O czym chcesz poczytać na blogach?

Bilirubina

trisiestry

padało cały dzień

jak mowi monsz "napierdalało całym niebem"

nijak wyjsć z karolkiem na dwor, a on jednak ma juz swoje przyzwyczajenia

niewyprowadzany staje sie malym upiorem

jesc - nie

spac - nie

nosic - nie

lezec nie

cwiczyc - nie

wiec jak sie troche uspokoilo po 15 to spakowalam go szybko i wyszlismy na pol godzinki, bylam jedyna osoba w parku z dzieckiem, nic dziwnego wkoncu juz bylo dosc ciemno

najwazniejsze ze maly zasnal i spi, mam nadzieje ze pospi z godzine albo poltora

normalnie to spi ok 2-3 ale do tego potrzebny jest godzinny spacer,

za to bez spacerow spi po pol godziny

masakra

wczoraj niestety znow wizyta u pediatry, bilirubina w normie, ale morfologia jeszcze ciut slaba i mam podawc mu zelazo jeszce 4-6 tyg, oszaleje, do tego specyfiki na ciagnacy sie od miesiaca katar

i mam zapisac syna do endokrynologa, tak zeby byl pod kontrola, bo ja mam teraz bardzo slabe wyniki, 10x ponizej dolnej normy, jutro wizyta kontrolna

ja w sumie nic nie robie tylko latam po lekarzach

16:26, trisiestry
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 listopada 2007

poszlismy.

Bez tytułu

Miesięcy mam nie mieć wilczego apetytu.

A ja bym chciała już, teraz, natychmiast.

Tak mało osób rozumie. Weź się w garść. Marudzisz. To takie proste. Nie bierz prochów. Po co Ci ta terapia. Pieniędzy szkoda. Porozmawiaj. Gdyby to proste było.

No i już wiem. Nie robię nic dla siebie. Dla niego robię.

Czekałam aż mi powie "rzuć go kobieto".

Obejrzała rękę. Zostało kilka blizn. Nie ciemnych smug na skórze tylko wgłębienia białe. Pamiątkę mam.

Więc jednak mam coś z tych wakacji. Nie tatuaż. Nie kolczyk nowy. Blizny mam.

Wróciło wszystko.

Zapomnieć. Zapomnieć.

Mam krwiaka po pobieraniu krwi. Bilirubina jak zwykle wysoko przekroczona. I obecna w moczu. I za mało czerwonych krwinek.
dobremiejsce 2006-08-23 13:23:17
skomentuj (4)


Psycholog
Godzina. Znowu zmęczona.

Wiem już:

Mama nie przeżyła swojej żałoby po stracie synów. Może dlatego wybrała mężczyznę zamiast mnie. Żeby mnie ukarać za swoją stratę. Być może czuła się winna tych poronień. Nie byłam najważniejsza. Gorsza byłam.

Ja ukarałam ją a teraz w ten sam sposób karzę inne kobiety. Brakiem dotyku.

To co robię mam robić tylko dla siebie, nie po to by zadowolić innych. I nie zajmować się życiem innych tylko swoim.

I.

Amelia Zawadzka - Onet.pl Blog

Z pierwszej pracy, a więc z gdańskiej Beverly Hills Video: Basi B., Łukaszowi K. i Marcie S.
 
 
 
 
   
gurney (23:18)
Why there is nothing?

08 sierpnia 2007
Już w domu :)
Stało się. Poziom bilirubiny we krwi spadł poniżej górnej granicy normy. Jestem w domu i jestem szczęśliwa. Zobaczyłam pokoik o którym opowiadała mi mama, a więc moje łóżeczko z baldachimem, moją komodę z "przebierakiem", półeczkę z kwiatkami, i dwie komody "wieżyczki", które wypełnione są moimi ubrankami.
Płakałam ze wzruszenia, a rodzice po raz kolejny, pochopnie pomyśleli, że jest coś nie tak... :).

Nie obyło sie bez odwiedzin, byłą babcia Krysia i dziadek Mietek, był mój mały kuzyn Kacper (od którego dostałam maskotkę) oraz jego rodzice (mój wujek i ciocia) Tomek i Ola. Wszyscy (prócz Kacpra) na rękach mnie trzymali i mówili, "że jestem piękna" (wtedy nie płakałam). Na te pierwsze pępowe dostałam.

heino.blog

3 skurcze parte i Tosię na brzuchu.
chciałabym tu wszystko opisać, bo cały dzień od rana był podejrzanie inny, ale teraz mi się nie chce
teraz to myślę jak temu podołać, jak wszystko ogarnąć tylko dwiema rękami.
damy radę??

skomentuj (15)

tyko żeby nie było.. 2007-01-28 13:39:16

Tosia jeszce ma siniaki na rączkach od igieł
bo my nie bez powodu byłyśmy w szpitalu te 6 dni
normalnie tak nie bywa
tylko na drugą dobę jej życia wyszłam do kibla, zadzwoniłam do ślubnego i przerażona wyłam, bo Tośce CRP urosło do 40 i włączyli antybiotyk.
i wcale nie było wesoło
codziennie badania i wymazy i niestworzone rzeczy i zabierali mi ją i nakłuwali
a póxniej bilirubina urosła i czekaliśmy na wyniki, czy będą lampy
i czekalismy aż do 12 godziny w dniu wypisu czy w ogóle wyjdziemy
i usg glowy i brzuszka
a najgorszy był brak informacji
nikt nie chciał nic powiedzieć

a teraz jest zdrowa
cała podobna do ślubnego, jak on długa i chuda i usmiecha sie tam sobie jak spi
ale nastraszyła nas trochę


skomentuj (13)
Strona główna
styczeń 2007

mamawniemczech.blog




Nauka chodzenia :) 2012-01-09 16:27:04

Witam serdecznie w Nowym Roku!

Jak dla Was się on zaczął? Dla mnie cudownie - moja mała Leticia postawiła pierwszy samodzielny krok, po wielkich namowach ale udało się. Niestety od 1 stycznia minęło już trochę i ona jakoś dalej woli raczkować niż chodzić, nawet za ręce (co robiła na początku i dosyć jej to wychodziło ale po czasie zaczęła krzywo stawiać nogi więc przestałam), woli chodzić przy meblach. Powtórzyłam jej w grudniu jeszcze raz badania krwi (biochemia-ASPAT,ALAT, FT3, bilirubina, tarczyca) i nadal ASPAT podwyższony i lekko tarczyca. No nic, we wtorek znów ćwiczenia metodą Bobath (Vojtę terapeutka zakończyła wcześniej bo widziała postepy) i w lutym, gdy skończy się terapia zobaczymy co dalej. W marcu musimy do Monachium znowu na spotkanie z psychologiem a w kwietniu kontrola u neurologa. Dam znać co i jak.

Tagi: nauka chodzenia, aspat, alat, biluribina

skomentuj (1)

Sesja ćwiczeń metodą Vojty zakończona 2012-01-25 00:24:06

Witam ponownie!

Dzisiaj byłam z Leticią na ostatnim spotkaniu (ćw. metodą Vojty). Zgodnie z zaleceniem neurologa z.