O czym chcesz poczytać na blogach?

Bronisze

Blog zielemich

Dotknij gwiazdy
                                   jej nie skrzywdzisz
                                   jej nie zranisz
                                   Bronisz się
Czy to jest już koniec
Czy zrobiłeś juz wszystko
by uleciec, daleko
w duszy raj.
Tam gdzie ona jest....
Widzisz już to?
Twoje zło?
Wiary zew-odeszła
Gwiazda ta-Ci łaskę da
Zbawi twój ziemski trud
                                   Spójrz wiec w niebo
.

wyobrazniaaa.blog

Dziewczyn z ktorymi bede mogla przyjsc na angielski i powrzucac na kogos bo mnie zdenerwowal ...nie bede wiedziala ze moge sobie na wiele pozwolic , bo to moja kochana klasa i tak czy siak kochac mnie bedzie...nie to nie bedzie to samo :(

ale trzecia 3a - zawsze bedzie trfac ! nie zapomne was :*

Tka

No cóż...nie myślałam ,że staniemy sie tak zajebista klasa w 1a bylo tragicznie mialam wrazenie ze niegdy sie nie zgramy;/....ale pierun jebnal i sie zgralismy kuuuuurdeeeee nooo ale lipa;/ ja teraz ide do LO do wawy i pewnie trafie na klase jakichs zjepow;/ jak sobie przypomne te wszystkie akcje w skzole, te lekcje polskiego znasza ukochana Pania Bronisz))))) to normalnie łezka ise w oczku kreciii KOCHAM WAS zobaczymy.... jak klasa jest(była) naprawde zgrana to jeszcze nie raz sie spotkamy chociazby na glupiej popijawie a jesli nie- to wszytko pojdzie sie jebac.....;/ buzka i pozdro dla boskiej,fenomenalnej,zajbistej,wystrzałowej,odjechanej i odlotowej 3A :******)))))

Kaja

a teraz tak , chciałysmy obie pozdrowić :
Anie Ch - zajebista dzieffcinke :*
Pawła - nasze oczko w głowie :D
Dunaja - poomimo ze mało go widzielismy,zawsze lubilismy.
Anie F - nasza klasowa dume naukowa :)
Piotrka (Jubego)- :)
Offa- :|
Dominike - kochane nasze słonko :*
Kasie -:)))

Opowiadanie o US5 - Onet.pl Blog

Się dzieje?- zaczęłam wprost.

- Co ty tutaj robisz?- zapytal Chris

- Próbuje sie dowiedzieć, dlaczego mój chłopak nie chce ze mną gadać!?

- Dlatego, że czyta gazety- odpowiedział i rzucił mi nowe bravo. Spojrzala, a tam bylo zdjęcie moje i Franka. Zaczęłam się chichrać.

- Ale to jest...

- Kto?- przerwał mi Chris.- I z czego się chichrasz? Co jest śmiesznego w tym, że moja dziewczyna obciskuje się z jakimś... z jakimś... frajerem.

- Po pierwsze, on nie jest frajerem- zaczęłam krzyczeć- A po drugie..

- Co po drugie?!- Chris również zaczął krzyczeć.- I dlaczego nie jest frajerem? Albo inaczej. Dlaczego go tak bronisz? Mogę nazywać go jak chcesz, bo w końcu odbil mi dziewczynę!

- On.. Nie jesteś tego wart, to zwykłe nieporozumienie.- powiedziałam zrezygnowana i wyszłam

- Daria, zaczekaj! Przepraszam!- usłyszałam po chwili, ale bylam już na dole. " To koniec" pomyślalam. Wyszlam, złapałam taksę i pojechałam na lotnisko.

U CHŁOPAKÓW:

Wszyscy zaczeli gapić się na Chrisa, Richie przytomnie zapytał:

-Co się stało?

-To koniec. Wydawało mi się, że Daria mnie zdradza, wkurzyła się. No i sami widzieliście. Ale co mogłem pomyśleć, jak zobaczyłem to zdjęcie w bravo?-zapytał Chris

Daga odchrząknęła.

-Jeśli mogę.

Dance,rock and... love ? My story about My Chemical Romance... - Onet.pl Blog

Odeszła. I pewnie już nic nie będzie takie jak dawniej.

Wyszła stamtąd. Oczy miała pełne łez, ale nie mogła teraz płakać. Poszła do ich wspólnego pokoju. Nie bardzo wiedziała co ma zrobić. Nie może tu zostać, ale nie chciała się też zwalać na głowę komuś innemu. Do następnej przeprowadzki jakoś sie przemęczę - pomyslała. Chwilę potem przyszła do niej Ashley.

-Hej. Co, rozmawiałaś z Gerardem?-zagaiła.

-Daj mi spokój.-zbyła ją niebieskooka.

-Diana, naprawdę. MUSISZ z nim pogadać.

-Nie mam o czym.-odpowiedziała oschle Moore

-Uwierz mi masz. On ma naprawdę wiele do powiedzenia.

-Ashley odpieprz się. Bronisz go jakby się nic nie stało. A poza tym to chyba ja decyduję czy chcę z nim gadać czy nie.-blondynka naprawdę się wkurzyła.- I w ogóle czemu ty go tak bronisz. Wiesz, zawsze myślałam że jesteś moją przyjaciółką.- Te słowa naprawdę zabolały Mathers, ale zdecydowała, że nie będzie się z nią kłócić o faceta.

-Jestem. Chociaż... chyba raczej BYŁAM- mocno zaakcentowała ostatnie słowo, po czym wyszła trzaskając drzwiami. Diana została sama. Bez chłopaka, bez przyjaciółki. Chrzanić to wszystko - pomyślała.

- Przyjechałam tu żeby tańczyć. - jeszcze raz powtórzyła sobie swoje 'motto' . Przyszedł Gerard.

-Gerard.