O czym chcesz poczytać na blogach?

Body shop

It's something unpredictable but in the end it's right. I hope you had the time of your life

Dluuuuga historia, a ja nie mam aktualnie czasu opowiadac, bo pan Lemon robi kurczaka i ide mu pomoc :) aaa, bo sie w koncu spotkalismy z Lemonem, po 2 laatach niemal. pierwszy raz we czwartek w Londynie, a teraz je jestem u niego w akademiku w Reading. CALY akademik jest pusty, hihi :)


marigold, moj polski numer tez dziala, mam dwie komorki :D a co do Body Shopu, to jeszcze pogadamy ;)

szkotus, mieszkam u rodzinki w dzielnicy Acton.


nom. to tyle, ide robic food :)



apdejt, 10 lipca 2006r.

jakos tak chyba jest ze mna, ze sie mnie ostatnio rozne przygody w tym Ladku czepiaja. wczoraj np. po hmmmm... eeee... baaaaardzo milym pobycie u Lemonka.

mala-terrorystka blog


wrzuciłam na siebie ciuchy
założyłam czapkę
wybiegłam
i już mnie nie było
musiMY coś zrobić z tym budzikiem




skomentuj (1)




2008-04-07 13:04:05 >> papaja

będę pachnieć oszałamiająco papają,
bo w pomarańczowym opakowanku mieści się
masło do ciała zakupione w body shopie
to niby takie proste, że lubimy cudowności,
którymi można się smarować i pachnieć
proste?
Ty wiedziałeś, choć przecież nie mówiłam


skomentuj (2)




2008-04-07 13:07:50 >> życie ma swoje uroki

stoję na czerwonym
koleś po prawej gapi się na mnie
odwracam się
.

tonffillka wita w swym skarbie :D - Onet.pl Blog

Potrzebuje czegoś innego... oczywiście mam na myśli to "płytkie" szczęście, które może być zaspokojone kartą kredytową, smakiem czekolady czy czymś w tym guście. Właśnie wróciłam z Warszawy - miasta w którym tego rodzaju zaspokajanie jest nadzwyczaj łatwe, ale i kosztowne ;) Gdy tylko mam chwilę zaczynam od zwiedzenia oazy zapachowej, tj. sklepu Body Shop - gdzie już od unoszących się owocowych zapachów można dostać orgazmu węchowego ;) Praktycznie nie da się wyjść bez umazanej ręki kremem pachnącym marakują albo oliwką w spray'u o zapachu mango, by móc ją wąchać przez resztę dnia. Tym razem wyszłam z płynem do kąpieli oraz balsamem do ciała i zapachu papay'a, na których.

pippilulu

Niestandardowo. Jest inaczej niż sobie wyobrażałam, ale jest dobrze. A jeszcze lepiej jest to, ze lecę do Berlina w ważnej sprawie rozmawiać o planach na następny rok i ustalać dokąd się przeprowadzamy. Jaram się, bo po pierwsze uciekam na 3 dni, po drugie będę omawiać przyszłość, po trzecie pójdę na wietnamskie żarcie, po czwarte, kupię kremik w body shopie, po piąte, poszwendam się po mieście o tak po prostu, nawet nie włączając telefonu (hmmm…wątpię…). W każdym razie jest dobrze. Jest dobrze. Jest dobrze…to taki autotrening…bo czasem jest dosyć chujowo. Ale teraz jest dobrze. Jest dobrze. Jest dobrze…


pippilulu

2008-08-28 22:00:27
skomentuj.