O czym chcesz poczytać na blogach?

Bieszczady

Blog ptsm

BIESZCZADY NOCLEGI


Bieszczady - zachodnia część Beskidów Wschodnich, między Przełęczą Łupkowską (640 m n.p.m.) a Przełęczą Wyszkowską (933 m n.p.m.). Najwyższy szczyt Bieszczadów to Pikuj (1405 m n.p.m., na Ukrainie) zaś na terytorium Polski - Tarnica (1346 m n.p.m.). Bieszczady i Beskid Niski zajmują południowo-wschodni kraniec Polski, na pograniczu ze Słowacją i Ukrainą. Stanowią one część wielkiego łuku Karpat ciągnącego się na przestrzeni 1300 km, od Słowacji po Rumunię. Pod względem administracyjnym w większości obszar ten leży na terenie województwa Podkarpackiego. Góry tworzą tu kilka podłużnych pasm, przeciętych w poprzek dopływami Sanu. . Cechą charakterystyczną Bieszczadów jest niski przebieg górnej granicy lasu na wysokości 1200 - 1220 m i brak regla górnego. O urodzie Bieszczadów decydują rozległe łąki wysokogórskie - połoniny, rozciągające się już od wysokości 1080 m. Bieszczady dzielą się na:
.

Agroturystyka w Bieszczadach

Jest niejasna, czasem wywodzi się te słowa od trackiego ludu Bessów, których obecność na północ od Karpat odnotował Ptolemeusz. Karol Dobrowolski w 1938 objaśnił toponimię ‘Beskidu’ i ‘Bieszczadu’ na tle nazewnictwa bałkańskiego łącząc ją z albańską nazwą terenową bjeska, bjeske oznaczającą halę górską, łąkę lub pastwisko. Za etymologią germańską Jan Michał Rozwadowski w 1914 wywiódł wyraz ‘Bieszczad’ z gwar środkowo-dolno-niemieckich od beshêt, beskēt – geograficzny “przedział lub rozdział wód”.

Bieszczady należą do Beskidów Wschodnich, które są częścią Zewnętrznych Karpat Wschodnich. Mimo iż szczytowe partie zajmują połoniny, to Bieszczady zaliczane są do pasma Beskidów Lesistych, a nie Połonińskich.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Torunianka - bloog.pl

Kategorie
  • wszystkie

Agroturystyka

niedziela, 12 lutego 2012 9:12
Niejednokrotnie wyjazd wakacyjny bądź też na ferie można połączyć z agroturystyką w celu urozmaicenia wolnego czasu. Na coś takiego można liczyć w górach Bieszczadzkich.
Jednocześnie przy tym w ten sposób ma się praktycznie zagwarantowany noclegi Bieszczady, a także dodatkowe atrakcje. Bo jak wiadomo, w większości wypadków agroturystyka oznacza coś więcej niż tylko wyłącznie miejsce do przespania się. Zazwyczaj w zakres wchodzi perspektywa skorzystania z różnego rodzaju rozrywek, np. to może być dostęp do sprzętu wodnego, wieczorne ognisko, wycieczki z przewodnikiem, łowienie ryb oraz całe mnóstwo innych możliwości. Tak jak wyraźnie widać, to nie tylko nocleg w Bieszczadach. Wszystko naturalnie zależy od poszczególnego miejsca, które zostanie wybrane na czas pobytu. Tak więc, noclegi w Bieszczadach mogą zapewnić całą masę wrażeń oraz emocji. Czyż nie warto tutaj przyjechać na urlop? Przecież przygoda jest na wyciągnięcie ręki. Tym bardziej.

Skrzacie podróże małe i duże

Szybko czy wolno, podróżując trzeba się dostosować do nieugiętego, obiektywnego rozkładu jazdy. W każdej wyprawie należy rozplanować „punkty programu” – nawet jeśli są bardzo orientacyjne – tak, żeby zmieścić je w tych kilku tygodniach, które się na wyprawę przeznacza.
Zatem pierwsze doświadczenia podróżnika związane z czasem i przestrzenią nie mają wcale charakteru subiektywnego, wręcz przeciwnie – niejednokrotnie boleśnie przypominają mu o istnieniu „obiektywnej” czasoprzestrzeni, niezależnej od jego postrzegania świata.

Jak już pisałam, mieliśmy zamiar – Ja, Kasia, druga Kasia Natalia, Marcin, Krzysiek i Julek, takie bowiem imiona nosili uczestnicy wyprawy – zamiar zwiedzać Bieszczady w trybie, który nazwałabym „nomadycznym” – przemieszczając się z miejsca na miejsce zamiast mieć jedną bazę, z której robilibyśmy wypady. Wpłynęło to bardzo na nasz sposób spędzania dnia.
Zwykle spędzaliśmy w jednym miejscu dwie noce – co oznaczało, że rytm naszej wyprawy wyznaczany był przez następującą, trwającą dwa dni sekwencję: wyprowadzka, podróż, przybycie do celu, wybranie miejsca na nocleg, noc, dzień zwiedzania okolic, noc i znów wyprowadzka. Chciałabym teraz opowiedzieć trochę o tym, jak wpływało to na nasze postrzeganie czasoprzestrzeni.
Opisując cykl naszej wędrówki rozpoczęłam od „wyprowadzki”. Może wydawać się to nieco dziwnym, bo być może.