O czym chcesz poczytać na blogach?

Bigos

I think it's time to blow the scene, so everybody get in stock together,ok 3 2 1 lets jam!

Z takimi jednymi markami ( swoja droga fajne chlopaki ;p jeden bedzie chodzil do naszego lo, a drugi byl z krosna odrz. ). Mialem obsesje na punkcie jedzenia. Normalnie jem bardzo malo, ale tam, gdy czlowiek ma wizje ze jedzenie jest ZA DARMO, i mozesz JESC i JESC to nie wa(c)hasz sie dlugo i po prostu jesz i jesz :) nigdy nie lubilem nalesnikow, a tam jak je podali zjadlem 7 ( z czego jeden utknal mi w plucach bo odbijalo mi sie nim dokonca obozu ) . Nie przepadam za herbata a tam na kazdy posilek pilem 4,5 szklanek :) Mowie wam, total crejzyness :)

************************
a teraz info o panu od bigosu :)
jak sie chcial dokladke to sie szlo do takiej kanciapy i i tam brano nam talerz i dawano dokladki obiadowe. i kiedys patrze i co widze ? widze bigos chyba oblany sosem grzybowym z wielka iloscia grzybow :) ( pewnie cos pomieszalem bo mi jak dla mnie to to sie nie komponuje najleppiej ;p ale to juz bylo dawno wiec ciiii :) )i pytam sie trenera czy moge bez, a on na to oczywiscie. Wzial talerz poszedl do takiego "Pana Roznosiciela Jedzenia", on nalozyl trenerowi bigos bez sosu a trener dal mi. podziekowalem i zjadlem :) Wtem przychodzi orin widzi bigos z sosem rzybowym ( ktorego podobonie jak ja, nie.

Blog jendza963

Ciuchy i piecząca reka 2007-05-03 Siemka wczoraj poszedłem z Bigosem ćwiczyć LP :P poszedliśmy na młynuwke poskakać wpadłem na pomył by przeskoczyć z jednego brzegu na 2 :P:D ale było zawysoko i zadaleko więc zeszliśmy na dół na jakomś małom wysepke :P to wpadłem z Bigosem na pomysł by przeskoczyć na 2 brzeg :D Bigos sie bał i niechciał skoczyć a ja sie przerzegnałem i powiedziałem moje ulubione słowo ,,raz sie zyje" i skoczyłem wow skok mozna zaliczyć do udanych bo tylko pięte zamoczyłem w wodzie a Bigos dalej sie bał skoczyc to muwi to dawaj skocz tu znowu a tam gdzie ja byłem było już dużo miejsca a tam gdzie Bigos wysepka na zaledwie max 5 kroków ale ja idiota i tak skoczyłem :P no i......................skoczyłem ale straciłem równowage na tej wysepce bo byłem rozpędzony i buuuuuu wrombałem sie w pokrzywy i plecami do wody bigos sie posikał zesmiechu a ja tez w smiech i puzniej suszyłem z bigosem ciuchy moje na podwórku ludzie sie patrzą a ja w majtkach susze ciuchy i tak suszyłem 2 godziny :D puzniej poszedłem  do domku cały zmarznięty i szybko ciepłom kąpiel.

Misiek pichci dla Żuczka

Kremówki.
Na warstwę ziemniaków ułożyć mięso, na nie wyłożyć cebulę i zalać resztą śmietanki.
Piec około 90min. z temp. 200°C

20:29, misiekgotuje , wieprzowina
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 21 lutego 2011
MARZENIA O BIGOSIE

Od jakiegoś czasu miałam wielką ochotę na bigos. Już w Święta z wielkim zapałem pałaszowałam postawiony na stole bigos. Ale sama jak do tej pory tego tradycyjnego przysmaku nie robiłam. Wydawało mi się nie lada gratką, aby wyszedł nam bigos pierwsza klasa. I tak jakoś nie mogłam się zebrać w sobie i spróbować ugotować bigos. Tym bardziej, że Żuczek stwierdził, że On nie „bigosowy” jest, więc dla samej siebie gotować gar bigosu? Ale w końcu zabrałam się za gotowanie i.

listy do P.

weekendowo, przyjęciowo, zimowo... 2010-01-10 Właśnie zjadłam ostatnie serowe placuszki... przebój z ostatniego przyjęcia, które zrobiłam... udało mi się wtedy zjeść tylko jeden (w przeciwieństwie do podobno świetnych krewetek na winie, z czosnkiem, nie zjadłam ani jednej!),  więc zrobiłam znów.. pyyyyycha. A przyjęcie zrobiłam, bo z Londynu przyleciała A. z R. i swoimi przyjaciółmi. Spanikowałam lekko, bo R. dopytywał się, czy będzie mój słynny bigos, ale jego przyjaciel to Hindus, a przecież czego jak czego, ale bigosu to Hindus nie zje! Poza tym ilość osób przekraczała moje możliwości sporządzenia wykwintnej kolacji, bo to był środek tygodnia, poza tym  mam braki w zastawie stołowej. Postawiłam zatem na mnóstwo różnych przekąsek, bigos był tylko dodatkiem. G. przyszła wcześniej, żeby mi pomóc i z obłędem w oczach robiła zdjęcia, kategorycznie domagając się przepisów. Miało być luźno, każdy miał usiąść, gdzie chce (krzeseł również mi brakuje). Goście przyszli odrobinę.