O czym chcesz poczytać na blogach?

Bizon

$ Naughty girl $

Było za gorąco więc poszedł na murek a ja z Rozporem gadałam a puźniej bizon się zmył... to Rozpur poszedł na obiad a ja poszłam do domu umyć sobie głowę i po jakiś 10 minutach znów przyszedł Rozpur abym wyszła i poszliśmy w stronę jego podwórka i spotkaliśmy po drodze Bizona i graliśmy dalej a potem Marta przyjechała z taką Kaśką z 1a i grały trochę z nami a potem się zmyły to siedzieliśmy i Bizon wyjął jakiegoś miśka którego znalazł i spytał się czy ja go chce a ja mu powiedziałam aby mu urwał głowę... i to zrobił ... :) wyjęli misiowi puch ze środka i Bizon zrobił mu dziurę w dupie i zrobił sobie z niego kukiełkę :) Przechodziła jakaś pani i on tą kukiełką do niej pomachał i mówi dzień dobry i ona mu odpowiedziała i się uśmiechnęła :) potem Rozpur wziął ten puch i zaczął we mnie rzucać a ja w niego :) a później Bizon musiał jechać do babci i zostaliśmy sami... I znaleźliśmy nawet wspólny temat do rozmowy... Dowiedziałam się paru ciekawych rzeczy itp. .. A o 19:30 wróciłam do domku... nikogo nie było ale miałam klucze na szczęście i zaczęłam gadać na gg i myśleć... A jutro wycieczka o 22coś tam mamy pociąg :) super.

"Bardzo lubię zachody słońca."

Łapami. Gdy podeszła, zza drzewa wyskoczył chłopiec z napiętym łukiem.
-Kim jesteś?! - zapytał celując w Nią grotem strzały
-Jestem 'Żywa'. Mieszkasz tu z braćmi?
-Tak
-sześcioma?
-Tak. Po co tu przybyłaś?
-By ofiarować Wam szaty i zostać waszą siostrą..
Po krótkiej chwili na pole wbiegli starsi bracia chłopca. Indianka dała każdemu łowiecką szatę, po czym została z nimi.
Mijały dni, a dziewczyna spędzała czas na przyrzadzaniu jedzenia, praniu i robieniu tego wszystkieg, czego nauczyło ją plemię. Młodzieńcy natomiast polowali na bizony. Pewnego dnia, kiedy chłopcy byli sami, jeden z Nich powiedział:
-Mamy siostrę, która gotuje, pierze i szyje. Jest do tego piękna. Skąd Ona się wzieła?
-Ja ją tu sprowadziłem - powiedział najmłodszy z braci.
-Przecież nie miałeś korzystać ze swoich umiejętności nadzwyczajnego rozmawiania. Szamanka tak mówiła..
-Wiem, ale chciałem mieć siostrę.
Dni mijały na zwyczajnym życiu. Wiodło im się dobrze. Wszyscy cieszyli się, że są razem. Jednak pewnego dnia zjawił się jeden bizon, który chciał zabrać braciom siostrę. Chłopcy postanowili, że będą.

...

Wporzo:):)nom a co do mojej klasy to jest nie najgorsza no ale nas podzielili na 2 grupy:/:/ a najgorsze jest to ze jest u nas 17 dziewczyn i 8 chlopakow i to jest najgorsze:(:( moglo by byc tych chlopakow tak z deczka wiecej no ale tak wyszlo,nio a co do jutra do mam na 8.00 i tak z deka bedem siem musiala streszczac bo jak rudolph znowu po mnie przyjdzie to bedem myla zeby:):):)i siem bedzie darla=]=] nom a lekcji to wole nie komentowac:):), nie som najgorsze ale...a mam ich w dodatku jeszcze 7:(:(:(i konczem o 14.15 nom ale zawsze moglo byc gorzej:) nom to ja bedem konczyc bo jeszcze mushe dac komenta rudolphowi, bizonowi i rysi nom i jak bizon dojdzie do domu chodz to malo prawdopodobne to se pojde na polko i se zagram w pin-ponga:):):) dobla mykam,dawac duziooo komentow napewno siem odwdziecze!!!pozdro 4all!!! :*:*:*:*:*aha nio i jeszcze mushem siem spakowac:P:P:P:P!!hehehehehe
skomentuj (6)




