O czym chcesz poczytać na blogach?

Belgrade

the tales of the white fang

Around 6-7 hours with a direct train. The train runs often around 20 km/h but then there’s enough time to admire the empty fields between all of the citys.

While we  arrived in the city it was quite fascinating for me that the gypsys have been placed outside from the center, but that their „houses” (it’s difficult to say there are like houses. Many of them have been built from wood, plastic pieces and something to protect from sun+air) extend by the railroad tracks. Many european citys have the problem with unwanted foreigners but in Belgrade I was quite surprised that it is so visible for everyone. No attempts to hide it and place them somewhere else but easy to see even for a tourist.

3)      Noticed fact. The city is quite dirty. There is trash everywhere and it looks like no one gives a sh** about taking it. It’s not the result of a few days without cleaning. I was having thoughts if someone indeed is cleaning the city.

4)     .

aditi.blog

Sędzia, bo mi sie to w glowie nie miesci.

skomentuj (2)

* 2006-04-24 14:16:07

Stare i znane ale jakie urocze!

Poor English Translations
=========================
In a Tokyo Hotel:
"Is forbidden to steal hotel towels please. If you are not a
person to do such thing is please not to read notis."

In a Bucharest hotel lobby:
"The lift is being fixed for the next day. During that time
we regret that you will be unbearable."

In a Leipzig elevator:
"Do not enter the lift backwards, and only when lit up."

In a Belgrade hotel elevator:
"To more the cabin, push button for wishing floor. If the
cabin should enter more persons, each one should press a
number of wishing floor. Driving is then going alphabetically
by national order."

In a Paris hotel elevator:
"Please leave your values at the front desk."

In a hotel in Athens:
"Visitors are expected to complain at the office between the
hours of 9 and 11 A.M. daily."

In a Yugoslavian hotel:
"The flattening of underwear with pleasure is the fob of the
chambermaid."

In a Japanese hotel:
"You are invited to take advantage of the chambermaid."

karolina łukaszewicz

Stary bazar.

Macedonia to tylko 2 mln mieszkańców, ale pod względem narodowościowym jest bardzo niejednolita, co stwarza wiele problemów. Słyszę “ Na Albańczyków złego słowa nie można powiedzieć, bo to łamanie praw” opowiada mi wolontariuszka ze Skopje, którą spotykam w Belgradzie. A Aleksander Macedoński przewraca się w grobie...

*"Bałkańskie upiory.Podróż przez historię" Robert D. Kaplan, Wyd.Czarne 2010, s. 105

więcej zdjęć ze Skopje tutaj

Jej nie było .

A jakby była? Zdania są podzielone, na pewno wydłużenie odprawy paszportowej, na pewno pytania i uwagi, czasem tylko pieczątka anulująca pieczątkę kosowską, a przy niej nową- serbską. Słyszałam, też opinie, że z kosowską pieczątką nie da sie wjechać do Serbii. Nie chciałabym sprawdzać.

"Belgrade in your pocket"* ten darmowy przewodnik dostaniesz w każdej informacji turystycznej, restauracje, atrakcje, życie nocne i mapy, np. Serbii, tylko,  że na tej mapie zamiast kosowskiego sąsiada, jest ten albański, tutaj Kosowo nadal jest częścią Serbii. Czy znów zawrze??

 

*

Druja - Onet.pl Blog

†1966,

pochowany w Warszawie na Wawrzyszewie
http://www.marianie.pl/pliki/kalendarium/kalendarium_2011_09.pdf

eo (10:26)
nie skomentowaliscie

21 listopada 2011
Ks. Antoni Ościłowicz - proboszcz parafii Idołta (1935-1936)

Ksiądz Antoni Ościłowicz urodził się w 1868 roku. Kapłan od 1895 r. Pracował w parafiach:
1901-1906 – Turośń, d. białostocki (wikariusz)
1906-1917? – Krewo d. Oszmiana (administrator)
1920 - ? – Szarkowszczyzna (administrator)
1924-1935 – Francja, Harnes (P.d C.) 33, rue de Belgrade
1935 – 1936 (1939)? – Idołta

Etnologia w podrozy

Dla aktorów. Niezwykła niespodzianka pod tym względem czeka nas w scenie finałowej. Nie przejmujcie się, jeśli z tej przyczyny nie zauważycie, co miał w finale do powiedzenia tytułowy bohater. Na ile pozwala mi podzielność uwagi, stwierdzam że nie ma czego żałować.

Oprawa tego spektaklu jest dziełem wielu osób, ale prowadzą one do jednego miejsca, które zresztą jeszcze bardziej oddala nas od tytułowego bohatera i jego spraw (sam jest sobie winien, że specjalnie nie przyciąga...). Mianowicie, realizacyjne „tropy” prowadzą do Tel Awiwu w Izraelu. To tam reżyser Gadi Roll stworzył wiele spektakli, zanim został dyrektorem artystycznym The Belgrade Theatre w Coventry w Wielkiej Brytanii (gdzie zresztą powstał wystawiany we Wrocławiu dramat). W Tel Awiwie studiował także Roni Toren, scenograf, absolwent tamtejszego Wydziału Sztuk Teatralnych, gdzie w latach 1999 – 2006 był profesorem scenografii. Eldad Lidor, kompozytor muzyki teatralnej, filmowej i reklamowej, tworzył także dla izraelskiego radia, oraz dla Yitzhak Rabin Museum w Tel Awiwie. Na tamtejszym uniwersytecie wykładał kompozycję. Pewnie dlatego, muzykę do „Don Juan wraca z wojny” nagrano i zmiksowano w studiach Qsound w Tel Awiwie między 10 a 28 lutego 2007. Eldad Lidor skomponował także liczne utwory dla tamtejszego Teatru.

tatjanamb.wordpress.com

      U TUDJEM DVORIŠTU / BALL IS IN SOMEONE ELSE’S BACKYARD