O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Bartek

Siatkówka! - Onet.pl Blog

Dobrze i nie będzie zakłóceń. A Mateusz ma własne życie, więc o Natalii już zapomniał. A co ty tak o niej gadasz??
- No bo ona jest dla mnie tak jak młodsza siostra.
- Przecież jesteśmy w równym wieku. – Marcie dopisywał dobry humor. Prawdopodobnie od winka.
- Ja wiem, ale chcę, żeby była szczęśliwa. – nagle do pokoju wparowali chłopacy, puścili muzykę i porwali nas do tańca. 
&&&&
- Zajebista komedia. Pełna humoru. – myślałam, że brzuch mi pęknie ze śmiechu.
- No mi też się podobała. Natalia mogę się ciebie o coś spytać??? - Bartek głaskał mnie po głowie, ponieważ miałam ją na jego kolanach.
- Słucham. 
- Walnę prosto z mostu. Czy ty z Michałem coś kręcisz??? – zatkało mnie. Chciałam powiedzieć Bartkowi prawdę, ale postanowiłam, że potrzymam go jeszcze w niepewności.
- Nie. A co jesteś zazdrosny??
- Ja. No coś ty. – wiedziałam że jest.
- A ciebie coś łączy z Marysią???
- Nie. A co jesteś zazdrosna??
- Ja. No coś ty. – wybuchnęliśmy śmiechem. Po chwili Bartek przejechał ręką po moim biodrze i tak w kółko góra dół, góra dół.
- No to przechodzimy do części dalszej. – po.

I thought I was doing well, but I just want to cry now... - Onet.pl Blog

To samo o artystach i ich wydzielinach… - powiedziała powoli Emka.
    Nagle zabrzęczało GG Bartka. A na chmurce napisane było: „Weronika przesyła wiadomość”…
Em wytrzeszczyła oczy i uniosła brwi.
- Moja Weronika? – spytała gapiąc się na monitor.
Bartek prychnął, zabierając laptopa z zasięgu rąk siostry.
- Twoja? Chyba niewiele zostało z przyjaźni…
    Dziewczyna nie odpowiedziała.
    Nie widziała Weroniki Wasilewskiej od roku. Czyli od czasu, gdy ta wyprowadziła się do Leeds. Tak, dokładnie w tym samym czasie co Bartek.
- To nigdy nie była prawdziwa przyjaźń… - powiedziała Noemi.
    Tym razem to Bartek wzruszył ramionami.
Weronika. Nika… Zawsze ze sobą konkurowały. We dwie przyjaźniły się z Kubą. Byli lożą szyderców. Chyba właśnie dlatego, że obie były lubiane, trzymały się razem.
    No i jeszcze dochodził do tego fakt, ze znały się od przedszkola.Tylko Wera wiedziała, że Em miała problemy z aklimatyzowaniem się w środowisku rówieśników. Ale to tylko w przedszkolu…
    Nika wychowywana była przez matkę-artystkę. O tak, ona też.

PH corpration - Onet.pl Blog




Jesteśmy cały czas w domu we Wrocławiu. 
Z nikim sie nie spotykaliśmy. Z nikim się spotykać nie zamierzamy. 
Nikt się z nami nie kontaktował. Z nikim się nie kontaktowaliśmy. 
Nikt do nas nie przyjeżdżał. 

Nie rozmawiamy na temat ph, przestępcy, byłych znajomych, byłych współpracowników, sąsiadów, pracy, rodziny itd. 

Posty przygotowujemy w łazience.
Nikomu nie ufamy.
mash (14:07)
7 komentarzy

11 stycznia 2012
Bartek - praca - komentarz
Napisaliśmy podsumowanie odnośnie uczciwej pracy Bartka.
Każdy może zobaczyć jakie nastawienie do pracy ma Bartek.
 (na poziomie całego Skypa).

Pamiętnik Joanny B. - bloog.pl

Bartek odebrał, ale był lekko (no może więcej niż lekko) zaskoczony. Spytał czy coś sie nie stało (nie on pierwszy!) Nie chciałam owijac w bawełnę więc spytałam poprostu dlaczego obiecując mi cały czas wciąż nie dzwoni. Odpowiedział że ostatnio miał dużo nauki i zawsze był strasznie zmęczony. Nie wiem czy mu uwierzyłam. Powiedziałam że nie wydaje mi się żeby to była prawda. A on zaproponował więc spotkanie na jutro. Zgodziłam się spytałam się jednak czy obiecuje. Obiecał. Uśmiechnęłam się sama do siebie. Zapytałam czy może ma jakiś problem, ale on zaprzeczył. Powiedziałam mu ze jestem chora, a Bartek opowiedział mi o ostatnim meczu koszykówki. Rozmawialiśmy jeszcze chwile. W końcu powiedział że musi wracac do nauki, ale jutro na pewno się spotkamy. Nie wiem czemu byłam tego pewna. Teraz jednak zaczynam miec wątpliwości co do tego czy Bartek mówił prawdę. Zadzwoniłam do Ewki, a ona spytała czemu właściwie zadzwoniłam nie czekając na jego ruch. I pomyślałam że ma racje. Ale czy tak jest na pewno okaże się jutro.

