O czym chcesz poczytać na blogach?

Berserker

Uwierz w Anioły, nawet jeśli ich skrzydła są czarne. - bloog.pl

Jest 932 605 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga

Uwierz w Anioły, nawet jeśli ich skrzydła są czarne.

Kategorie
  • wszystkie

"Berserker"

poniedziałek, 06 listopada 2006 17:10

Zraniona dusza załamań wieczna
Przygnębiona, smutna, bólem okryta
Ktoś musiał ją skrzywdzić mocno
Nie wytrzymała napięcia,
Odrzuciła wszystkie uczucia
Straciła sens tego co stworzyła
Jak daleko doszła
Niczym berserker zniszczył swój świat
Wszystko co miało dla niego znaczenie
Teraz już nic.

Nora_Aniołaka - Onet.pl Blog

Przetestowałam perukę w warunkach pola walki. Swędzi! Minus.

Zrealizowałam na Grze Głównej mój prywatny quest - udało mi się zabić (cudzymi rękami) moją postać już w połowie drugiego dnia, więc nie musiałam latać w tym upale bez większego celu dłużej niż dziesięć godzin. Plus.

Spotkałam się znów z Silną Grupą Krakowsko-Śląską w składzie (jak leci): Berserker, Madzia, Pawełek, Mały, Katu, Hania, Assurit, Kajo, Dudek, Duku, Natt(operz), Demonek, Misiek, Ashen, Kasia, Przem, Anathema, Zosia, Fax, Chmielu, plus Daga i Gobla. Pregapiłam niestety przyjazd Alicji, Brusa i Agi oraz Kovala z Kovalątkiem. Ale i tak Was koHam! Zwłaszcza za LARP ślubny. Plus.

Bo poza tym - jak zwykle na Orkonie - mieliśmy z MMŻ Poważną rozmowę/awanturę roku. I skutek Rozmowy wygląda tak, że wciąż nie mogę się otrząsnąć. Duży plus.

Grzybowa twórczość. - Onet.pl Blog

Delikatniej. No ale energia go tak rozpierała...
***
- Doktorze, co tu się stało? - pielęgniarka spojrzała na lekarza, którego miłe i ciepłe spojrzenie stało się obłąkane i prażone.
- No, najpierw mu się tak włosy rozwiały, potem spadł mi długopis, potem spadła na mnie książka, potem wszystkie książki spadły, potem szafa...
Pielęgniarka pokiwała głową. Wszystko rozumiała. Przecież to stary człowiek. A gdy ma się ciężką pracę i robi w takim upale, to nie ma się co dziwić, można zgłupieć...
Grzyb (19:52)
Nikt tak świata nie podbije.
wcześniej...
Nagły przypływ szczerości, czy co? (Grzyb; 15.04.2010)
Obłęd (Grzyb; 26.12.2009)
Media (Grzyb; 02.07.2009)
Berserker (Grzyb; 18.06.2009)
Z pamiętnika Błażeja Zawady cz. 1

Purpose of life

Brzmi :
Bijemy rekordy tego bloga :)
Za 1 kom. daję 2 :P
Opłaca się ??
Może ... ? przekonajcie się sami :P
Licze na mninimum 50 komci :)
Czy spełnią się moje wymagania ?
Nie wiem ..... zobaczymy .... wszystko zależy od Ciebie :p
No to ja ta nudną nocie kończe pewnie i tak was ta nota zanudziła
więc mykam :D
Aleeee co to za nocia bez pozdrowionek ?
Pozdro dla :
Krzaka....
Krzaka....
Krzaka.....
i może jeszcze
Krzaka...
Nie no nię będe taka chamska żeby tylko jedną osobę wypisywać :D
Pozdro dla :
Gaziora...
Pytala...
Iffa =*
Dj Amiego...
Dj Mitu....
Dj Berserkera :P
i...
Olci...
i może jeszcze raz pozdro dla
Krzaka ....
No to ja mykam :*
:)Sy$ka(:
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (84), Dodaj

....: Zwiedzanie gim nr 3 :.......

poniedziałek, 20.lutego.2006, 19:57
Siemka :)
No jak tytuł notki mówi , ta notka bedzie o wyprawie mojej klasy do gim nr 3=) Więc mieliśmy 3 lekcje i na 4 wyrusyły wszystkie 6 klasy..

You see I'm falling in the vast abyss...

Nie jego ludzie. Silmiirin musiała uważać na wszystko i na wszystkich, Tytus subtelnie zamykał jej drogi, bruździł kontakty, siał nieufność i podejrzenia, niweczył plany, przekupywał i zastraszał. Zdawało się, że wie o wszystkim, nawet o decyzjach, których jeszcze nie zdążyła podjąć. Wolno, ale nieustannie dążył do celu.
A cel miał jeden.
Z ponurych rozważań wyrwało ją pukanie. Po chwili do pokoju wtargnął smukły elf o złotych włosach. Na jego pięknej twarzy nikt nie wyczytałby ani krztyny dobroci. Jego piękne oczy, bursztynowe i złe, taksowały ją uważnie.
– Pani – w jego głosie zadźwięczała prawie niezauważalna nuta sarkazmu – Berserkerzy będą cię strzec podczas twego przejazdu przez Sa’chalaim. Wyznaczyłem do tego zadania sześciu. Rozejdą się natychmiast po przejściu granicy w Emere, …na pewno rozumiesz. – uśmiechnął się nieznacznie.
Silmiirin skinęła głową. Wiedziała, że Emere to mała osada. A mała nie znaczy biedna.
Elf poprawił wysoki kołnierz czarnego golfu, który zakrywał brzydką szramę, biegnącą od lewego uchu, aż po prawą pierś, gdzie się pogłębiała. Silmiirin pamiętała jak zwykł się nią chlubić, opowiadając swej pijanej kompanii jak miecz wroga ominął o włos tętnicę, a on, nie czując ból ani upływu krwi w amoku walki, zasiekał go nim tamten.