O czym chcesz poczytać na blogach?

Beach life

missedit.blog

Umierać ze śmiechu.
molly, może niepotrzebnie mnie lubisz. po tym co i jak zrobiłam nie sądzę, żebym zasługiwała na to żeby ktokolwiek mnie lubił. i nie byłaś piątym kołem u wozu, absolutnie nie i przepraszam, jeśli się tak czułaś. no nieważne.
do dupy z tym wszystkim.

skomentuj (0)

[the beach] 2002-06-15 16:13:49

polecam wszystkim. the beach alexa garlanda. i proszę, niech się nikt nie sugeruje niebiańską plażą z leo. książka jest o niebo lepsza. wartka akcja, wszystko czego można żądać od książki akcji, set in thailand. nie mogę, nie mogę się oderwać. jeśli zdam i jeśli praca magisterska to rzeczywiście.

London some time over the next few weeks. After three hellish days and nights, I realized that I was dangerously close to losing my head. I biked over to my dad's flat and emotionally blackmailed him into lending me enough cash to leave the country.
On that trip I learnt something very important. Escape through travel works. Almost from the moment I boarded my flight, life in England became meaningless. Seat-belt signs lit up, problems switched off. Broken armrests took precedence over broken hearts. By the time the plane was airborne I'd forgotten England even existed."
Alex Garland. The Beach

skomentuj (0)

[so you want to spin the world around] 2002-06-23.

Skuteczne odchudzanie

Trochę zmęczeni i ogólnie rozbici, z czasem wszystkie te objawy mijają a nasze samopoczucie zdecydowanie się polepsza. Organizm przyzwyczaja się do braku tzw. “złych” węglowodanów, stabilizuje się poziom cukru we krwi i mija ochota na słodkie przekąski. Dodatkowo nasz brzuch jest szczupły i płaski jak nigdy przedtem.

Więcej informacji na dieta south beach

Leave a Reply Cancel reply

- sexybody blog








hehehe wielki powrót;p


o maj gad;p pamietam, że jak robiłam tak na daczy u daniego to podarłam sobie dżinsy;p




no cóz...
nie jesteśmy bez wad;p


ciaoooooooo!!!
:D
skomentuj (0)




2006-05-11 20:53:15 >> ouuuuu... LIfe is FUCkiN sexy:D

witam was moje precelki!
jak to powiedziała dzisiaj do nas pani profesor od polityki
gospodarczej
no właśnie...
bo dzisiaj był egzamin z polityki gospodarczej...
łoh...
i siem wczoraj uczyłam z polityki gospodarczej in de iwning
a paci siem uczyła z psychologi ogólnej...
tyż in de. skoro już mowa o księdzach
to pozdro dla ks. wojtka węckowskiego;)

nioo...
a w sobotę do madame poszłyśmy z paci...
zabrałyśmy jeszcze eve i adiego...
śmniesznie było...
lajk olłejs;d
nakleiłyśmy sobie naklejki madame na dekold...
zrywałyśmy plakaty z ścian...
motylki z drzwi...
piłyśmy "sex on the beach bez beach"...
bo to jest drinek paci najulubieńszy...
jakiś kolega mierzył nam stopy...
o...
i tu się na chwilę zatrzymam...
przeanalizuję owe zdarzenie...
bo wyszłyśmy na dwór
przed madame
odetchnąć świeżym powietrzem
a jakiś kolega podszedł do nas
z miarką...
i spytał się czy nam może stopy.

Diety cud

A nasze jedzenie jest już bardziej urozmaicone.No i etap trzeci, ten nie ma już ograniczenia czasowego ponieważ najlepiej jeśli będzie trwał już do końca życia. Tak, być może brzmi to nieco zniechęcająco, ale tylko w ten sposób utrzymamy prawidłowa wagę i dobrą formę, jeśli na stałe zmienimy nasz sposób odżywiania się.

Dieta South Beach to pomysł kardiologa dr Arthura Agatstona. Jak mówi, jest idealna dla osób lubiących słodycze, i w ogóle lubiących jeść. W tej dzieci jesz to co chcesz a i tak chudniesz, a potem jesz to co chcesz i nie tyjesz. Dieta ta głównie polega na tym, by przede wszystkim ograniczyć wysoko przetworzone węglowodany (makarony, pieczywo zwłaszcza białe). Weglowodany.

Szybko jesteśmy głodni, ponieważ nasz organizm bardzo szybko je trawi. Dieta ta reguluje też poziom glukozy we krwi, jednak nie mogą jej stosować osoby chore na cukrzycę, ponieważ może spowodować zbyt duży (w połączeniu z zażywanymi lekami) spadek poziomu cukru we krwi.

Moje metamorfozy | czyli świetlana droga od tłuszczu do mięśni ;)

“Ciągle się odchudzam, ale nie mogę ustabilizować wagi, raz chudnę raz tyję, nie mogę wytrwać na diecie…”

“…Co najśmieszniejsze ważyłam wtedy 58kg, przy 168cm, więc prawidłowo, bo mam trochę cycka, figurę klepsydry. Już wcześniej jadłam mało, a co dopiero przy odchudzaniu. Skusiłam się na South Beach. I wtedy się zaczęło – kompulsy. Tak jest do dzisiaj, tyję, chudnę, tyje chudnę… błędne koło…”

“mam mega jojo-na własne życzenie, próbowałam już wszystkich diet, ale nic na mnie nie działa…”

Ludzie, opamiętajmy się. Nie dajmy się zwariować. Nasze ciało nie jest zabawką którą.

Dodaj do ulubionych:

Lubię
Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.

tragedia blog

Down, I'm growing tired
Seconds drift into the night
The clock just ticks till my time expires

You were once my friend
Now I know I can't tie your hands
The days I saved I couldn't spend
They fell like sand through the hourglass
No time to lose, no time to choose

Time taking time, it's taken mine
Scenes of my life seem so unkind
Time chasing time creeps up behind
I can't run forever, and time waits for no one
Not even me

An enemy I can't defend
My final place a deadly end
Life's just a speck in space
Dreams of an eternal resting place

I can't get any younger
Time has brutal hunger


.To free my mind...myself I now must find..."

Czemu dalej nic nie ma sensu...?


skomentuj (1)




2004-06-25 14:06:08 >> Kupa wymiata

Kupa: Asia, jak ty ładnie wyglądasz. (po chwili) Tylko te trampki nie pasują. Wyglądasz jak wsiurek.
Ja: >_< X_x


skomentuj (4)




2004-06-28 11:41:38 >> South Beach

Siedzę właśnie na tej diecie:P Czajula też:P I jest tak głupio, bo nie mogę jeść chleba, nabiału...nawet ryżu nie mogę jeść:P Jestem głodna :P Czego się nie robi żeby schudnąć ;P


skomentuj (3)



Super blog o Paris Hilton i innych gwiazdach!! Welcome... :*:* - Onet.pl Blog

Menu...
  • Home
  • Link Me:)
  • Affilates
Paris Menu:*
  • Biografia
  • Gallery
  • Perfumy i Ciuchy
  • Simple Life:):)
  •  Paris Video
  
Buziolki dla mojej InnoCance.... :*:*:*
To na tyle... Kocham Was moje kochane:*:*

          A teraz nowe fotki Paris.... !! :*

Paris Hilton na wystawie Mansion Night Club w Miami Beach.
                  
       
       
             
 Oj ten uśmiech i wdzięk... hihi...