Chciałam się uspokoic i przez chwile pomyślec o czymś innym. Zajrzałam więc do pokoju Milki. Spała już w swoim łóżku z wielką gromadą misi na około siebie. Rozejrzałam się.

story girl

Wiem, że powinnam rozumieć, ale nie chcę paść ofiarą pozorów... - Coz odpowiedziała:
-Wrośniesz tu, kochanie. Ten dom na nas czekał, czujesz? Pościągamy pokrowce, umyjemy okna, podłogi, meble, zawiesimy firany... - Joasia przeciągnęła się:
-Wygonimy koty, w międzyczasie przyjedzie Igor i będzie od progu wiedział, że to jest jego
48
dom. - Położyła dłoń na klamce. Tak, to był jej dziecinny pokój. Mina Coz to potwierdzała.

Chłopcy weszli do swojego. Daniel pamiętał go dobrze, a gdy stanął w oknie, mógł bez problemów przeprowadzić analizę tego, co się zmieniło w ogrodzie. Bartek zrzucił pokrowiec z szafki. Była pusta, czego się nie spodziewał. Wyobrażał sobie, że znajdzie tam coś, jakąś część siebie z dzieciństwa. Tego, kim był, zanim stał się tym, kim jest teraz. Daniel rzekł, widząc jego zawiedzioną minę:
-Wszytko wzięliśmy ze sobą. Zacząłeś ty: rozdarłeś się, że nie pojedziesz bez swoich zabawek, więc Jo ci zawtórowała, a Edi tylko burknął, że nie będzie mnie dyskryminował, w efekcie pojechaliśmy z jedną torbą bezużytecznych pierdół i trzeba było przekonywać tych na kontroli, że jesteśmy na tyle ważni, żeby nas puścić z nadwymiarem. - Przesadzał,.

Bartek wrona

Hej! Witam na blogu NNaaJJkkAA

W zasadzie jest porządny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek, ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka. Tak, są zgnite marchewki.
A zajączek na to wyjmuje legitymacje i mówi:
- Kontrola, Sanepid.

Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:
- Krrra, Krrra itd.
Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się, otrzepuje z kurzu i próbuje:
- Hau, miau -kurcze jak to było?



Jestem chora-nie chodzę do szkoły... Zanim zedytuje całego bloga, pasowałoby się przedstawić... A więc tak: Imię:Patrycja Nazwisko:Szlachetne Wiek:12 latek Ulubiony kolor: czerwony i czarny Kochaniutkie pupilki: Dalmatyńczyk Pajero, Pinczer Bartek i Kochany rudy kotek Franek Hobby:plakaty :D To chyba na tyle... Następna notka nie bedzie juz o mnie tylko o moim /i nie tylko/ życiu codziennym, mam nadzieję, że spodoba wam się mój blogasek komętujcie plisssss!! Pozdro Najka

i just need mote time

Było do pewnego czasu ;( jak zaczęłyśmy grać w siatke na drużyny i ta psióła była w innej drużyni, zrobiła mi strashną przykrość ;( nie ważne jaką :( tak siem dziwnie poczułam :( ale nieważne oprócz tego było zajefajnie =D Pan Bartek da nas do jednej klasy w gimie i będziemy wyjeżdżać na turnieje w siacie itd. w naszej sql czyli w 23 mamy taką drużyne na siacie że wogóle grać nie umieją raczej..ja nie mówie że ja dobrze gram...ale te.6f górą!! :D hieh :P A zaraz idem na tańcófki mamy próbe generelną przed występem =/ Poracha :( Szyderka wogole nie mam juz o czym pisac więc pozdro dla
Krzaczak:*Olii:*Olifki:*Pamki:*Zaneci:*Zyleci:*Liluśki:*Ewki 2X:* Agi:* Wrony:* Ewelki:*Pałki:*Reniuchy:*Tekli:*Korka

2005-04-27 15:22:31 skomentuj (3)


...::: ehh..:( :::...
Jestem smutna :( tak poprostu :( w sql jest z jednej strony fajnie a z drugiej do dupy!! ;(;( nie bd.

"..Ten co kocha nie jest tym co umrze.."

Lata.
-A jesienią, gdy chmurki i humorki?
-Nawet wtedy gdy gubisz parasolki.
-A gdy zima posrebrzy ramy okien?
-Zimą kocham Cię jak wesoły ogień.
Blisko przy Twoim sercu. Koło niego.
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.

K. I. Gałczyński

2003-08-10 14:07:08 skomentuj (2)


Dziękuje...
Nie sadziłam że będzie mi jej brakować...tzn nie aż tak. Ona jedyna wie o mnie.Się.. spedziłam je w gronie dobrych znajomych ;-))) wielki thx for : Justynki, Karolinki, Marty, Bezczelnego i Kinola i reszty :PP za miłe spedzanie czasu na boisku,Sylwii za wypady do Geanta :PP Ani, Myshce, Danielowi, Konradowi, Marcinowi, Bartkowi, Mariuszowi i Jarkowi za wspólne imprezki u Ani :-))(było czadowo :D) hyhyhy...Patrycjii za spedzanie ze mną czasu, za nocki wspólne :PP heh... aaa dla Ewelinki, Gosi, Marcie, Kasi, i innym za miłe spedzenie czasu na Mazurach :PP (bez.