O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Buongiorno

Buco Azzurro

Adresu zameldowania. Należy podać dowolny, PEŁNY (może być wyimaginowany) adres rzymski. Najlepiej przygotować wcześniej kilka wersji, na wypadek gdyby urzędnik był zbyt upierdliwy.

In bocca al lupo

red. Esedra i red. Wielokropek


Link 13.10.2008 :: 14:59 e Lei, che ne pensa? (2)
Korespondencja z zagranicy

ODC III - 1 PAŹDZIERNIKA

Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany dzień. Rozpoczęcie roku akademickiego. Pierwsze zajęcia rozpoczynają się o 9:30 w Aula Grande, Vetreria.

7:00 pobudka
7:30 śniadanie
8:00 jesteśmy na przystanku
8:12 stoimy w korku
8:20 portiernia na wydziale w Villa Mirafiori
- Buongiorno, stiamo cercando l'Aula Grande, Vetreria...
- Cosa?
- AULA GRANDE, VETRERIA!
- A che cosa vi serve?
- Abbiamo un corso la`
- Corso di che cosa?
- Non mi ricordo...
- Vetreria? Mai sentito. Andate alla sede centrale, aula grande sara` sicuramente la`
8:50 stoimy w jeszcze większym korku
9:10 sede centrale, piazzale Aldo Moro 5, portiernia Facolta` di Scienze Umanistiche
- Buongiorno, stiamo cercando l'Aula Grande nella Vetreria
- Ma non e` qui!
- No?? Allora dov'e`?
- Avete presente lo scalo San Lorenzo?
(w tym miejscu następuje długi i precyzyjny opis drogi do Vetrerii)
9:15 wyruszamy w dalszą drogę, tym razem na piechotę
9:20.

-Jak na spowiedzi. -burknęła i odwróciła się do niego plecami. - Onet.pl Blog

Pogadać? -Powiedziałam melodyjnie.
   -OK. - Westchnęła i rozłączyła się. 
   Ubrałam kurtkę i wyszłam na dwór. Wiatr lekko wiał, a w powietrzu czuć było sól. Zrobiłam krok do przodu.
   -Jesteś pewna , że Chiara tak postąpiła? -Usłyszałam zmęczony głos Vittori.
   -Tak. 
   -A ja nie. Ona  takich rzeczy nie robi. Może to coś nie tak jest z Valeriem...
   -Przymknij się.
   -Agresor.
   -Wcale, że nie.
   -Ja tam wiem swoje.
   -Właśnie nie wiesz nic. -Burknęłam, wchodząc do sklepiku. - Buongiorno Signor Malaparte! 
   -Buongiorno, Buongiorno. -Powiedział Pan Malaparte, które imienia nigdy nie znałam i chyba nigdy nie poznam.
   -Poproszę, chleb i...
   -miód? -Rzuciła Vittoria.
   -Chleb i... -Powiedziałam stanowczo, ponownie się zawieszając.
   -Miód! -Oznajmiła okrutnie Vittoria.
   -Nie lubię miodu!
   -Ale ja lubię!
   -I co z tego?
   -Zostaje u Ciebie na noc, pomalujemy paznokcie! -Klasnęła w dłonie. -Poproszę chleb i miód. -Rzekła z uśmiechem.
   -Nic o tym nie.

.:: bLOg KumKAjĄcEgO KoSmiTY ::.

Z zuzka, piotrek zioooom, chopoki sie wczesniej zmyli ale tysh smiesznie bylo :P rozmowa przed pizza hut... slaaaaaaaaaaaaaasz :P wypas taniec z Wami, ogolnie mnostwo znajomych, kamilka z szymonem przyszli nawet. pycki i agatka mua :) powrot: mika, suzi, piotrek & ja. parle wu franse, łi spik inglisz, parjamo italjano, szprehen zi dojcz, etc i nie zapomnijcie o akcencie, spotykamy pod pdt k & sz sukos policjos "a to Wy Polacy?!trzeba bylo tak od razu" bardzo mily wieczor i powrot z biby. kolejny tydzien... byle do piatku i litel bibejszon u Ciebie aaaaaaaaayt :* con il mio spumante :) elooooooooooo ziooooooooooooom slaaaaaaaaaaaaaaaaasz you know what i mean aaaaaaaaaayt
tO MóWiĘ WaM jA 2004-05-24 00:13:08
skomentuj (2)


buongiorno
tydzien jak na razie chyba przezylem, troszku nauki, martwienie sie o paroofe (nawiasem oto link -> www.jacek.ac.pl), final lm, rozne rzeczy sie dziaja, ale ogolnie jest ok chyba, wizja weekendu przedstawia sie pomyslnie ->pt: grill? ibiza? suz?, sob: chips, n: moze odpoczynek. starzeje sie... ;P za rok matura... co lubie? wyciszenie? zabawe? lubie jezdzic rowerem ze sluchawkami na uszach a z nich plynaca muzyka, o to lubie, lubie lezec na dachu i patrzec w niebo, lubie sie smiac, siedziec na lawce, calowac sie, lubie tesh szejka waniliowego... kurcze stary jestem :) pzdr
tO MóWiĘ WaM jA 2004-05-27 20:53:58
skomentuj (0)
ieri sera
*ibiza z panią doktor,.