2004-09-14 19:01:48 >> SiEmAnO:*:*

CzE ZiOmKi!!Z DeKa NiE PiSaLaM Bo JaKoS NiE MiAlAm WeNy AlE TeRa PiShE Bo Mi SiEm NuDzI JaK ChOlErA:(:(BYlAm Na MeCzYkU MkS-RoPCzYcE OcZyWiScIe NaSi WyGrAlI JaK By To ByLo InAcZeJ (ScIeMa) AlE ChOcIaZ SzCzElILi 2 BrAmKi UrAtOwAlI SwOj HoNoR!!DoBlA.

moimżabimokiem


::strona główna::


Dzień siódmy


W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Kurozwęki i pomalowany w dziwne jak dla zamku kolory,
Zamek w Kurozwękach przemianowany na Zamek Weselny



Nie była bym Żabą gdybym nie nakarmiła kozy



i strusia ;D



Pożerał pełną gębą :> (a raczej połykał)



Pałacyk przy Zamku



Łaźnie przy Pałacyku i Zamku



Na wybiegu spotkałam Bizony



Nie żubry tylko prawdziwe Bizony sprowadzone z Ameryki.

....:::: My:::::.....

Wie jak mnie pocieszyc i jakos dobrze na mnie wpływa..no ale jak nie ona to są jeszcze ziomy własnie poszli do knajpy bo byli z leksza nawdupiani hehe niezli są,jutro mnie czeka pracowity dzien wiec ja juz musiałem wrocic do domu zaczynam znowu chodzic na treningi mimo tego ze łokiec nadal mnie boli...dzisiaj miała dzwonic gabrysia w sprawie tego lekarza no ale chyba nic z tego nie wyjdzie moze w niedziele sie da cos zrobic

dzisiaj troche rozmawiałem z karabarzem i nawet niezle sie dogadywalismy pomimo tego ze z nim czasem ciezko pogadac ale jak juz trzeba to potrafi..

w niedziele przyjezdza bizon wiec bedzie co robic przez weekend przedstawie mu age napewno sie mu spodoba staremu wyjadaczowi hehe

dzisiaj w pracy była nowa dziewczyna to był jej pierwszy dzien i nawet niezle jej poszło  bo miała juz farbowanie troche jej pomogłem bo ona nie pracuje na tym co ja wiec ma problemy ...oby sie nie wpierniczała a bedzie ok.

pamietaj   : cen co masz...

23:10, beatitudo7
Link Dodaj komentarz »

arabika blog

Dzieje;p jak doszlismy do mojego domku Dzemilka powiedziala ze starzy nie wracaja na noc:) hehe to pierwsza mysla jaka mi przyszla to byla maluska imprezka hehe i tak siem stalo;p Dafid zadzwonil do domku stary pozwolil zostac tylko mama siem bujala ze jak to on bedzie nocowal u kolezanki ale olal i zostal;p ehhe Haruska mama posciala bez gadania;p najwiekszy problemik byl z ewuncia;p ale tes sobie poradzilismy i wsystko bylo ok... heheh pozniej wybralismy siem po jakis alkochol hehe... zakupilismy co trza ale oczywiscie w sklepie chlopaki zastanawiali siem pol godziny co zakupic;p ehhe;p jak wrocilismy do domku JA BIZON I HARRY to EWY jesio nie bylo cielismy zaczac rozpijac ale bizon zamulil na necie;p hehe;p to zaczelismy w trojke;p JA DZEMA I HARUSEK.... stweridzilismy ze reszta bedzie pila karniaki i tak siem stalo dafid wypil 11 dzial za jednym razem a ewa tylko 2 ale to nic bo pozniej pila ze mna SpIrYtUs Z PoRtErem a fujjjjjj bez zapoi:( bleee chlopcy wypili po pare brofarkow dzemik z haruskiem zrobili kanapek na zagryche hehe i siem najebalam....uuu i nico nie pamietam ... ani tego jak spadalam z ewa z schodof bo ratowalysmy butelke po kubusiu jak chlopcy mnie wjebali do wanny jak dafid chodzil na kolanach po.