O czym chcesz poczytać na blogach?

Baudelaire

WZS, Baudelaire'owie, SNZ - Onet.pl Blog


31 March 2008
DZIENNIK PUNCTILIO
"Wszystkie wieści w zwięzłej treści"

Nekrologi

Lemony Snicket - pisarz i uciekinier

   Zmarł Lemony Snicket, autor Serii Niefortunnych Zdarzeń, rzekomo prawdziwej kroniki wypadków z życia sierot Baudelaire - o czym doniosły dziś anonimowe i niezbyt wiarygodne źródła. Wiek zmarłego określono jako "wysoki, oczy piwne". O ile wiadomo, zmarły nie pozostawił rodziny.
  Urodzony w oborze, a nie w szpitalu położniczym, rozpoczął obiecującą karierę naukową, najpierw na naszych łamach, jako (w każdym sensie) krytyk teatralny, a następnie jako autor kilku obiecujących antropomorficznych elaboratów - czytaj:"nieznośnie długich tekstów specjalistycznych". Okres sukcesów zawodowych - i nieodwzajemnionej, podobno, miłości - skończył się nagłym skandalem, gdy ujawniono powiązania zmarłego z WZS, o czym donosiliśmy na naszych łamach.
  L. Snicket zbiegł wówczas przed wymiarem.

Serdecznie witam na moim blogu !! - bloog.pl

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,160712,trackback

komentarze (0) | dodaj komentarz

Coś o moim hobby.

poniedziałek, 20 lutego 2006 18:05

<- Jeśli nie wiecie o co chodzi z tym rysunkiem to chętnie wam wytłumaczę. A więc ten mężczyzna to przebrany za Stefano Hrabia Olaf - wróg Wioletki, Klausa i Słoneczka Baudelaire, których jestem fanką. Sieroty Baudelaire mają niestety wielkiego pecha nadarzającego się na każdym ich kroku od dnia kiedy na plaży dowiedzieli się od pana Poe, że ich rodzice spłoneli wraz z ich domem. Od tego czasu przebrany Hrabia Olaf czycha na nich (pod różnym przebraniem) w każdym nowym domu jaki otrzymają. Tym strasznym akcentem nagle przerwę to co opowiadam i opisze to w dalszych zapisach, więc warto od czasu do czasu wpaść na mój blog.

P.S. Dodaję jeszcze jeden zagadkowy obrazek z Serii Niefortunnych Zadrzeń ->



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,160641,trackback

.

kult-owiec blog

Twój trud. mua:* Za wszystko co dostałam od wszystkich wielkie (joł;) mua! :*** Ostatnio zaszalałam i kupiłam sobie: - 2 zajebiste bluzki - garnitur na mature (mus to mus) - jeansową spodnice (ja. kupiłam sobie spodnice. świat zmierza ku końcowi...;) A dzis co? a dzis kurna słońce świeci i pogoda wręcz wymarzona na PIKNIK! poza tym dzis jestem uradowana, bo moje wypracowania pisane w pocie czoła na cholerną przesiębiorczosc zostały docenione, odważyłam sie odpowiadac na próbnej ustnej z matmy i dzięki Bogu, wybrałam sobie łatwe zadania - co nie zmienia faktu że oceniono mnie na 3:)




kult-owiec 2004-04-19 16:55:01
skomentuj (12)


na czesc i chwałę Baudelaire'a

Baudelaire wielkim poetą był i zamieszczam wiersz jego pt. "Alegoria", który to lubie i który to ma pewien pierwiastek tajemniczy, intrygujący, kobiecy i erotićny;) czyli wszystko co najlepsze;]

"Oto kobieta piękna, postaci wspaniałej,
której włosów kędziory w wino pospadały,
ostre jady szynkowni, miłości pazury
ślizgają się i tępią o granit jej skóry.
ona Śmierć i Rozpustę wyzywa ze wzgardą,
potwory, co wciąż drapią, koszą dłonią twardą
wśród igraszek zniszczenia dłoń ich szanowała
ten surowy majestat jej mocnego ciała.
chód jej -chodem bogini, spoczynek -sułtanki,
a wiarę żywi rozkosz, jak mahometanki.

