O czym chcesz poczytać na blogach?

Botanika

zooklasa.blog

Zajęcia z grupą o 9:15 na ostatnim zjeździe odbyły się, była 1 osoba.
Spotykamy się tak jak jest zapisane w planie. Wykład o 7:30.
Ćwiczenia - 3 grupy od 9:15.
Pozdrawiam DP 

no i to tyle...

Wojtek

skomentuj (0)

botanika 2008-04-26 19:07:02

Wyniki z kolokwium poprawkowego beda jutro rano - tak powiedzial dr !!!

Wojtek

skomentuj (0)

botanika 2008-04-28 11:27:41

Oto wyniki kolokwium poprawkowego z botaniki:

Małosek 3-
Galwas 3-
Kaczmarek 3
Kapturska 3
Grabińska 3
Kalisan 3
Pozostale osoby niestety...

Pan dr powiedzail ze jest niezadowlony i zebysmy sie nauczyli na nastepne kolokwium!!!

Wojtek

skomentuj (1)

Karma- what goes around, comes around. - Onet.pl Blog

Innych powodów.


Po pierwsze, w domu rano się nie pouczę na bank, znam się na tyle, będę wolała się wyspać.
A po drugie, zbyt mi zależy na tym, żeby Cię przytulić, żeby jeszcze spać te dwie godziny dłużej...
biedrona (23:54)
3 Dialog?
siła perswazji
Rzygam botaniką. Ogólną i systematyczną. Rzygam chemią. Matematyką również. Zoologią jeszcze.
Wakacji ciężko jest ruszyć tyłek i zabrać się do roboty, ale powiedzmy, że dobrze mi idzie jak na początek. Do tego, o dziwo, wypiłam dziś z Moim butelkę wina na dwóch i nie jestem tak perfidnie strasznie śpiąca, nawet jestem... pobudzona! ^^.
Więc wzięłam i uczę się dalej, notując skrupulatnie informacje z cegły 'Botanika' Strasburgera.

Ali za urodziny dzisiaj dziękuję, moim Gościom za urodziny wczoraj- dziękuję, Szymonowi, za wszystko- dziękuję.



***



ABSOLUTNY ORGAZM MUZYCZNY, POSŁUCHAJ DO KOŃCA, A POCZUJESZ SIĘ SPEŁNIONY:

http://www.youtube.com/watch?v=h-duPPLhqe0&feature=channel_page


...pustka...

Ożywienie kulturalne...

Już są ładne plany na majówkę, tylko problem w tym, że jeszcze nie wiem kto dokładnie będzie na nią iść... Ja sobie wszystko ładnie powymyślałam i teraz czekam na chętnych :D

Jak zwykle czasu na nic nie mam, ale przynajmniej dzięki temu, że się uczę mam szansę na pisanie zerówki z zoologii (po coś dostaje się te 4 i 4,5 :D) oraz na uzbieranie całego zielnika do końca tygodnia (wiem, niepoprawna optymistka ze mnie, ale już taka jestem)... Wkurza mnie tylko to, że nikt nie wie na czym dokładnie polega nasze zaliczenie botaniki i egzamin, każdy ma jakieś własne wyobrażenie na ten temat i dzieli nim się chętnie w koło, a potem nagle ludzie chodzą przerażeni, bo ktoś powiedział, że nagle za kilka dni zielnik trzeba oddać... Ehhh...

Dziś oczywiście moje marzenia o chwili spokoju legły w gruzach, bo muszę jechać zaraz na uczelnię oddać konspekty z fizyki (ale wcześniej zrobić je na tej uczelni), pomóc innym zrobić ich konspekty (wielka samarytanka się ze mnie zrobiła), a potem przyjedzie Ola do mnie i będziemy filmy oglądać... Planowany odpoczynek: może za dwa tygodnie, ale nie pomyłka, za dwa tygodnie będę odrabiała ćwiczenia z botaniki :/

you can't fly

Wydobyć słów, które bym świadomie wymyśliła. Zastanawia mnie, co było w butelce, której nikt nie chciał pić, a ja sama całą duszkiem pochłonęłam z pragnienia, odtąd dopóki leki nie zaczęły działać, wsłuchiwałam się w otoczenie i tylko łaziłam od okna do okna i zastanawiałam się, gdzie są ci koledzy, którzy ciągle mają mi coś do zakomunikowania. Były to dziwne doznania, których nie rozumiem. Cały czas się zastanawiałam, o co im chodzi, aż mi kompletnie zamącili i już nie widziałam, co jest ich celem, bo co chwilę zmieniali temat, mieli różne cechy, raz dobrzy, raz źli. Dzikie projekcje umysłowe.
Aktualnie spokój odnajduje w nauce botaniki i w pracy (ale nie zarobkowej, takie zwykłe krzątanie się). Poza tym ciągnie mnie bardzo do świata literatury, do czegoś co można zbudować ze słów, gdzie ma się pewność, po co pewien element tak bardzo chciało się przekazać. Swoje opowiastki filozoficzne zaczynałam zapisywać korzystając ze wszelkich pozytywów, jakie ostatnio zgromadziłam, gdy zasiadam do pióra, to wszystko się wysypuje z mej głowy. Zwykle stukam w klawiaturę bardzo szybko, potem tylko powracam i robię poprawki, ale też jak mogę najprędzej w przypływie natchnienia, które wyjaśnia to, co napisałam zbyt pokrętnie.
Oglądałam wczoraj na TVPkultura film "Zwierciadło",.

Mój cały świat, Hania... i cała reszta :) - Onet.pl Blog

Że Marecki, kumpel z dawnych czasów, został radnym w Polkowicach. Miesiąc ode mnie starszy :) Trzymam kciuki żeby się ze wszystkim wyrobił.
 
    Miałam dzisiaj odkrycie. Pączkowe. Jako że ja węglowodanowiec do szpiku kości, odkrywając pączka z nadzieniem śliwkowym z cynamonem z lukrem waniliowym, sprawiłam sobie dwie takie sztuki- rano przed kołem na śniadanie i po seminarce na obiad. Mniam :)
   Skończyłam botanikę na ten semestr, pisałam podwójne koło dzisiaj. Zła jestem bo wyparowało mi na tą godzinę jedno czy drugie określenie (w tramwaju już pamiętałam) a koleżance źle podpowiedziałam, mam nadzieję że się skapnęła... Ale całość zaliczoną mam na pewno.
   No i spadł dzisiaj pierwszy śnieg. I tak późno, choć od razu zrobiło się cholernie zimno a ja nie mam tutaj zimowej kurtki... Tylko czekać aż pojadę do Jeleniej...

Madelay pisała o tym jaka jest.