O czym chcesz poczytać na blogach?

Baśnie

niewybaczalna blog

 





2010-09-15 21:29:48 >> Baśń

Pora już późna, słychać juz sowy,
słońce uciekło za dziki las.
Noc taka próżna, trzeba rozmowy,
która bajkami otuli nas.

   Baśnie, zaczarują Ciebie właśnie,
   w każdym bajek czar mocno tkwi.
   Baśnie, kto nie lubibajek niech zaśnie,
   kto nie lubi przygód niech śpi.

Był raz na zamku zacnego pana,
rucerz odważny jak innych stu,
wciąż o poranku, prześliczna dama,
liścik z serduszkiem dawała mu.

Rycerz ją kochał z całej swej siły,
ale nie mogli szczęśliwie żyć,
los z nimi szlochał, dusze krwawiły,
ona królewną musiała być.

Ale miłości król nie przeszkodą,
porwał królewne rycerz nocą.
Nic króla złości już nie pomogą,
bo zakochani szczęśliwi są.

   Baśnie, zaczarują Ciebie właśnie,

Matka Polka w XXI wieku

Drzewa. Pnie drzew od korzeni aż po konary są pokryte na zielono. Podobno porosty są wyznacznikiem czystego powietrza. Woda na Pomorzu też jest dobra - smaczna, miękka - nie pozostawia tyle kamienia. Najbardziej miękką wodę widziałam w Norwegii. Tam nie potrzebują odkamieniaczy. Dna czajników używanych latami wciąż błyszczą.
07:57, rybenkazpomorza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 lipca 2007
Straszne baśnie
Zawsze myślałam, że to baśnie braci Grimm są straszne a tu okazuje się, że pan Andersen też pisał straszne baśnie. Ostatnio kupiłam synkowi baśnie na płycie CD do słuchania, czytane przez Jerzego Stuhra - nowy przekład, bezpośrednio z języka duńskiego. Puszczam synkowi przed zaśnięciem. Bardzo się z nich cieszy. Ale jednej baśni się przestraszyłam: Mały Klaus i duży Klaus. W prawdzie nie przesłuchałam jej całej ale fragment mnie przeraził. Duży Klaus przyszedł do domu małego Klausa w nocy z siekierą. Na szczęście w łóżku małego Klausa leżały zwłoki babci, która wcześniej zmarła,.

Blog Magdaleny Miszczak

W Kownie postanowił jej pomóc i zaangażował ją w prace komisji zajmującej się narodowym dorobkiem (1930-35), wydającej czasopismo "Nasza ludowość". Jeden ze współpracowników czasopisma był dyrektorem gimnazjum w Poniewieżu, gdzie ostatecznie pracę znazła poetka i w tymże mieście wydała pierwsze wydanie baśni pod tytułem "Nasze baśni", w następnych wydaniach zmienione na "Litewskie baśni".

Wydanie zbioru baśni, nie obyło się bez sporów i debaty na łamach czasopism. Zastanawiano się, czy można pozwolić czytać dzieciom takie utwory i czy można nauczać o nich w szkole. Myślano o nałożeniu pewnego rodzaju cenzury na owe baśnie i wybranie tylko tych subtelniejszych. Zwolennicy jednak zauważali, że życie nie jest łatwe, a baśnie przedstawiają je takim jakim jest i uczą przezwyciężać strach i trudności.

2. Tematyka i motywy

Co budziło takie kontrowersje? Po baśniach można by oczekiwać pięknych księżniczek, biednych, uczciwych i odważnych bohaterów oraz dobrego zakończenia. Różnie z tym bywa w zbiorku wydanym przez S. Nėris. Rzeczywiście często pojawiają się księżniczki i piękne dziewczęta, odważni i sprytni chłopcy, ale nie brakuje również czarownic, diabłów, umarłych niedających spokoju żywym, złodziei. Wątpliwości.

Buvljak - Pchli targ

Jak duże?
- Bardzo, bardzo duże.
Żaba ze studni rysuje łapką małe kółko na powierzchni wody.
- Takie duże?
- Nie. Dużo większe.
Żaba rysuje większe kółko.
- Takie duże?
- Nie. Większe.
Żaba rysuje więc kółko tak duże jak studnia, w której żyje i która jest całym światem, jaki zna.
- Takie?
- Nie. Dużo, dużo większe - mówi żaba przybyła z oceanu.
- Kłamczucha! - wrzeszczy żaba ze studni do drugiej żaby. I więcej z nią nie rozmawia."

