O czym chcesz poczytać na blogach?

Bryła

saisir blog


::strona główna::


Bryła lodu to ja ?????


Kiedy wydaje mi się że ostatnią cegłę układam w murze wokół siebie, pojawiacie się. Niszczycie moją pracę. Ładnie to tak ?
Silniejsi jesteście nawet niż promienie słońca :)


Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamienic krzewów, pośród lasu na stokach góry. Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów". Każda bryła myślała o drugiej "Mogłaby.

zygmundgnat blog

Dla mnie paru określeń, które zostały skwitowane paroma określeniami dla Heliego. Postanowiliśmy pojechać metrem do centrum, aby tam udać się do Hołdysa i kupić w prezencie kostkę do gitary dla Chopina. Po czym podpisać ją naszym logiem: "Gnat i Heli Szoł". No cóż, wymarzony prezent urodzinowy:) Tak też zrobiliśmy, po czym autobusem 171 pojechaliśmy pod Maję (mega-sklep), zakupiliśmy colę i poszliśmy do mnie po brakujące 5 korków.
Tam też do eskapady dołączył...
3. Bryła
A właśnie, czy wiecie, że założony został drugi Trupi blog? http:\bryła.blog.pl
KONIEC REKLAMY
Bryła pojechał z nami (dla tajemniczości nie powiem jak się znalazł:P) do Fortu Wola, aby odebrać nagrody.
Wiele rzeczy tam się działo, więc opowiem o tych najważniejszych, bo miejsca mogłoby nie starczyć :P
4. Fort Wola ekspedyszyn
Okazało się, że nie ma już nagród, więc w sumie cały dzień jeździliśmy na marne :P Ale za to trafiliśmy na jakiś pokaz: było copeira (nie wiem w sumie jak się to pisze), karate, naprężanie muskułów (niestety nie naszych, bo takich nie da się stwierdzić :P)... Aż wypatrzyliśmy jakieś miejsce gdzie paker i jakaś babka (cholera, dalej nie wiem kim ona była).

| Aequam memento rebus in arduis servare mentem - i w nieszczęściu zachowuj spokój umysłu... |

Że kiedyś się rostaniemy w swoje strony, ale nie mogłam przewidzieć, że stanie się to aż tak nagle. :(
Moje życie się bardzo zmienia. Zauważam to dosyć wyraźnie. Moi znajomi też pewnie zauważyli, że dorosłam do niektórych rzeczy.
Ostatnio nawet zaczęłam odkrywac swoją wartość.
Podobnoż ludzie odczuwają ukojenie przebywając ze mną. Niezmiernie się z tego faktu cieszę.
Ten okres przyniósł mi wiele niespodzianek i wiele się w tym czasie nauczyłam. I nadal jeszcze czerpię naukę z nowych i starych znajomości. Zgłębiam wiedze jaką ukrywa w sobie życie. Zaczynam żyć od nowa. Lepiej. Radośniej.

Ta nota was chyba trochę znudziła ale musialam napisać co mi w duszy gra :)

..::Gvalch'ca::..
skomentuj (9)








2003-09-08 20:40:51

Niespodzianka!


Tia... Dzisiaj znów Bryła z Gnatem byli po mnie w szkole... heh. Miło mi się zrobiło ale mam na sumieniu, to ż.

natusia17.blog



Zrozum to:
ON ZA TOBĄ SZALEJE!!!

skomentuj (25)

Dlaczego tak często jesteśmy obojętni? 2004-02-22 19:14:47

Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamieni, krzewów, pośród lasu na stokach góry. Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry" czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów". Każda bryła myślała o drugiej: "Mogłaby chociaż wyjść mi naprzeciw". Bryły jednak nie mogą samodzielnie wędrować. Z tego powodu nic się nie działo i każda bryła lodu zamykała się jeszcze bardziej w sobie.
W grocie mieszkał borsuk. Pewnego dnia stwierdził:
- Szkoda, że musicie być tutaj. Jest wspaniały, słoneczny dzień!.
Dwie bryły lodu zatrzeszczały ponuro. Od maleńkości wiedziały, że słońce stanowi dla nich wielkie niebezpieczeństwo. Tym razem o dziwo, jedna z dwóch brył zapytała:
- Jak wygląda słońce?.
- Jest cudowne... Jest życiem... - odpowiedział zaambarasowany borsuk.

dama-z-lasiczka blog

Aby wschodziło każdego poranka. Ludzie lubią dostawać listy od przyjaciół bez względu na ich długość i temat


dama-z-lasiczka 2005-05-09 21:38:23
skomentuj (0)


...wieczorna bajka.... z morałem...


" Istniały kiedyś dwie bryły lodu. Powstały w czasie długiej zimy, w grocie utworzonej z pni, kamieni, krzewów, pośród lasu na stokach góry. Leżały naprzeciwko siebie z ostentacyjną obojętnością. Ich stosunki cechowała pewna oziębłość. Czasami jakieś "dzień dobry", czasami "dobry wieczór". Nic ponadto. Nie potrafiły "przełamać lodów". Każda bryła myślała o drugiej:

"Mogłaby chociaż.. wyjść mi naprzeciw".

Bryły jednak nie mogą samodzielnie wędrować. Z tego powodu nic się nie działo i każda bryła lodu zamykała się jeszcze bardziej w sobie.

W grocie mieszkał borsuk. Pewnego dnia stwierdził:

- Szkoda, że musicie być tutaj. Jest wspaniały, słoneczny dzień!

Dwie bryły lodu zatrzeszczały ponuro. Od maleńkości wiedziały, że słońce stanowi dla nich wielkie niebezpieczeństwo. Tym razem, o dziwo, jedna z dwóch brył zapytała.

- Jak wygląda słońce?

- Jest.