O czym chcesz poczytać na blogach?

Bojlery

krokodyle blog

Leisure centre, zaś z praniem jeździłam do przyjaciół.  Właścicielka domu bezradnie rozkładała ręce, znajomi pocieszali, a ja odrabiałam lekcję survivalu. W końcu ulitowali się nad nami sąsiedzi i podłączyli nas do swojego źródła wody - w ten sposób życie tak jakby wróciło do normy. 

Tak jakby, bo chwilę później współpracy odmówił akumulator. Po kilku odpaleniach za pomocą przyjaznych źródeł energii zdecydowalismy się na zakup nowego. Była połowa grudnia, szły święta, a pracy jakoś niewiele. Świetny moment na niespodziewane zakupy. 
Jakby tego było mało, po jakimś czasie wysiadł bojler, ogrzewający wodę w kaloryferach. Mróz wkroczył do domu, za nim z odsieczą hydraulik, by uszczęśliwić nas wiadomością, że bojler się... przegrzał. Naprawa trwała trzydzieści sekund, zaś skuteczna była proporcjonalnie, bo tydzień później, urządzenie znów zażądało reanimacji.... 

Dodajmy do tego szalejącą grypę, która i nas nie ominęła, skrobanie szyb auta przed każdą podróżą i taszczenie hektolitrów wody na strych by napełnić zbiornik, gdy znów - w Wigilię - zamarzł, i chyba łatwo pojąć, czemu tej zimy o pogodzie mówiło się, a czasem wrzeszczało, dużymi literami. 
Dlatego.

Świat w moich oczach - Onet.pl Blog

W nasze sumienia?! Powstajemy, Przemijamy, Powstajemy... Przemijamy. I tak, aż do zajebania.

    

 Korzystając z wolnego czasu; z nowym kolegą – pospacerowałem... po parku... z kolegami właściwie...

 

Przedstawiam jednego z nich...


 

     Jako, iż nie palę już od ponad miesiąca, zauważam, iż robię się coraz to bardziej nerwowy. A jak mam nie być, gdy właśnie spada mi 80 litrowy bojler ze ściany. Na podłogę, wypełniony!! Święta bez ciepłej wody!!!!.

Szczesliwa zona i mama... - W tygodniu... - bloog.pl

musze sie troszke polozyc, dac odpoczac plecom.

Jutro jade do babki u ktorej kiedys pracowalam,

bardzo mnie lubi i ciagle o mnie pyta.

Postanowilam wiec isc ja odwiedzic. Pogadamy sobie troszke.

Zycze Wszystkim milego wieczoru...

BUZKI



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2585112,trackback

komentarze (12) | dodaj komentarz

Wymiana bojlera..

wtorek, 06.

Gdzie mie tu atakujo i czemu? | Blog pierogów Przemka.

Coś tam poszperać przy rurach. Jak mus, to mus. Wtrącić tutaj trzeba jedynie, że klucz od piwnicy posiada pani Genowefa, mieszkająca od 90 lat w tym samym mieszkaniu.

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Otóż jako odpowiedź na pytanie “Czy można wejść do piwnicy, bo nie mamy ciepłej wody w mieszkaniu” padło jakże urocze, szczere, oddane – “NIE, NEIN, NON, NO, a nawet 沒有”. Generalnie kobieta postanowiła odmówić. W końcu ona ciepłą wodę ma, więc po co my mamy mieć? Przecież to całkowicie logiczne i normalne. Całe szczęście, że ostatecznie okazało się, że tak jak już mówiłem, zepsuł się bojler, a właściwie to jakaś jedna, malutka część. Teraz już działa.

I choć właściwie teraz powinienem skwitować zachowanie pani Gieni jakimś dobitnym komentarzem, może wyzwać od ekologów, albo opisać jej zadziwiająco kusy jak na stulatkę szlafrok, ale tego nie zrobię. Brak mi po prostu słów na tak tragiczną sytuację. Bo kim trzeba być, żeby nazywać się Genowefa?!

alfaromeo blog

Jestem na etapie mycia okien. Koncze powoli. Potem musze zrobic porzadek w szafie z rzeczami. Nie znosze tego, ale chyba czas najwyzszy...
Milego popoludnia zycze:)
2005-04-25 16:38:02 skomentuj (3)


kwiaty..

