O czym chcesz poczytać na blogach?

Biskupin

Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło. (: - Onet.pl Blog




24 września 2006
Kto był pierwszy na świecie?

    W sobotę i wtorek byłam w Biskupinie. Lubię tam jeździć, bo zawsze coś przyciągnie tam moją uwagę, szczególnie gdy.

margarytka blog

Stronę Wenecji. Droga nie była długa, wiec szybko dotarliśmy na miejsce. Najpierw postanowiliśmy obejrzeć ruiny zamku. Mieliśmy trochę szczęścia, gdyż okazało się, że w weekend majowy odbywał się tu piknik średniowieczny. Mogliśmy zobaczyć ludzi ubranych w średniowieczne stroje, wykonujących średniowieczne ozdoby, ubrania, broń czy jedzenie. To jedzenie pachniało tak, [...]

Czytaj dalej: Śladami pierwszych Piastów III – Wenecja



Tagi: zamek, wąskotorówka, wenecja k/żnina

margarytka 2011-05-09 22:07:02
skomentuj (0)
Szlak Piastowski cz. IV

BISKUPIN

Biskupin pamiętam z dzieciństwa. Fascynacja tym miejscem pozostanie mi już chyba na zawsze. Wielokrotnie obiecywałam sobie, że znowu tu przyjadę i nareszcie się udało. Na wstępie nieco historii. A zatem co wiemy o Biskupinie: Biskupin to osada obronna kultury łużyckiej, założona na podmokłej wyspie na Jeziorze Biskupińskim. Obecnie nie jest to już wyspa a półwysep. [...]

Czytaj dalej: Śladami pierwszych Piastów IV – Biskupin



Tagi: jezioro, osada, biskupin, kultura łużycka, wał obronny

margarytka 2011-05-15.

Tylko żarty liczą się w naszym życiu :) - bloog.pl

Ale najlepsze bylo dopiero pozniej .Bo buya pusta budka  gdzie niebylo zadnego stanowiska to z kumplem tam usiedlismy i zaczelismy sobie pic i jesc potem wpadlem na pomysl ze mozna zarobic wiec zaczelismy malym dzieciakom gadac ze wrozymy i oni do nas przychodzili i dawali nam kase a my i walilismy sciemy o jakis gwiezdnych wezach itds  a oni nam co chwile kase dawali i mielismy taka zwykla deske wyrwana ze stolu  to wmowilismy kolesiowi ze otacza ja magiczna aura szczescia i kupil ja od nas za 2 zlote a potem sie skapneli ze ich oszukiwalismy to koles sie poplakal i krzyczal zostalem oszukany ide do pani a my odrazu wmieszalismy sie w tlum i zjebalismy a potem wszedzie w biskupinie byly te dzieciaki co ich okantowalismy to krylismy twarze za gazetami. Dalej byl piatek i melanz na melinie hihihi Chalelem z 2 osobami wyjebalem pol litra starogardzkiej i 2 piwa hihihih i zaczol wiac lekko halny hihih. Wrocilem do domu najebany w  3 dupy oczywiscie hihih. Na nastepny dzien bylo ognisko w Drzycimiu to w 15 minut wyzolilem 0,7 litra absolwenta i 2 piwa hihihih. A nastepnie zasnolem i niewiedzialem o bozym swiecie i dopoiero na zajutrz obudzilem sie w domu u moich dziadkow hihih. W domu byl niezly opierdol hihih. Dzien potem na kacu poszedlem do szkoly i bylismy w kinie na filmie ktory caly przespalem hhi. A na biologi zglosilem nieprzygotowanie z powodu jak.

Moje życie, którym żyję, w którym mieszkam i w którym piszę... - Onet.pl Blog

Ludzkie. I widziałam nietoperza! No i zjedliśmy kolacje i poszliśmy do pokojów. Całą noc dzwoniłyśmy do chłopaków bo się bałyśmy i mówiłysmy zeby przyszli. Poświęcali sie dla nas kilka razy ale przez to mieli same przypały. W koncu dziewczyny sie odwarzyły zejść na dół i po nich iść, ale pod samymi drzwiami do korytarza uciekły bo zdaje się że zobaczyła ich jakas nauczycielka. A zapomniałam wspomnieć że mieliśmy najfajniejszy pokój bo był jeden 3 osobowy i luksus, widok z okna niesamowity, łazeinka z prysznicem w pokoju! POłożyłyśmy się około 2 nad ranem a wstałyśmy o 7.

 

3.10.07 r. - pobudka, wyjazd z klasztoru, zwiedzanie Biskupina i Kruszwicy, wyjazd do domu

A więc wstaliśmy o 7 umyłyśmy się, zjadłyśmy śniadanie i pojchaliśmy do Biskupina. W Biskupinie było co zwiedzać! Weszliśmy do najstarzej osady w Polsce (Rekonstrukcja), obejrzeliśmy wszystko w środku. Weszliśmy na wał obronny. Było super. Potem zobaczyliśmy scengorafię do filmu "Stara Baśń", super  chaty. Potem zobaczyliśmy muzeum ale już nei było takie ciekawe.

Potem pojechaliśmy do Kruszwicy. Weszliśmy na "Mysią Wieżę" ale to nie była ta prawdziwa, bo prawdziwa sploneła dawno bo byla drewniana i przez t nazwa przeszła na tą z cegieł wieżę. Weszliśmy na górę, na samą górę. To było.

msan blog

Chaty, z ogrodzonym sznurkiem paleniskiem, kilka lub kilkanaście osób w środku, nie dotykać eksponatów.

Tym razem było inaczej. Rozłożyliśmy się na pryczach, spoglądając na realnie odtworzone palenisko. Zapach ziół i dymu, nie zmieszany z perfumami turystów i szmerem zachwytów, brzmiał autentycznie. Jakbym cofnął się w czasie, do słonecznego letniego popołudnia sprzed trzech tys. lat.

Widok z wału na otaczające szuwary i jezioro, może nie zmienił sie od czasów istnienia prawdziwej osady.

Gdy będę stawiał własny dom, postaram sie wnieść do niego coś z tego spokoju, zapachu i formy.


Warto odwiedzić Biskupin po 18 tej.

.................

Ponieważ było już późno, nie dojechałem tego dnia do domu.

Noc spędziliśmy u stóp zamku w Olsztynie (Jura).

Rano byłem już w pracy.

Tak oto spędziłem cztery dni w drodze po synka nad morze.


....



....
2007-09-17 09:13:44 skomentuj (0)


w samolocie po pysku


Właściwie to już też nie pamiętam jak to było, albo nie chce mi sie wspominać więc krotko.

Lecę po dzieci do niemc.
Jestem taki od kilku dni uduchowiony, promieniuje energią. Cieszę.