O czym chcesz poczytać na blogach?

Burger king

United States of America-lovers

Nie jedna reklama, tylko cała seria filmików. W jednym z nich David Beckham zamawia owocowego shake’a. David ładnie wygląda (przyznaję, że pan Beckham owszem jest bardzo przystojny, ale szanuję go też jako pracowitego piłkarza:) ), pracownicy sieci są oczarowani – i widownia przed telewizorami prawdopodobnie też.

Burger King nie pozwala publikować filmów bezpośrednio na cudzych stronach (szkoda, panie Burger King), dlatego – tylko link do YouTube’a

W innym spocie Jay Leno podjeżdża do kasy i zamawia posiłek z nowego menu. Takie drive-thru w środku restauracji. I znowu – robi wrażenie.

Jest też Salma Hayek, która w ciągu 30 sekund pokazuje kilka twarzy: nastolatki w aparacie na zębach (Brzydula Betty?), matki karmiącej, sexy lady. Ach, jak ona.

Madelska blog

Zobaczyć:

Moim zdaniem najlepsza wersja reklamy, czyli Beckham wywołujący szybsze bicie serca wśród personelu Burger Kinga (i nie chodzi tu tylko o jego żeńską część…). Salma Hayek i Jay Leno nie robią już na mnie takiego wrażenia…

Czy hasło “Exciting things happen at Burger King” ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości? Reklamy stanowią zabawne potwierdzenie tych słów, nawet proces obsługi w Burger Kingu może być ekscytujący!

eat shit and die

mizerny wyraz twarzy i skręty kiszek to objawy dopadające mnie po 7 dniach abstynencji fastfoodowej.

Trzy znane marki ale równie gówniane, jakie testowałem to:

McDonald`s

KFC

Burger King

 

Obyło się bez sraczki, więc możecie spokojnie czytać do końca. Jakości oraz konsystencji kału też nie będę opisywał, więc nie ma się czego bać.

 

Burger king okazał się

Mały Skarbek to wielkie szczęście. - Onet.pl Blog

  

  

  

  

Potem poszlismy na deptak, ktory takze jest piekny. Ja i Tata jedlismy lody, a Laura podziwiala widoki. Pospaceowalismy, popatrzelismy i znowu pojechalismy dalej.

Tym razem udalo nam sie odwiedzic Burger King´a. Laura spala, a kiedy sie obudzila nie bardzo wiedziala gdzie jest ;-)) Ogldala wszystko- lampy na suficie, ludzi, ktorzy zjadali ze smakiem swoje porcje oraz dzieci bawiace sie w srodku, lub w slizgawce. Ogolem dzien byl bardzo udany! Na sam koniec odwiedzilismy moja przyjaciolke, ktora mieszka w miescie niedaleko Burger Kingu. Przyjaciolka spedzila noc u nas w domu ;-)