O czym chcesz poczytać na blogach?

Benzema

Blog BartekVCF

(sprowadzony z Benfiki Lizbona) oraz Hiszpan Jose Callejon (poprzednio Espanyol).

Brak Carlesa Puyola i Xaviego musiał odbić się na grze Barcy. Już początek spotkania świadczył, że czeka nas inny mecz, niż te z poprzedniego sezonu. Real groźnie atakował, a do tego stosował wysoki pressing bardzo utrudniając rywalom wyprowadzenie akcji z ich własnej połowy.

Przewaga "Królewskich" przekładała się na ilość dobrych okazji bramkowych. Już w 9. minucie piękną akcję rozegrali Ronaldo z Benzemą i tylko świetna interwencja Valdesa uchroniła Barcę od utraty gola. Jednak cztery minuty później Benzema wpadł z piłką w pole karne rywali i świetnie wyłożył ją Mesutowi Oezilowi, a ten strzałem obok bramkarza trafił do siatki. Już po chwili próbował poprawić Ronaldo - groźnie strzelił po koźle, ale Valdes pewnie złapał piłkę.

Piłkarze Realu panowali na boisku, ale do szatni schodzili ... przegrywając. Najpierw David Villa, a w doliczonym czasie gry Lionel Messi pokazali, że nie można zostawić im nawet skrawka murawy. Dwa błędy w defensywie kosztowały gospodarzy utratę dwóch goli. Villa przepięknie huknął z narożnika pola karnego, a Messi przepchał w polu karnym Pepe i z bliska wpakował piłkę do.

zgredkowanie na ekranie

Mu tylko fanów cmokających z zachwytu nad kolejnymi kretynizmami jakie wymyśli.


djamaladdin 2011-06-08 22:12:39
skomentuj (4)


Bacary Sagna myślał, że Euro 2012 odbędzie się na Legii...

Być kibicem Trójkolorowych i nie pójść na ich mecz w momencie gdy grają w Warszawie to tak jak uwielbiać Youssou N'Doura i nie wykorzystać okazji zobaczenia go w momencie kiedy jego trasa koncertowa przebiega przez miasto w którym mieszkamy.
Widziałem i Trójkolorowych i senegalską gwiazdę muzyki world :)
Oczywiście żal, że na murawę przy Łazienkowskiej nie wyszli Mandanda, Ribéry czy Benzema, ale cóż z miejsca gdzie siedziałem i tak ciężko było rozróżnić kto jest przy piłce. Np. Polaków, poza Wojtkiem Szczęśnym, nie odróżniałem wcale. Telebimy może i są pomocne, ale wg mnie za małe. Jednak całościowo obiekt Legii robi świetne wrażenie. A gdy w dodatku jest na nim prawie komplet publiczności, 99% z biało-czerwonymi szalikami, to już naprawdę można powiedzieć, że to sportowy amfiteatr. Inna sprawa, że aktorzy, chodzi mi o tych z orzełkiem na piersi, nie dostosowali się poziomem do widowiska. A może po prostu Francuzi nie dali im się dostosować? W końcu tak się gra jak przeciwnik pozwala. Les Bleus, a.

Wszystko o Sergio Ramosie - Onet.pl Blog

Opuścić trening z powodu bólu pleców w odcinku lędźwiowym. Sztab medyczny ogłosił informację o tym, że obrońca wróci niedługo do gry, gdyż jest to tylko niewielki uraz. Uważali, że jest to wynik przemęczenia w meczu z LA Galaxy. Jednak na kolejnym treningu zabrakło Hiszpana, który nadal zmagał się z bólem pleców. W wyniku kontuzji Ramos nie wybiegł na boisko w meczu z Chivas de Guadalajara. Wraz z nim na boisku nie wystąpili: Xabi Alonso, Sahin i Pepe. Wracajcie do zdrowia chłopcy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:0. A w pierwszej 11 zobaczyliśmy: Adán; Arbeloa, Varane, Carvalho, Marcelo, Coentrão, Granero, Kaká, Özil, Benzema, Cristiano Ronaldo.
18 lipca odbyło się również spotkanie Realu Madryt z fanami. Miało ono miejsce w hotelu SLS w Beverly Hills. Wśród fanów znalazły się hiszpańska aktorka Paz Vega oraz amerykańska gwiazda Camilla Belle ( była dziewczyna Joe Jonasa).
   
Wczoraj na Twitterze Ramosa pojawiła się kolejna krótka notka i zdjęcie. Oto kogo spotkał defensor
  
"Dobry wieczór wszystkim!!! Zostawiam wam zdjęcie z Danielem Craigiem (mityczny James Bond) "
Jako ostatni pojawił się wpis dotyczący UNICEF. Jak dobrze wszystkim wiadomo Sergio jest ambasadorem UNICEF-u. Na swoim koncie na Twitterze.

Z drugiej linii

Meczu. Najpierw Real nie wykorzystał stuprocentowej okazji na wyrównanie (po znakomitym dośrodkowaniu Xabiego Alonso fatalnie spudłował Cristiano Ronaldo), a chwilę później Blaugrana przeprowadziła piękną kontrę, którą skutecznym strzałem zakończył Cesc Fabregas. Od tego momentu zaznaczyła się przewaga drużyny Pepa Guardioli. Real wyraźnie ''zgasł''. Robił co mógł Mourinho, wprowadzając na boisko Kakę za rozczarowującego Ozila i Higuaina za zmęczonego Di Marię. I niewiele zabrakło, by zmiany przyniosły pożądany efekt. Po indywidualnej akcji Benzemy Higuain był bliski skierowania "strzałopodania" Francuza do siatki (chyba sam Benzema nie wie czy uderzał na bramkę, czy chciał podać do kolegi z zespołu). Z kolei po uderzeniu Brazylijczyka Valdes interweniował z niemałymi kłopotami. Poza tymi dwoma akcjami, to Barca jednak dominowała w ostatnich minutach spotkania. Prawdziwy koncert rozgrywał Andres Iniesta (zdecydowanie najlepszy gracz sobotniego meczu), który miał nawet okazję by ukoronować swój występ bramką, ale skutecznie bronił Casillas. Do końca nic już się nie zmieniło i kolejna porażka Realu w klasyku stała się faktem.

Po meczu nie byłem nawet specjalnie zły na drużynę. Bo naprawdę Królewscy zagrali dobrze. Taktyka, ustalona przez.