O czym chcesz poczytać na blogach?

Barca real

czaja15.blog

Niech wpisója komentarze pod ta notke. Pokażmy ilu nas jest!!!!


Pozdrowienia dla wszystkich odwiedzających mój blog.

skomentuj (9)

Obstawiajcie wyniki rewanrzowych meczy!!!! 2005-03-07 12:49:07

Obstawiajcie wyniki rewanrzowych meczy!!!! Szczególnie Chelsea Londyn kontra Barca oraz Real kontra Juventus.
Np.
Chelsea 2-0 Barca
Real 4-1 Juve

skomentuj (1)

Chelsea Londyn 4 - 2 Barcelona 2005-03-08 22:52:52

No i kto mówił, że barca wygra, to było oczywiste, że przegra na Stamford Bridge. Zostali zdepnięci przez prawdziwych gigantów, a ich gre można.

WYGRAJ LIGĘ - Wygraj Ligę

Roberta Moskala. „Czarne Koszule” muszą w końcu zdobywać punkty i jeśli nie z Odrą to z kim.

Zagłębie – Jagiellonia
Jeśli uda się powstrzymać duet Frankowski – Grosicki można myśleć o korzystnym rezultacie – myślą pewnie w Lubinie. Stawka niedzielnego spotkania jest bardzo wysoka, choć walka toczy się o niskie miejsca w tabeli. Kto przegra, ten przejmie niechlubny tytuł czerwonej latarni ekstraklasy. Na razie Zagłębie oraz Jagiellonia mają po pięć punktów i zamykają ligową rywalizację. Trzeba jednak pamiętać, że białostoczczanie wystartowali z dorobkiem minus 10.

Lech –.

Przeszło 200 minut! Kiepskie statystyki świadczą tylko o bardzo marnej dyspozycji Rangersów.

Za to Sevilla jest w wyśmienitej formie. Ma za sobą pięć zwycięstw w kolejnych konfrontacjach ligowych oraz jednym pucharowym starciu z rumuńską Unireą. Hiszpanie ostatniego gola stracili dwunastego września, kiedy sposób na Andresa Palopa znalazł Javier Arizmendi z Realu Saragossa. Piłkarze z Andaluzji ostatni raz przegrali jeszcze w sierpniu, kiedy na Estadio Mestalla lepsza okazała się Valencia.



W 1. kolejce Ligi Mistrzów grupy G po zwycięstwie nad mistrzem Rumunii Unireą 2:0 po golach Luisa Fabiano i Renato, Sevilla jest liderem. Rangersi dzięki bramce Bougherry zremisowali nieoczekiwanie w Stuttgarcie 1:1.

Futbol po mojemu...

Drugiego hat-tricka w tym sezonie.

Komentarzy: 0 Pierwsza batalia na remis! 2011-08-15


Real Madryt zremisował z FC Barceloną 2:2, w pierwszym spotkaniu finału o Superpuchar Hiszpanii. Bramki dla gospodarzy (mecz na Bernabeu) zdobywali Mesut Özil oraz Xabi Alonso, natomiast goście odpowiedzieli za sprawą Davida Villi i Leo Messiego. Bramka "El Guaje" była ozdobą tej potyczki, ale o tym później. Jose Mourinho znakomicie przygotował.3,5
Również bez ogrania i formy, ale wejście na plus. Po kontuzji nie ma już śladu. Jego umiejętności pozwoliły ułożyć grę w środku. Kilka błyskotliwych podań.
Pedro (od 72 minuty) b.o.
Słabe wejście. Z taką grą czeka go ławka.

REAL MADRYT

Iker Casillas 3,5
Przy bramkach raczej bez szans. Pewnie wyłapywał wrzutki, jednak nie miał okazji do wykazania się, bo strzałów Barca nie oddawała.
Sergio Ramos

Blog kacyker

Usiedli obok siebie w loży honorowej i rozmawiali. Niestety, zgoda nie trwała nawet 90 minut.

Różnice zdań wystąpiły nawet w samej ekipie Barcy. Trener Josep Guardiola i prezes Laporta odcinają się od boixów, Messi, Henry, Piquet i inni piłkarze świętowali z nimi gole, dziękowali za "wsparcie".

Mecz był bardzo dramatyczny. Barca miała przewagę, ale jak zwykle także kłopoty, by z wysokiego procentu posiadania piłki wynikła przewaga w wyniku. Najlepszy w Barcy był tradycyjnie już Iniesta, Eto'o usiadł na ławce, a na środku ataku pojawił się Henry. Francuz w niedawnym wywiadzie dla "L'Equipe" powiedział, że odejdzie z Camp Nou, jeśli wciąż go będą ustawiać na skrzydle.

Eto'o pojawił się na boisku w 53. min, wchodząc za lewego obrońcę Abidala. W 64. min Guardiola wpuścił kolejnego napastnika Bojana Krkica. - Nie wystawiłbym ich tylu, gdybyśmy nie grali w przewadze - wyjaśnił trenera Barcy.

Betis Sevilla - Real Madryt 1:2 (0:1)

Także w ostatniej chwili mecz wygrał Real Madryt. Dzięki golowi Ruuda van Nistelrooya pokonał Betis w Sewilli 2:1. Real dominował w pierwszej części, w drugiej się pogubił, gdy w 53. min lewy obrońca Marcelo wyleciał z boiska z czerwoną kartką, powodując karnego. Sergio Garcia wyrównał, dobijając źle wykonaną jedenastkę. Betis.

Freekick - blog piłkarski, z odstępstwami od normy

"Więcej niż klub" i Realem, który obwinia wszystkich, tylko nie samych siebie.

Na przestrzeni kilku tygodni stworzyła nam się sytuacja rodem z telenoweli, najlepiej argentyńskiej - tej z nadmierną gestykulacją, zdradami, podniesionymi głosami i bagażem innych, żenujących zachowań. Do poziomu słabej telenoweli dostowała się zarówno Barca i Real. Ale to było po części wiadome od dawna, bo taki pan jak Jose Mourinho nie byłby sobą, gdyby przed meczami nie podgrzewał atmosfery, a piłkarze, czując presję ciężkiego meczu, nie odpowiadali wzajemnie na nędznego poziomu zaczepki. Jeszcze w zeszłym roku rozeszło się po kościach, bo - trudno w to uwierzyć - Mourinho nie mógł się do niczego przyczepić. Oslawiona manita zawstydziła nawet takiego outsidera, który stoi w opozycji do całego świata, że skłoniła do milczenia i cichego przyznania "mea culpa". W tym roku Real znacząco podciągnął się względem Barcy, przez co minimalne porażki bądź remisy zachęciły cały sztab Realu, by stworzyć sobie wielką teorię spiskową. Obrano strategię, że Balugrana ma za sobą sędziów, którzy rzucają Madrytowi kłody pod nogi - rozdają kartki na prawo i lewo, łapiąc się na symulowanie graczy Barcy.

I.