O czym chcesz poczytać na blogach?

Buzu squat

...pustka...

Ma zrobić skoro nie ma numerka kazało jej do końca zostać... Na szczęście trzeci barman wezwał szefa, a ten zlitował się nad nami i pozwolił nam wziąść kurtkę Kali... Nawet nie chciał brać danych od Kali... Jednak znajdują się na świecie mili ludzie...
2003-02-07 12:03:25
...napociła się i wymyśliła Kress_Ka... skomentuj (10)




Buzu Squat "Przebudzenie"...

Uwielbiam ta piosenkę od kiedy ją usłyszałam jakieś 10 czy 9 lat temu... I wczoraj będąc w Kontrastach Furia puścił tą piosenkę... Poleciałam więc szybko do niego zapytać się co to leci, bo jak zwykle nie wiedziałam jak się ta piosenka nazywa... Dziś za to odnalazłam sobie tę piosenkę w internecie i się w niej.

Elentari ... kiedyś, gdzieś ...

Ich wiecej, cieszyć się widokiem,


nie wyjadac ich wnętrzności, nie wchodzic w ich skórę


ztępić w sobie instynkt łowcy, wtopić w naturę.




I nie wiesz, nie wiesz,nie rozumiesz nic


I nie wiesz, nie wiesz, nie rozumiesz nic




Oto i nowa NOTKA :D


KAPELA BUZU SQUAT - polecam :)



07.03.2006 :: 20:35 Komentuj (8)
Mam nowy szablon na którym są wszyscy razem :D i jest też Krzys :D Tylko go nie widac bo go Kubus i Tygrysek zakryli :)


SZABLON MAM DZIEKI MYSZCE :D ZA CO JEJ DZIEKI WIELKIE



11.03.2006 :: 13:51 Komentuj (2)
...


Mogłam być.

brudnopis-rzeczywistosci blog

Przeżyć. ja i tak za jakiś czas wygumkuję się z waszego życiorysu, czy tego chce czy nie. chwila. hm. rzeczownik idealnie opisujący istnienie ludzkiego żywotu.

„Słuchać w pełnym słońcu, jak pulsuje Ziemia
Uspokoić swoje serce i niczego już nie zmieniać
I uwierzyć w siebie porzucając sny
To twój bunt przemija, a nie ty.”
Buzu Squat - "Przebudzenie"

całuję!

PS. kocham i jestem kochana, po mimo, a nie za.




skomentuj (4)


Blog valkiria7

A "customer care" to nie tylko zrefundowanie opłaty za wynajęcie sprzętu.
Język ciała wyraźnie wskazywał, co należało zrobić.
Ale niedomyślny i nieczuły szef nie pełzł u stóp, nie rwał włosów w rozpaczy nad tragedią rodzinną, której relacje i więzi zostały zagrożone degradacją, jeśli odbiornik szlag trafił.
A Buzu Squat mi tu jęczy, że "nie wiesz, nie wiesz, nie rozumiesz nic'.
Oh, jakże jestem cyniczna i nieczuła, bo po drugiej stronie lady.
Jak przedkładam własny interes nad narażanie się chlebodawcy w obronie uciśnionych (no, cisnienie odgrywa tu akurat nieszczelne znaczenie).

Przyjrzyjmy się zawiedzionej.
Ma prawo do frustracji, a jakże.