył w stronę wyjścia z dusznego szpitala, jeżeli można to tak nazwać.
  - Renji, idziemy. - powiedział oschle. - Mimo, iż nie mam żadnych uzdolnień medycznych, będę musiał sam się tym zająć. - skrzywił się.
  - Hej, a co ze mną?! Nie zostawiajcie mnie tu! - krzyczała pielęgniarka.
  - Zamknij się, pijaczko, baka yaro. - warknął Renji.
  Wyszli na dwór i skierowali się do kwatery oddziału 6. (Renji stracił już trochę dużo krwi.) Weszli do mieszkania Byakuyi.
.

Miniaturki, czyli co by było gdyby było inaczej

Ci swoje, ale chyba będą za słabe.

Leeford zacisnął pięści jeszcze mocniej.

- Ja... - zająkał się. - Dziękuję za wszystko.

I wyszedł.  

00:27, miniatureczki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 lipca 2008
~Bleach~

Nie dość, że Katsumi sprowadziła Rukię, to jeszcze pomogła przekonać ród Kuchikich, ażeby włączyć ją do ich klanu. Byakuya był zdania, że działania Tochiro są zbędne, że sam poradziłby sobie. Dziewczyna jednak puszczała te komentarze mimo uszu. I dalej dzielnie trwała przy Kuchikim, kiedy niektórzy członkowie wyrażali swoją niechęć do Czarnowłosego.

Byakuya natomiast, mimo tego, iż starał się pokazywać w świetle jak najbardziej dla siebie korzystnym, dając do zrozumienia, że pomocy nie potrzebuje, był niezwykle wdzięczny Katsumi za to, co dla niego zrobiła. Czuł się źle ze świadomością, że podczas jej nieobecności posądzał ją o brak zainteresowania i pozostawienie go w okresie, kiedy najbardziej potrzebował jej obecności. Nie.

Only Bleach-wszystko o BLeaCh :) - Onet.pl Blog


Wzrost: 187 cm
Waga: 72 kg
Zanpakuto: Sougyo no kotowari

Parę słów o Ukitake:
O Ukitake nie wiemy wiele. Podobnie jak Shunsui dowódca 13 dywizji posiada (jeden z dwóch w całym Społeczeństwie Dusz) zanpakuto o bliźniaczych ostrzach - Sougyo no Kotowari (jap.dosł. "Prawda Ryb" (Ryby jako znak zodiaku)). Uwolnienie zanpakutou następuje na słowa: Nami kotogotoku wa ga tate tonare. Ikazuchi kotogotoku wa ga yaiba tonare. Sougyo no Kotowari! (jap.dosł. "Gdym ja cały falą, bądź obok tarczą. Gdym ja błyskawicą, bądź obok mieczem. Sougyo no Kotowari!")

 
Byakuya Kuchiki
Zawód: shinigami, kapitan 6 oddziału
Urodzony: 31 stycznia
Wzrost: 180 cm
Waga: nie podano :)
Zanpakuto: senbonzakura

Parę słów o Byakuyi:
Byakuya to spokojny, małomówny i rzadko ustępliwy shinigami. Strojem nie wyróżnia się od innych dowódców. Charakterystyczny dla niego jest jasno-zielony szal i rękawiczki na obu dłoniach. Na głowie nosi porcelanowe nakładki (jap.kenseikan" - w dawnej Japonii oznaka szlachectwa) wydzielające pasma włosów, z czego trzy.