O czym chcesz poczytać na blogach?

Brazylia

Brazylia

Żyjący w puszczy, polujący na zwierzynę Indianie. W granicach tego państwa znajdują się zarówno zatłoczone miasta, jak i miejsca, gdzie stopa ludzka nie stanęła od lat. Będąc tam można wziąć udział w feerycznym, roztańczonym karnawale, jak również uczestniczyć w pielgrzymce do któregoś z licznie występujących tam sanktuariów maryjnych.

Są także rzeczy wspólne dla całego kraju. Bardzo ciepły klimat, wspaniała przyroda, a przede wszystkim spontaniczni, otwarci, przyjaźni ludzie. Ich gościnność sprawia, że każdy przybysz może się w Brazylii poczuć choć trochę jak u siebie.

Nic zatem dziwnego, że Brazylia przyciąga najróżniejszych ludzi - od zwyczajnych turystów, spędzających czas, wylegując się na wspaniałych, wielokilometrowych plażach i spacerując po nadmorskich deptakach, po podróżników penetrujących pierwotną puszczę.

Tych pierwszych przyciąga głównie Rio de Janeiro. Nic dziwnego. To miasto tętniące życiem niezależnie od pory dnia i roku. Długo można by wymieniać jego atrakcje. Poza najsłynniejszymi - ponad czterokilometrową plażą Copacabaną i największym stadionem świata - Maracaną miasto oferuje wiele innych atrakcji - m. in. główny plac miasta Praca Floriano, gdzie można usłyszeć.

Mistrzostwa Swiata

Kibicowałem Włochom!!!!!!!Wjedziałem ,że Włochy wygrają i tak się stało w ostatniej minucie Włochy strzeliły 2 bramki i co Italia w finale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!ULALA.A niemcy  mecz o trzecie miejsce.Dwie piękne bramki można nawet powiedzieć śliczne!!!!!!!!!! Ali wederci Niemcy!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarzy: 10 Teraz kilka zdjątek..... 2006-07-15 Komentarzy: 1 Mecz Brazyli (ćwierćfinałowy) 2006-07-14
Kibicowałem Brazyli Wierzyłem ,że wygrają a Francuzi  odpadną.Ale tak się nie zdarzyło Zidan szczelił bramkę w 55min 10sek stał się koszmar Francuzi Wygrywali,ale ja dalej wierzyłem że wygrają , że padnie ta jedyna dla Brazyli ale tak się nie stało Francuzi doszli do półfinału!!!;(;(:(:(:(A Brazylia odpadła.Chciałem wam powiedzieć  że Brazylia  jest moją ulubiona.

Przemysław Babiarz - bloog.pl

(1753). Układ niekorzystny - z dołu do góry. W dodatku w ostatnim spotkaniu zmierzą się z mocną Ghaną, która cały czas gra na wysokości.

Grupa E: Holandia. Chłopcy z depresji. Zaczynają wysoko w Johannesburgu. Potem dwa mecze nad morzem. Z góry w dół. Nieźle.

Grupa F: Włosi - obrońcy tytułu - zaczynają nad morzem w Kapsztadzie, potem Nelspruit (660) stosunkowo niewysoko i Johannesburg - najwyżej. Układ niekorzystny.

Grupa G: Brazylia. Wszystkie mecze w Johannesburgu. Będą mieli zapas hemoglobiny na całe mistrzostwa. W dodatku ostatni mecz rozegrają z Portugalią, która wjedzie na górę po dwóch spotkania nad morzem. Brazylia mistrzem świata?

Grupa H Jak Hiszpania. Pierwszy mecz w Durbanie nad morzem, drugi w Johannesburgu trzeci w Pretorii. Taki sobie układ. Raczej niekorzystny.


Reasumując: najlepszy rozkład miejsc rozgrywania meczów z faworytów mają.

29 Lipiec 2010 - 20 Czerwiec 2011 Eu estou no Brasil - bloog.pl

sobota 23.10.2010

niedziela, 24 października 2010 18:40
czy kiedys nie lezales na lozku albo na dzialce czy na wakacjach czy siedza na lawce marzac o woich mareniach? mysle ze kazdy o czyms wlasnie marzy ..
ja jak bylem maly zawsze marzylem aby grac w pilke i miec ciepla kochajaca rodzine.. w 2002 roku bylem oczarowany jak Brazylia wygrywa w finale z Niemcami 2-0
pamietam ze Ballack nie zagrall w finale pamietam bramke Ronaldinho z polowy boiska w meczu z anglia oraz pamietam grzywke Ronaldo..
pierwsza brmka padla dla Brazylii po bledzie Khana ktory blad wykorzystal ronaldo dobijajac pilke a druga bramka to Ronaldo sie obrocil i strzelil lewa noga "szczurka"Khanowi.
noi taki maly jak ja wtedy 6 latek pamietam to wszystko dobrze bo jako taki maly jeszcze nie zdawalem gdzie jest Brazylia ale tez bym chcial grac w zoltej koszulce i
niebieskich spodenkach grac z nimi w takim czyms ze kazdy kibic swiata cb oglada ale nie wiedzialem ze w Brazylii mowi sie w innym jezyku..
potem po paru.

Blog Wojciecha Majcherka - Onet.pl Blog

Jeszcze o Mundialu

I czyż futbol nie jest piękną grą? Czyż nie jest cudownie nieprzewidywalny – jak życie samo? Można snuć teorie, wyciągać wnioski z przeszłych dziejów, wskazywać tzw. murowanych faworytów – a tu figa! Nic nie jest tak jak się państwu zdaje – że strawestuję tytuł sztuki Pirandella, którego ojczyzna już nie ma swojej reprezentacji na Mundialu.

Mnie się zdawało, że w finale zagra Brazylia z Argentyną i wygra Brazylia. Nawet postawiłem na to 10 złotych. I już jestem spokojny, już się nie emocjonuję, czy tak się stanie, czy nie? Przegrałem z kretesem. I teraz oszołomiony klęską nie jestem w stanie niczego powiedzieć, co się zdarzy dalej. Nie mam najmniejszego przeczucia, intuicja śpi głęboko, mogę tylko powołać się na mądrość Kazimierza Górskiego, który zapytany o prognozę wyniku zwykł odpowiadać: „Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować”. A na pytanie: co trzeba zrobić, żeby wygrać? Odpowiadał po prostu: „Trzeba strzelić jedną bramkę więcej niż przeciwnik”. Ale kto na tym Mundialu ostatecznie.

S.O.S DLA POLI - bloog.pl

Większość czasu spędzamy medytując.
Napiszemy więcej wieczorem, bo mamy dostęp do internetu.
Pozdrawiam



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4877571,trackback

BRAZYLIA

środa, 05 sierpnia 2009 10:16







Dziś Pola  wraz z rodzicami wylatuje do Brazylii, do Jana Od Boga.

Plan podróży: ok. 8 wyjeżdżają do Warszawy i o 15.10 wylot.



Na miejscu  na Polę, będzie  czekać Pan 
Konsul RP w Brazylii wraz z tłumaczem,
jeśli będzie.