O czym chcesz poczytać na blogach?

Biesiadne

cud codzienności - Onet.pl Blog

Oczom piękny pałac ze złota i drogich kamieni. Wokół panowała wielka cisza, chwilami przerywana przez śpiew ptaka, którego nie udało mi się dostrzec. Pałac stał w ogrodzie w którym było mnóstwo kwiatów i drzew. Kwiaty wydały mi się dziwnie znajome. Chcąc o tym powiedzieć Hefajstosowi spojrzałam na tron który niósł w ręku i wtedy znalazłam odpowiedź na moje pytanie. Kwiaty na tronie były odzwierciedleniem kwiatów w ogrodzie. Nie zastanawiałam się jednak dłużej nad tym gdyż właśnie weszliśmy po marmurowych schodach do przedsionka pałacu, a następnie do ogromnego korytarza. Panowała tam dosyć dziwna atmosfera. Następnie weszliśmy na piętro, gdzie Hefajstos poszedł do Sali biesiadnej ustawić tron, a mnie poradził abym zwiedziła siedzibę bogów. Rozejrzałam się po korytarzu. Był wysoki, miał wiele okienna których stały kwiaty nieznanego mi gatunku. W równych odstępach stały posagi bogów zamieszkujących Olimp, oraz tych którzy kiedykolwiek byli tu mile widziani. Na środku korytarza stała fontanna, która sprawiała wrażenie kryształowej. Srebrne strumyki wody wypływały z paszcz ogromnej ilości złotych węży. Do fontanny często podchodziły zwinne Nimfy i napełni wszy delikatne dzbanki, bez jakiegokolwiek szmeru oddalały się w różnych kierunkach.Stąpając ostrożnie po lśniącej posadzce przeszłam z głównej części korytarza i zauważyłam, że.

:: my i nasze schizy ;>       :: varjatki.blog.pl

Spotkamy :> ;]]] ale wracając do imprezy :P po półgodzinnym staniu w kolejce zaczęłyśmy zamarzać i stwierdziłyśmy [tzn. Kaśka i Gośka, bo ja byłam zafascynowana Roddickiem :P] że idziemy gdziekolwiek, tylko żeby było ciepło. oderwały mnie siłą od mojego pięknego i zaprowadziły do najbliższego spożywczaka *rotfl* gdzie zakupiłyśmy 4 paczki małych biesiadnych tylko po to, żeby w tym sklepie posiedzieć trochę i się ogrzać ;PP po sklepie udałyśmy się do KFC gdzie kupiłyśmy sobie 1 zestaw na spółkę [w ramach oszczędności *rotfl*] coby nas nie wyrzucili stamtąd bo naprawdę czułyśmy się już jak bryłki lodu i musiałyśmy odmarznąć. przy okazji skonsumowałyśmy też biesiadne ;) wtedy dołączył do nas Szczygieł z kolegą bezimiennym [:P] i Chudym, którym też znudziło się stanie pod Graffiti :PPPP i później wszyscy razem wylądowaliśmy w Więzieniu 8) [pomijam wszystkie perypetie podróżne *rotfl* ale też się mnóstwo działo ;D] no i tam było już w ogóle całkowicie bosssssko! :DDDDDD ale już nie chce mi się opisywać :P ważne, że było dwóch boskich kelnerów :DDDD *luv* którzy w sumie mieli z nas wyziew nieprzeciętny *rotfl* ale to wina Gośki, bo się w obydwu zakochała i za głośno kilka rzeczy powiedziała *rotfl* a jeszcze Szczygieł, który poprosił jednego z nich żeby mnie zakuł w kajdanki *rotfl* i zakuł mnie tyle, że z Gośka, na co ona.

malwin blog

ale bk:)a nawet nie wiem z czego...:)
To może się wydac komuś dziwne albo normalne...ale bk bo bardzo często pisze moje notki na blogu. Może to dlategot, że mam go od niedawna i czasami tylko w taki sposób moge wylać swoje myśli gdy nie ma nikogo obok. A może dlatego, że lubie pisac co mi na myśl przyjdzie...? Nie wiem ale podoba mi się to i ma bk. Zaraz pewnie pójde do kuchni i zrobię sobie pyszną jajecznicę z serkiem, kiełbaską, pomidorkiem i czym tam jeszcze co mi wpadnie w łapki:)mmmmmmm:) no ale takim dopełnieniem mojej dniowej porcji szamy były by żelki( ale niestety nie chce mi sie tyłka do sklepu ruszyć i biesiadne mniam mniam ale po nie też mi się nie chce iść:/:)ale zadowolę sie jajówą:)coś mi się przecież należy po ciężkim dniu w szkole, po tym urzeraniu się z nauczycielami, którzy nie wiadomo czego chcą...:)a potem pewnie książka, która od pewnego czasu a raczej o początku września przykleiła mi się do rąk:)Musze tylko uważac aby nie popaść w tak zwaną rutynę...bo tego nie zniosę;))))juz ja coś tam wymyślę aby nie było nudno eheehehe:))))
YAHOO!!!!!!!mam do Ciebie ogromną prośbę: napisz mi adres twojgo bloga bo zapomniałam adresu:/ :):* buzia dla Ciebie i dzięki, że ze mną wytrzymujesz:))))

skomentuj (3)

Ze sztuką na codzień

Wspartej na czterech rzeźbionych lub toczonych nogach
skrzynie - początkowo inspirowane skrzyniami egipskimi z dwuspadowym wiekiem, dopiero później Grecy wykształcili swój własny styl, służyły do przechowywania przedmiotów codziennego użytku.

Rzymskich mebli zachowało się nieco więcej. Znamy je szczególnie z wykopalisk w Pompei i Herkulanum.
siedziska o różnych formach, stałe lub składane: solium, krzesło kurulne, katedra;
stoły: monopodium - na jednej nodze, cartibulum - z prostokątnym blatem wspartym na dwóch rzeźbionych podporach i małe stoliki z brązu o składanych nogach;
łoża: cubiculaire - przeznaczone do odpoczynku, triclinaire - murowane łoże biesiadne ustawione w podkowę dokoła stołu;

Każda kolejna epoka jest coraz to bardziej zlozonym procesem cywilizacji a co za tym idzie rozwojem wszelkich form-równiez tych uzytkowych.

Mówiąc jednak o meblu-trzeba trzeba dodac, ze zaczal on odgrywac nie tylko roze uzytkowa, ale stal sie tez symbolem luksusu i na ten temat tez wypada cos powiedziec, choc trudno jest jednoznacznie wyjaśnić definicję luksusu. Dla każdego jest on czymś innym. Jedni dopatrują się w nim drogocennych rzeczy, drudzy uważają, że luksusem jest czas wolny. Podobny problem pojawia się, gdy w grę wchodzą ekskluzywne meble. Część klientów salonów meblowych twierdzi, że jest to wyposażenie, którego.