x100100111010100011100101 blog

Się załapuję
13.00 tarr – jesienny almanach
16.00 antonioni – noc
marcello mastroianni mówi: jeżeli to mówisz, jeżeli chciałabyś nie żyć, to znaczy, ze mnie jeszcze kochasz
19.00 twentynine palms
paryska cukiernia ciast trujących nadal wypieka. po kinie analnym gaspara noe trudno już przeginać mocnej, ale zawsze można dowalić w amerykę w stylu ‘zabriskie point’ naszego aktualnego ulubieńca. podobno z jakąś śliskocycą rosyjską pięknością i seksem w basenie [tu też liczne przyjemne skojarzenia] i wielu innych miejscach

wtorek, 27
10.00 10 razy trąbka – może wreszcie?
16.00 antonioni – czerwona pustynia
19.00 buongiorno, notte
tego kolesia od ‘czasu religii’, bardzo klimatycznego filmu, który jednak jakoś tak przez półtorej godziny już już prawie się rozwijał, aż wreszcie się skończył. no ale ja jestem za kinem zaangażowanym, a to jest o terroryzmie.


28, środa:
10.00 the saddest music in the world
przy scenariuszu coś dłubał kazuo ishiguro;-)
19.00 tulse luper suitcases 1
symetryczny piotruś znowu w formie, i to bardziej hiper i multi niż zwykle? uważa się, że na wykształcenie się w greenawaya tej szczególnej skłonności do absurdalnych statystyk duży wpływ miała jego pierwsza, związana z filmem, praca w central office of information. sporządzane.

Wiem, że jestem...

Blog.interia.pl Następny blog »
stella1993
stella1993.blog.interia.pl
Notki
Wczoraj minęło... środa, 17 luty 2010, 08:30
Buongiorno! Mi chiamo Stella. Si, sono io. Scusami, ma me ne sono domenticato completamente...
Mi dispiace! E stata colpa mia.
Sono di mattina da tre ore
 
wróćmy do polskiego, bo z tego co można wwnioskować po waszych minach to niestety nie rozumiecie tego co powyżej. To moje kolejne postanowienie- naucze się włoskiego przynajmniej podstaw...
Tak wczoraj minęło. Wczoraj można dotknąć a dzisiaj pędzi nieubłaganie bo jest leniem i przez reszte istnienia chce być jak wczoraj- tylko do bycia i płatania figli w głowie. A jutro, jutro ma siedmiomilowe buty i zawsze ucieka, kiedy jesteśmy za blisko...
A więc wywołując w głowie wczoraj mogę dotknąć kolejnych.

Mia, moja droga na koniec - Onet.pl Blog

Zostań...
Jeżeli jesteś jedną z nas, wpisz się. Odezwę się.
Wpisz się, razem łatwiej
Potrzebuję Waszego wsparcia...
Przeglądnij
Moje cele
1. 59 kg do Wielkanocy

2. 51 kg do Wakacji


17 III 2012
"ja nie chciałem nigdy źle, tylko wyszło jakoś tak"
Buongiorno!
Złe czasy nastały w moim życiu. Po prostu jest mi tak.

Buongiorno a te

"[...] te krótkie sekundy mogą zatrzeć lata ciemności i je wynagrodzić." - Onet.pl Blog

Sennością, w przeciwieństwie do ciężkiego, miejskiego gwaru. Tu życie toczyło się wolniejszym trybem, nie pędziło na złamanie karku. Wszyscy się znali, mówili sobie przyjazne „Buongiorno”, a w stolicy anonimowość była zapewniona. Ilaria już jakiś czas temu skonstatowała, że gdyby chciała działać jako asasyn, to tylko w Rzymie. Ravennę musiała odrzucić.

  – Dlatego ją śledziłeś bez polecenia Machiavellego? – spytał Rosario. Pedro w odpowiedzi skinął głową. – Wobec tego, czym ci się wydała nie taką, za jaką uchodzi?

      Znienacka policzki Pedra lekko poczerwieniały. Rosario podniósł ręce pokazując, iż ta sprawa go nie interesuje – ale jego spojrzenie pozostało sceptyczne.

  – Rozumiem, nie mój interes. Nie masz obowiązku wyjawiać mi swoich tajemnic, kuzynie,.

zagatka.blog.pl

Strona główna Buongiorno :)
Czy cos z moich planów sie.
- trzepania pomidorini w 300kilowe kasetony
- krojenia pomidorów "pod chmurką"
- krojenia pomidorów u mendy ;)

Nie ma to jak poznawać świat z każdej strony. Tęsknię teraz za tym, za "chudą jak szczypiorek" Niną, Dorotą, Olą, Gosią, Moniką, Arkiem, Mirkiem, Januszem, Robertem, Józkiem, Grześkiem, Pawłem, Andrzejem, Tomkiem i Matim... Thomasem i Julem (co z Tobą? 3m sie, już żadnego wypadku więcej)

Życie jest.