O czym chcesz poczytać na blogach?

Barthezz

Nałogowy Abstynent

"czterystu" gości na "liście trzeźwych" brakuje mi już jednej osóbki... ciekaw jestem na kogo wypadnie...? male or female...? :) jednak odnosząc się do statystyk, to więcej jest "female" i większe prawdopodobieństwo, że to którejś się trafi... dziękuję Wam wszystkim serdecznie...
abstynent® 2002-07-23
skomentuj (2)

Znowu "dżampeza"
heh. kolejny wieczór przyjdzie mi spędzić w pubie... dzisiejszy dzień z okazji urodzin kumpla... nawet dobrze się składa, bo nosi mnie dziś, by się pobawić... słucham pół dnia utworku "Barthezz'a - On the Move" i aż się chce tańczyć... całe szczęście, że cosik się szykuje... najgorzej będzie jutro rano wstać na 8:00 w sprawie pracy... idę jutro na próbę na kilka godzinek...
abstynent® 2002-07-23
skomentuj (4)

Na tapczanie leży leń...
choć z tym "tapczanem" to nie do końca tak jest, gdyż osobiście śpię na materacu... ale reszta się zgadza. tak mi się wczoraj okropnie nic nie chciało... cały dzień (pomijając dwugodzinną wizytę w sprawie pracy) leżałem w pościeli... musiałem odespać i.

Ironchris

Prawie :P
moze zaczne od tego ze e pirwszy tydzien po feriach jush mnie sie odechciało szkoły a tu perspektywa poniedziałku jush przytłacza..
Tydzień minął raczej nudno :/ ale w weekend przynajmniej troszke więcej czasu mam :)
i odwiedziłem sobie dzisiaj Anję i looknął Jej nowe ciuchy pogadalismy sobie i takie tam różne :P
a kiedy przyszedłem do domq otworzył mi Alex w stanie wskazującym :P wszedłem a tam na stole jakies 2 wina za 5 zł zdaje sie.."Toast" :P i po bronku mieli jeszcze ale jakos jeszcze stoją :P na balkonie "w popielniczce straszy jeż- głupi nałóg mów co chcesz" :P
ale przynajmniej zesmy sobie pospiewali :P a Barthezz własnie przykimał na fotelu, Sokół zaś kulturalnie na łóżku :P
To do Alexa- ja nie piłem - nie sprzątam :P
no i na dzisiaj to tyle moich wrazen..
a nie jeszcze gralismy na trójce w gałe razem ze Steglinem, Cyniem, Długim i Kosiorem :P i przegralismy 29:30 a Cyniu kostke skręcił :(
no ale ogólnie dzien nalezy do udanych...
POZDRO DLA:
Anji :*** Kocham Cię :]
Dla Arbarta //graba
Dla Steglina, Cynia, Kosiora, Sokoła i Barthezza
Dla Wiewiórek ;)
Dla Coli bo wreszcie ma neta :)))
Dla Marnych Poetek ;)
Dla Evy
Dla Fortuna, Radiego, Slayera, Dartysa, Kobiego, Szczałka i Jazia
Dla.

!Andzia!

Ju moiglam sie ubrac w ubranka i wkoncu do kompa..hehe! jeszcze jakies pare dni i pojde do szkoly..i znowu zaczne trenowac! bo naprawde juz 6 treningow opuscilam! a ja jak nie trenuje..to wiariuje..niestety..takie juz zyciebo niedlugo są mistrzostwa Gdańska a potem rejonowe..i wojewodzkie..dlatego ja musze isc..! no i opuszczam mecze ligowe! koszmar! juz mnie to denerwuje a teraz pozdrowionka:
Gosieńke ktora ma dzis urodzinki
Oleńke(ktora ma przesliczna minke)
pejsika(vel Asieńka)(chyba czeka na swoja milosc)
Agatke ona juz plonie z milosci
Madzie ktora caly czas sie
Szałową tego potwora
Dominike (czasem wariuje)
Roksanke (pamietasz Słowacje?)+
moja sis vel Zgage
Alanka vel barthezz
Campiego super koszykarza (niezle lata do kosza)
Izke (zwiariowana dziewczyna)
kuzynka miśka (wporzadku gosciu)
Icie (roksana z mojej klasy)
Pusie (qmpele mojej sis)
Basie ktora odwiedza czesto mojego bloga
i wszystkich kochanych ludkof o ktorych zapomnialam..bo wszystkich nie moge wymienic! a chcialabym naprawde chcialabym!
skomentuj (15)



.:Flames of my Soul:.

tu będzie notka na temat powyższy;) ale teraz mi się po prostu nie chce..;)

edit:
Miało się zacząć wszystko o godzinie 18, na którą to jako jedyni punktualnie przybyli Siostra i Darek:) Wcześniej była już Syla [tak tak Dodo, żałuj!:)] Zaczęliśmy więc skromnie, dojechał jeszcze Syn Mój Starszy czyli Karol i tak już trochę lepiej szło... dojechał ok. 20:30 jeszcze Szopen [uprzedzał duuuużo wcześniej], a jakieś pół godziny po nim - reszta ludu, czyli Marta, Drzew, Łukiesz i Brat Bart [nikt nie dał znać, że będą aż tak późno w stosunku do umówionej godziny:/] Przyszedł jeszcze Jarek, a że miał urodziny, to i weselej było:) Śmiech, Barthezz, papryczka, butelki.. no i wszystko pięknie, aż Łukasz nie odpadł...;) zwinęli się zatem ludzie [i tak posiadówa niecałonocna:/] i tak jakoś się zakończyło wszystko.. Dużo sprzątania nie było, ale powtórzyć w pełnym wymiarze, czyli zabawa + nocleg, to to trzeba będzie;) Rano konsternacja i rozkminka, czyj to plecak, czyja to koszulka w kuchni.. ale wszystkie rzeczy właścicieli znalazły;)
Także czekam teraz na Part 2:)

skomentuj (13)

23:35:37 2005-09-28

Komisja wyborcza / walka o plan / gips Siostrzany
//To zaczynając, jak.