O czym chcesz poczytać na blogach?

Bullshit

wysyłając wciąż swoje s.o.s.

23:01:07 2004-08-01

lucky day in hell
taa i już skończyły się szczęśliwe dni domowej wolności, aż przykro XD
ale i tak wieczorne i nie tylko wypady do odeonu są w planach i realizacji ;]
czemu tylko ja mam tak zajebiście ? wcale nie jestem "bezstresowa" i "bez problemów" chociaż tak mnie widzą. każdy czuje się sam i niepotrzebny czasem, życie mu dokopie ale nie ma co narzekać. każdy problem się kiedyś kończy. nienawidze tego negatywnego nastawienia, że życie jest szare, hujowe i że nie ma nic prawdziwego, bezintereswonego. to jeden pierdolony bullshit. i natychmiastowa utrata wiary w innych. bullshit bullshit i jeszcze raz bullshit cieszmy się z tego co mamy wierzmy w innych /tak to wymaga odwagi łatwiej być tchórzem nieufnym i zamkniętym w sobie/ życie boli ale jak nie boli to nie życie. tyle rzeczy można przegapić. walczmy o swoje i pozytywne nastawienie XD
pierdolony czas niestety nie stoi a słowa i wspomnienia umierają bez żadnego znaczenia po pewnym czasie
ps. róża w kieliszku po szampanie *^^*

skomentuj (4)


16:55:21 2004-08-11

jak jeden dzień
heh.

Misiowo Aniołkowy Świat





"Chobits", fragment

2003-08-21 10:20:35 skomentuj (3)
Nawet pasuje ;)

Tę notkę dedykuję szkole i naszym kochanym (;>) nauczycielom :> hehe...


It's just one of those days
Where ya don't wanna wake up
Everything is fucked, everybody sucks.
You don't really know why
But you wanna justify rippin' someone's head off
No human contact
And if you interact your life is on contract
Your best bet is to stay away mother fucker!
It's just one of those days!
It's all about the he said she said bullshit
I think you better quit lettin' shit slip
Or you'll be leavin with a fat lip
It's all about the he said she said bullshit
I think you better quit talkin' that shit
It's just one of those days
Feelin' like a freight train
First one to complain
Leaves with a blood stain
Damn right I'm a maniac
You better watch your back
Cuz I'm fuckin' up your program
And if you're stuck up
You just lucked up
Next in line to get fucked up
Your best bet is to stay away motherfucker!
It's just one of those days!
It's all about the he said she said bullshit.
I think you better.

. . . w złotej k l a t c e ~ ___________ // warning: blog pesymistyczny z domieszką ironii i smutków

Mogłam bezkarnie patrzeć na jego usta... W ogóle lubiłam na niego patrzeć. Przez długi czas, chyba nawet do teraz jeszcze, nie wierzyłam, że z nim jestem. JEST IDEALNY, z tym małym wyjątkiem, że mnie rzucił.

Uwielbiam go, może teraz już nawet kocham, a mimo to, wciąż chcę robić mu na złość. Chcę, żeby widział mnie z innymi mężczyznami. Najlepiej w uścisku, w trakcie pocałunku, czegokolwiek. Chcę żeby poczuł tę samą, pieprzoną, zazdrość co ja. Nawet większą.
Będąc dobrym człowiekiem, pewnie powinnam mówić: och, liczy się jego szczęście. Powinien je znaleźć u boku kogoś odpowiedniego, a ze mną zawsze może się przyjaźnić. BULLSHIT. Widocznie NIE jestem dobrym człowiekiem. JA jestem odpowiednia, JA dam mu szczęście. Jestem cholerną egoistką? Chrzanić to. Mój jest. Szyja moja, tors mój, ręce moje, włosy moje, brzuch mój, OCZY MOJE, w s z y s t k o jest m o j e.

Ta idiotka we mnie wciąż ma nadzieję, że do siebie wrócimy, kurwa mać!

[ #27 ] - 13 grudnia (19:07) // (8.)

Ej, Ty.
TY!

...
NIE MAM CI NIC DO POWIEDZENIA!

o.
Nauczmy się wszyscy odróżniać miłość od pożądania, sialala!

[ #28 ] - 14 grudnia (22:57) // (5.)

Dziś coś się zmieniło.
Być może tegoroczny Sylwester nie będzie taki.

I don't know where it'll end...

Karku [bleah!]
- Foch na Patrick'a [za imprezę!]
- ból karku [bleah!]
- Talk with Gosia [jupi;)]
- ból karku [bleah!]
.......................

