Tortille są zachwycające. Można z nich zrobić taco, burrito, nachosy, czy właśnie chimichange. Zdecydowałem się na przygotowanie jej głównie przez moja chorą fascynacje wszystkim, co ma dobrą nazwę. Tym razem znowu się udało i chimichanga z pewnością jeszcze powróci na talerz. W gruncie rzeczy, chimichanga to burrito usmażone na głębokim (lub nie) tłuszczu. Całość po przygotowaniu powinna przypominać ładny równy pakunek. Oczywiście moja zręczność na poziomie odyńca skutecznie utrudnia mi wykonanie.