Truth, bitter Truth


Turpizm

Na pewno nie jestem jedyną osobą, która pamięta słowo „turpizm” z lekcji języka polskiego czy wiedzy o kulturze. Jednak mogę założyć się o mój mały palec u prawej ręki, że nie każdy pamięta, skąd pochodzi to słowo. Ja sama pamiętam jedynie łacińskie pojęcie turpis - które oznacza brzydotę. A także kojarzy mi się ono z pewnym panem, który był nazywany poetą wyklętym. Nazywał się Charles Baudelaire i był francuskim czarodziejem pióra XIX wieku. Dzięki niemu piękno turpizmu zagościło w moim sercu.

Nie da się ukryć, że nie od romantyzmu czy pozytywizmu - bo właśnie na przełomie tych epok żył Baudelaire - zaczyna się cała historia antonimu piękna. Niewątpliwie brzydota figuruje w rejestrach kultury już od starożytności a nawet od początku świata. Na pewno jednak nie była ona opisywana wtedy w intrygujący i zapierający dech w piersiach sposób, by można się było nią bezgranicznie zachwycać. Dla mnie nie jest to specjalnie istotne.

alp blog

Gdyby nie fakt, że była to jedyna taka scena w książce, została zbyta nie pasującym tu, prostackim niemal, komentarzem a utrata kogoś ważnego była wprowadzona przez pisarza po to, żeby rozpocząć pastwienie się nad Wioletką, Klausem i Słoneczkiem - trójką stworzoną przez autora tylko po to, żeby byli nieszczęśliwi, gnębieni, wykorzystywani. Oczywiście, możnaby pocieszać się tym, że autor dał im w ten sposób życie zamiast nieistnienia, przedstawił je wprawdzie tak, ale dzięki niemu kto inny może przedstawić je inaczej - ale i to wyjaśnienie mnie oburza.
Teraz po głowie chodzi mi "Artemis Fowl" - ale z Artemisem mozna się było zżyć, jego historia była bardziej prawdopodobna niż losy rodzeństwa Baudelaire... Co z tego, że w "Artemisie" były wróżki? Po zastąpieniu ich czym innym możemy otrzymać inną, realną opowieść. A "niefortunne zdarzenia" są budulcem serii o Baudelaire'ach. Bardzo nieprawdopodobnym budulcem...

alp 2002-06-24 22:00:38
skomentuj (2)


A życie jednak jest piękne...
Zwłaszcza dziś.
Data historyczna.
Godzinę jedenastą rano dodaję do ulubionych.

alp 2002-06-25 22:27:35
skomentuj (6)
O tym jak wampir ubrania kupował.
Na Dzień Dziecka dostałam do Mamy sto złotych na ubrania. Miałam je kupić z Mają, oczywiście nie wyszło. Więc postanowiłam, że pójdę dzisiaj. I poszłam.
Galerię.

...SNZ...

SIEROT BAUDELAIRE JEST HISTORIĄ PRAWDIZWĄ, TUTAJ ZNAJDZIESZ ARGUMENTY NA TO, ŻE NIE DOKOŃCA BYŁA PRAWDĄ LUB W OGÓLE...

Charles Baudelaire (1821-1867) - francuski poeta, jeden z głównych prekursorów symbolizmu. Najsłynniejsze zbiory jego poezji to: "Kwiaty zła" (1857), "Paryski spleen" (1869). Był także autorem szkiców o sztuce. Jego poezja wyrażała tendencje epoki: pesymism, tragizm jednostki, poszukiwanie absolutu.

Jak widzicie, Daniel Handler nazwisko bohaterów wziął od tego oto tragicznego poety... Co o tym myślicie?

Następnie chciałam umieścić tutaj link, by pokazać wam jak dużo nazwisk poetów umieszczonych jest w SNZ...

KLIK!!!
Jak każdy widzi, oprócz Baudelairea mamy jeszcze w dziale prozy "Poe"...Nie licząc jeszcze ,że w którymś z poetów był wiersz o beatrycze, ale każdy troszkę modry wie, że "Beatrycze", to imię często używane przez poetów jako "kochanka"...
A jeżeli tego nie wiedziałeś to już wiesz.....
Więc jak widzisz, jedynym wyjaśnieniem w tej sprawie jest to, że Snicket podłorzył do opowieści inne imiona...

Dla atmosferki dam tu wiersze Baudelairea i Poe...

Beatrycze

W pustkowiu bez zieleni, spalonym, zwapniałym,
Gdy naturę pewnego razu oskarżałem
I gdy myślą mą na tej bez celu włóczędze
Ostrzyłem w wolna sztylet o me własne serce,
Ujrzałem, jak w południa słońcu.