Sobota
- plans for meeting with Gosia & PARTY:D [ŁOŚiemnastka:)]

=========================================================

Plany na wczoraj - 28.II - udane:) Mission complited;)

Nie da się tego wszystkiego opisać. Było po prostu tak zawaliście, że...
Chciałabym cofnąć czas, wróćić do tamtej imprezy, wciąż tam być...

Poznałam sporo ludzi. Obaliłam parę stereotypów (m.in "10-ta to dzielnia samych drechów" - BULLSHIT!, "10-ta to najgorsze zadupie Lublina" - BULLSHIT!)
Jestem pod wielkim wrażeniem ogromu imprezy i jej (podobno) "kulturalnego" przebiegu;)

Zdarzyło się sporo, gadaliśmy sobie, krążyły kolejki różnych drinks... Nic, tylko TURN BACK TIME... I wanna TURN BACK TIME!!

Imprezka jakich mało, szkoda, że jush po wszystkim (chociaz nie wszystko stracone...;)

Narazie tyle o imprezie, bo i tak się wysiliłam, jestem ogólnie jakaś padnięta (zero snu:/), od rana jadę na kawusiach:/
A jutro... Wolę o tym nie myśleć... Jest na to czas... Na wszystko jest czas...

.

sama mama. z uśmiechem.

Księga gości
 
O mnie
olazaj
Słówko o mnie
jestem fajna. chyba, że ktoś bardzo mnie zniechęci do bycia sobą - wtedy - analogicznie - jestem NIEfajna
Zobacz mój profil
Notki
develop a built-in bullshit detector 2009-07-23
no więc staram się. w ostatnich latach mi nie wyszło, ale pracuję nad tym i szacuję,że wkrótce, może nawet niebawem, będę wyczuwała bullshit na odległość. przynajmniej na odległość na tyle bezpieczną, że żaden bullshit.

Niezwykłość szarości zwyczajnej codzienności... - mBlog

(1)
Panic! At the disco - aktualna muzyka...

Pozorna obojętność i zmęczenie - aktualny stan...

8stopni - aktualna temperatura...

Wypicie czegoś mocniejszego - aktualna chęć...

Czy suma aktualności oddaje w pełni całość? Nie sądzę... Czy pozory mylą? Czasem...

Ktoś, kto twierdzi, że jest w porządku, ma opracowany super system zachowań i wie najlepiej i najpewniej... Zabawne jak taki ktoś potrafi się ukrywać w swoich przekonaniach, zaślepiając siebie i innych. Potem następuje chwila, w której ktoś spostrzeże, że większość tych super systemów to totalny niewypał i rasowy bullshit... chwila zastanowienia i nagłe olśnienie. Włącza się system obronny - nie chcę z Tobą gadać... Natłok myśli. Większa przerwa... przeprosiny. Pogubiłam się w tej całej akcji... Nie mam już chęci do pisania.

"Dlaczego nie można inaczej patrzeć gdzieś w dal i dorosnąć..."
2006-10-28 | 13:54:23
autor: wredota123 | skomentuj (1)
Kilka 24-godzinnych dziwnych zmagań, starań i prób... Kilka nieprzespanych (w moim wypadku max.6godzinnych) nocy... Trochę żalu, wspomnień, łez, śmiechu, krzyku, pustki i.

Insecurities are about as useful as trying to put pin back in grenade.

zaniechania czynów wielkich, i stagnacji, nie regresu, nie progresu a stagnacji właśnie, w świecie marzeń nie spełnionych a raczej sennych mar,

Are you ready?
Do you know where you are?
Welcome to the jungle punk
Take a look around

It's just one of those days
Where ya don't wanna wake up
Everything is fucked, everybody sucks.
You don't really know why
But you wanna justify rippin' someone's head off
No human contact
And if you interact your life is on contract
Your best bet is to stay away mother fucker!
It's just one of those days!
It's all about the he said she said bullshit
I think you better quit lettin' shit slip
Or you'll be leavin with a fat lip
It's all about the he said she said bullshit
I think you better quit talkin' that shit
It's just one of those days
And if my day keeps going this way
I just might break something tonight
Give me something to break
I pack a chainsaw
I'll skin your ass raw
And if my day keeps going this way
I just might break your fuckin' face tonite
Should I be feelin' bad?
Should I be feelin' good?
It's kinda sad I'm the laughing stock of the neighborhood
And you would think that I'd be movin' on
But I'm a.