Rano kupilam 25 tulipanow. Doskonale na poprawe humoru. Dzis zdecydowanie cieplej. Na duszy troche lzej. Milego dnia zycze.

Wspomnienie jest rajem, z ktorego nikt nas nie moze wypedzic.
2005-04-26 10:49:07 skomentuj (2)


pewnik

Masz dobry humor? Heh niedlugo bo na pewno cos sie spierdoli - wrocilam do domu - cieknie bojler. Zadzwonilam po ,,naprawiacza '' i ten mowi, ze sa 2 wersje: optymistyczna i pesymistyczna. Jaka byla u mnie? Oczywiscie spierdolil sie kolega bojler dokumentnie i teraz czekam na woo i jade wydac ostatnie pare stow, ktore mam na nowy. Qrwa!!!!!!!!!!!!!

2005-04-26 18:52:52 skomentuj (5)


grzywka...

Grzywka byla juz zdecydowanie za dluga. Wczoraj wieczorem to stwierdzilam i mowie do A, ze musze isc do fryzjera ja podciac.
- A sama nie mozesz??
Tak wiec dzis rano postanowilam sprobowac:) No i wyszlo o dziwo. Moze nie jest mega prosta i ciut krotka, ale A zobaczyl mnie i spytal:.

alexa-alexa.blog


Klopot 2010-02-01 23:10:35

Popsul mi sie bojler
naprawa bedzie kosztowac tyle ile nie mam
takze zostalam bez ogrzewania i cieplej wody

trzeba bedzie myc sie w misce i polewac kubkiem ;)
hahaha
ale jakos dam rade

to tyle u mnie

a i jednak wiosny w UK nie ma... jeszcze bardziej pizdzi bo snieg spadl :P

akurat teraz musial
ehh .. zycie :P




skomentuj (3)

i po klopocie :) 2010-02-16 10:45:34

Bojler naprawiony HURRAAAA
jak to fajnie miec ogrzewanie w domu i ciepla wode i w misce nie trzeba sie myc i kubkiem polewac hehe
jak malo czlowiekowi do szczescia potrzeba :-)

skomentuj (4)

Idz sobie zimo :P 2010-02-23 16:56:42

pizdzi wszedzie, zimno wszedzie idz se zimo niech nie bedzie
juz tak zimno wszedzie ... 

chcialabym zapisac sie na hokeja na lodzie, czy to dobry pomysl?
jeszcze tego brakowalo
kiedys jezdzilam na rolkach na rampie i bardzo jakos milo wspominam te czasy..
a ze tu nie ma rampy ni.

Blog Luka

Był na tyle sumienny, by dobrze wykonać swoją robotę, a jakiś typ z góry zataił to, że akurat w tym rejonie jest szczególnie niebezpiecznie.
Dopiero dziś zdałem sobie sprawę z tego, że śmierć zagląda mi codziennie w oczy. Może dlatego tak szaleję? Staram się wykorzystać każdą chwilę na maksimum, żeby potem nie żałować...
A co do koncertu - jak na razie, najlepszejszy, na którym byłem. Wiadomo - WWO ;-) Wogle, jazda była - z Jastrzębia jechaliśmy specjalnie do Żor, żeby pojechać do Cieszyna pociągiem, a na miejscu okazało się, że, kurfa, zonk - z Żor nie jeżdżą pociągi do Cieszyna ;-) Ale na pekaesie spotkałem Bojlera, i to trochę poprawiło mi humor. Wogle, miałem nie jechać, ale kasa się znalazła, tzn. imprezę miałem sponsorowaną, hehe ;-) Nie ma to, jak mieć dobrych znajomych, no nie? Bojler, mam nadzieję, że Twoje urodziny były co najmniej tak samo wypasione, jak mój koncercik ;-)
Najzabawniej było, jak przygotowywali sprzęt, i mieli wolny czas, wtedy Jędker na zmianę z Sokołem opowiadali dowcipy. Jędker opowiedział o słoniu, który mówi po niemiecku, a Sokół opowiedział o kolesiu, któremu ujebało fiuta i chirurg przyszył mu w zamian trąbę słonia ;-) No zajebczo było, nogi mnie do teraz bolą, a hendłejwing to do poniedziałku.