23:49, buvljak , Baśnie, bajki, legendy, opowieści
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 listopada 2010
Claudio Magris: Podróże bez końca
Podróżowanie najlepiej opisuje kondycję człowieka i jest idealnym tematem dla literatury, ale może być też niemoralne lub okrutne - pisze Magris.
Więcej »

20:38, buvljak , Książki
Link Komentarze (2).

Nan i Cristiano - Onet.pl Blog

Były jego winą.
 
Z cyklu: Giggs i jego młodość numer 5. Chodząca wieczność.
 
Czy ich da się nie kochać? No wiem. Pewnie się da. Ale ja kocham.
  
A najważniejsze: wygraliśmy :)

Aaaa i jeszcze mała prośba TUTAJ
kika
22 zlot fanów telenowel
Rozdział 45: Holenderskie baśnie van der Sara
- I wtedy właśnie Wielkolud z Amsterdamu podał jej wielkiego, czerwonego tulipana- czytał Edwin, a ja myślałam, że umrę. Moje życie jest porażką. Facet, którego kocham będzie miał dziecko z inną, a ja leżę w szpitalu i słucham holenderskich baśni w wykonaniu van der Sara. Zawsze byłam osobą opanowaną, ale to za dużo nawet jak na mnie. Moja psychologiczna wiedza wcale mi nie pomaga. Mechanizmy obronne dawno wysiadły. Chcę umrzeć! Oto moje najnowsze postanowienie!
- Edwin...- jęknęłam
- Tak?- zapytał mnie.

Nic inteligentnego.

Miłość w baśniach

Wpadły mi ostatnio w ręce baśnie norweskie i polska wersja językowa jednej z moich ulubionych baśni: “Na wschód od słońca i na zachód od księżyca”. Bohaterka tej baśni, niemal jak Piękna w “Pięknej i Bestii”, zostaje przez swoją rodzinę oddana niedźwiedziowi jako narzeczona.  Niedźwiedź zabiera ją do swojego pałacu. Tam żyje w dostatku, niczego jej nie brakuje. Co  noc odwiedza ją mężczyzna. Dziewczyna z ciekawości próbuje dowiedzieć się, kto to i zapala w nocy świecę, żeby zobaczyć jego oblicze. Jej oczom ukazuje się najpiękniejszy człowiek, jakiego widziała. Nie może się powstrzymać i całuje go. Okazuje się, że to jej narzeczony- niedźwiedź został zaczarowany przez swoja macochę- w dzień ma postać zwierzęcą, w nocy ludzką. Przełamać klątwę może dopiero prawdziwa miłość. Niestety, poczynania dziewczyny sprawiają, że musi ją.

Blog prewendosia

Nie dowiedziałam się nigdy, czy była to przyszywana ciocia, czy prawdziwa. Nie miało to znaczenia. Ważne było, ze dla Natalki była to prawdziwa ciocia.

Byłam wielką rozrabiarą, wszędzie było mnie pełno, ale plusem było to, że nasz ogród z drzewami, dawał mi namiastkę domu babci, w którym spędziłam najlepsze lata dzieciństwa.

Wychowawczynie miały święty spokój, gdy Natalka zabierała mnie na czytanie. Czytała mi takie bajki jak:
1. Kot w butach
2. Calineczka
3. Królewicz i Żebrak
4. Jaś o Małgosia
5. Śpiąca Królewna
6. Kopciuszek
I inne bajki i baśnie. Bardzo szybko postawiłam sobie za honor samodzielnego czytania, ale tu spotkało mnie zaskoczenie: Dowiedziałam się, że trzeba nauczyć się czytać oczami. I tak na etapie uczenia się czytania na głos, przyszło mi uczyć się czytać oczami. Poszło mi to bardzo szybko. Odtąd więcej czasu spędzałam z książkami. Bardzo szybko wypożyczyłam BAŚNIE BRACI GRIMM, które w mig przeczytałam, a po nich BAŚNIE HANSA CHRISTIANA ANDERSENA
Dziś, gdy znalazłam te wszystkie i inne czytane przeze mnie pozycje, które zapoczątkowały moje zamiłowanie do książek, wspominając je z nieopisaną przyjemnością, podaję linki do nich..