O czym chcesz poczytać na blogach?

Bieganie

Paweł Biega

Rozpoczęcie przygody z bieganiem od maratonu to było coś w sam raz jak dla takiego narwanego biegacza jak ja. To było prawdziwe, choć nierozsądne, wyzwanie. Zacząłem biegać z myślą o maratonie.

Zacząłem też wertować sieć pod kątem biegania. Odkurzyłem swój profil na facebooku i zacząłem na nim pisać o bieganiu. Szybko się okazało, że jest na świecie więcej takich wariatów jak ja. Okazało się też, że świetnie się z nimi rozumiem, więc z biegiem czasu zaprzyjaźniłem się z nimi. Stali się w pewien sposób moją motywacją i to jest jedna z najlepszych rzeczy, jakie przez te pierwsze trzy lata przyniosło mi bieganie. Nowe przyjaźnie.

W końcu zadebiutowałem w maratonie. Chciałem być ambitny, ale rzeczywistość i ludzka fizjologia zrobiły swoje. Zapłaciłem frycowe, lecz z 20 minutowym opóźnieniem, maratończykiem zostałem. Od tej pory, gdy wspominam tamten dzień czuję się wyjątkowo. Żaden późniejszy start nie może się z nim równać. Żaden późniejszy nie był tym pierwszym. Ten pierwszy medal będzie zawsze jednym z najbardziej cennych.

Tak minęły dwa lata.

Po dwóch latach biegania czułem się już kimś. Miałem za sobą debiut w maratonie i od wielu miesięcy biegałem regularnie..

zaczynam biegać

Samopoczucie: OK.

08:52, zaczynambiegac
Link Dodaj komentarz »
7 listopada 2011r.

Dzisiaj biegało się całkiem, całkiem. Tempo jak zwykle a nie byłem tak padnięty jak ostatnio... Może to cos znaczy? A może to jedynie różnica poszczególnych dni - w końcu dzisiaj biegałem po weekendowym odpoczynku. Tak czy owak, oby nie było gorzej. Zaczynam korzystać z oprogramowania monitorującego moje bieganie (na I-phonie). Okazało się dzisiaj, że mója standardowa trasa ma 5 km, a nie 4-4,5 km jak do tej pory sądziłem. No to tylko lepiej niż mi się wydawało. Dzisiaj była całkiem ładna pogoda, choć zaczyna byc już coraz zimniej. Trzeba będzie się jakoś przygotować na niższe temperatury, bo początek trasy upływa w dosyć chłodnej atmosferze, potem już się trochę rozgrzewam. Wygląda na to, że właśnie rozpocząłem trzeci tydzień mojego biegania. Jeszcze ten i przyszły tydzień i zmieniam interwały, tzn. będe więcej biegł a mniej szedł. No ale to dopiero za prawie dwa tygodnie. Póki co wprawiam się.

Biegałem dzisiaj: 

Bi jak bieganie

Lipcu 2009 roku. Pewnego dnia postanowiłam że będę biegać, właściwie zrobiłam to z... przekory:) Nigdy nie lubiłam i nie umiałam biegać. Pamiętam lekcje w-fu w szkole: pan wuefista zabierał nas czasem na stadion i kazał biec po kilka kółek mierząc czas - szczerze tego nienawidziłam: paliło mnie w klatce piersiowej i w przełyku, nogi były jakby "omdlałe" i generalnie czułam się tak jakbym miała za chwilę zemdleć. Albo te poranne przebieżki: wychodziłam sobie rano do szkoły, idę, patrzę a autobus właśnie podjeżdża no i... w nogi. Zwykle dobiegałam do autobusu (ok. 200 metrów) resztkami sił, niemal konając. Skończyła się szkoła, skończyło się moje bieganie. I tak żyłam sobie ponad 30 lat w przekonaniu że do biegania to ja się absolutnie nie nadaję.

Aż nadszedł lipiec 2009, zaczęłam szukać czegoś..., sama dokładnie nie wiedziałam czego..., czegoś więcej niż praca i dziecko, czegoś co będę mogła robić dlatego że chcę a nie dlatego że muszę. I postanowiłam grać na fortepianie i biegać. Fortepian, bo miałam takie niepełnione marzenie z dzieciństwa a bieganie dlatego że pomyślałam, że jeżeli nauczę się biegać to udowodnię sobie że nie ma na tym świecie rzeczy niemożliwych.

1500 Dla WOŚP

Miesięcy. Jednak sprawiało mi to coraz większą radość i widziałem dla siebie coraz więcej korzyści z biegania.

Poza tymi rzeczami, o których wspomniałem w materiale video mogę jeszcze dodać że do biegania motywuje mnie bardzo pozytywna energia, której doświadczam każdego poranka, kiedy truchtam swoim wytartym szlakiem. Pozwala mi to zastanowić się również nad tym gdzie chcę być za rok, pięć, dziesięć… Biegając rano zatrzymuję się na chwilę w codziennym pędzie i rozglądam za tym co w życiu najważniejsze i co chę osiągnąć.

A co Was motywuje? Co trzyma Was na kursie?

Gorąco pozdrawiam, SIE MA!!!

Zasponsoruj proszę moje bieganie: http://siepomaga.pl/biegnedlawosp

Dzisiaj przebiegłem 1.38 km / w sumie 27.51 km / pozostało 222.49 km

Tutaj zobacz mapę z mojego ostatniego biegu mierzoną przez GPS.