O czym chcesz poczytać na blogach?

Bananowy doktor

nasz ślub - Onet.pl Blog

Już antybiotyk 

Zapalenie pęcherza i katar

-Wychodzi pierwszy ząb ale jakoś przebić się nie umie i dalej czekamy

-Zaczeliśmy wprowadzac kaszki małej smakuje z marchewką ,bananowa nie

-Jemy także deserki narazie ze słoiczków i jak zwykle bananowi mówimy nie,i jabłku też chyba nie

Za to zajadamy się gruszka i marchewką

-Mała posmakowała troszkę gotowanego ziemniaczka  domagała się jeszcze ale wiadomo jak na pierwszy raz co a dużo to nie zdowo

-Misia pije też różne cherbatki dla.

Samej co ostatnio z narodowego normalnie przeżyłam szok wizyta 70 zł ale całkiem inne podejście

Wszystko ok przepsiała mi tabletki na zanik pokarmu i przeżyłam szok w aptece jak mi powiedziła że za 2 tabletki 300 zł w drugiej aptece 350 zł normalnie szok a jeszcze pani doktor powiedziała że nie daje gwarancji że pokarm się skończy

Mam malej już nie karmić moim mlekiem bo starcza jej na 30 min i trzeba dokarmiać żeby nie było taką decyzje podjeta z pediatrą

I doszłam do wniosku że może jak pokarm sam się pojawił to i sam.

Walka z Nowotworowym Anarchistą - Onet.pl Blog

Ha ha ha!

Hi hi hi!

He he he!

WĘZŁY CHŁONNE BEZ ZMIAN ONKOLOGICZNYCH!!!

WIEDZIAŁAM!!!

Cytując panią doktor:

- Jeśli gdzieś są jakieś zmiany, to nie w węzłach chłonnych. Fałszywy alarm. To może być wynik osłabienia organizmu. Może dobrze byłoby zrobić tomografię. Niech Pani pomyśli. A my widzimy się za trzy miesiące.

MUSI tak być!!!

*          *          *

Niedzielny poranek.

Misiołak na uczelni.

Ja w ramach śniadania popijam koktajl truskawkowo - bananowy.

Za oknem świeci piękne słońce. Uczelnianą pisaninę mam zamiar uskutecznić na balkonie. Może wystawię łydeczki na słoneczko ;)

Dopadło mnie rozleniwienie.

*         .

adewma

Ewa

skomentuj (14)

Od piątku 2004-06-20 16:19:32


Ania w szpitalu. Jest już prawie tydzień po terminie, a piątkowy zapis tętna dzidziusia nie podobał się pani doktor, więc zostawiła ją na oddziale. Ania bardzo to przeżyła i chyba całe piątkowe popołudnie przepłakała na szpitalnym łóżku. W tej chwili wszystkie badania są dobre, ale ze szpitala już jej nie wypuszczą do rozwiązania. Najbardziej boli ją konieczność.

Ewa

skomentuj (8)

Nasze zakupy 2004-06-29 07:29:40


u Szylinga są bardzo monotematyczne. Z reguły W-Z tka śmietankowa dla Adasia i dwa kawałki ciasta bananowego dla nas. Wczoraj poprosiliśmy identyczny zestaw. Zapakować – zapytała młodziutka obsługująca. Tak, proszę – odpowiedziałam.
W domu położyłam W-Z tkę na biurku Adasia. Niedobra jest – usłyszałam po chwili. Jak to, nie zjesz? –.

Nasza mała fasolka - Onet.pl Blog

Ci raczka i tak Ci sie spodobalo, ze sam brales dlon i trzasles Jego reka:)
Niestety w nocy kaszlales , meczylo Cie to i nie mogles przez to najpierw zasnac, a paotem sie budziles, wiec i ja spalam czujnie i wstalam wczesnie rano, zeby zarejestrowac Cie do lekarza.
Na szczescie p. doktor powiedziala,z e to nic takiego, ale przepisala antybiotyk i syropek.Powiedziala, ze imprezy urodzinowej nie trzeba odwolywac.
Wiec urodzinki rozpoczely sie niestety w przychodni, ale potem przyszla do niej babcia, ze spiewajacym pieskiem, ktory ulatwil nam zakladanie Ci.Cie do lekarza.
Okazalo sie, ze masz zaczerwienione gardelko.
Dostales 2 rodzaje kropelek do nosa, z czego wiemy juz, ze te, ktore zastosowalismy wieczorem sa chyba skuteczne , bo spisz sobie teraz spokojnie.
Do herbatki wkrapiam Ci 8 witaminek c, podaje calcium o smaku bananowym i to pijesz chetnie.Najgorzej jest z jednym syropkiem na recepte, bo  ma obrzydliw smak i nawet podany z jedzeniem strasznie Cie wykrzywia i nie chcesz dac sie oszukac.
Jutro sprobujemy podac go z jakims gestym slodkim soczkiem.
Mimo, ze to podobno nic takiego i.

yasuko

Wygrzebałam coś dla Ł. i dla siebie.

Mieliśmy ogromne szczęście, że w herbaciarni były wolne miejsca. Wybraliśmy wnękę z miękkimi poduchami, niskim stolikiem. Miejsce, w którym czas staje w miejscu. Można pić herbatę z maleńkich czarek, przegryzając chipsami bananowymi i chcieć, żeby te dwie wolne godziny do rezerwacji się nie kończyły.

Po pizzy zjedzonej na obiad - powrót do akademika, drzemka przedłużona z piętnastu minut do godziny. Rozmowy, śmiech, herbata i Mój sąsiad Totoro. Kolejna piękna, bajkowa.

Się w nieregularne kształty, a po kilku minutach pomarańcz łączący się z czerwienią. Barwy pulsują, tańczą, tworzą różnorodne formy, żadna się nie powtarza. Mam swój prywatny kalejdoskop.

- Niech się rozbierze i położy.

- Słucham, pani doktor?

- Niech się rozbierze i położy.

- Niech się pocałuje w dupę.

Dużo stukotu, szurania butami, skrzypienia, dudnienia. Ładne, przyjemne dźwięki towarzyszące życiu.

Please, can you make some beautiful babies.

PPatty

Fajnie. Mimo że grzane wino podają tam w filiżankach :-/ [od razu smakuje gorzej:]

Ruda wygląda na bardziej zadowoloną, a to tylko dlatego, że właśnie pogodziła się z myślą, iż zaraz zakupi Martini :D

My tam się z Panią Przyszłą Doktor wcale nie oszukiwałyśmy i pozostałyśmy wierne starym, piwnym obyczajom:

Dodać muszę, że pojawiła się również Nucka, której wieki całej na oczy nie wiedziałam. Na chwilę dołączyła również Sepa - jak za starych, dobrych... :)

Zuz &.

Klienteli... No i szkoda, że nie widzieliście min moich kolegów PO DEGUSTACJI :D

 

No a mnie tradycyjnie można było znaleźć w sekcji piwnej...

 

Odkryłam coś absolutnie cudownego i stworzonego chyba specjalnie dla mnie - PIWO BANANOWE!

REWELACJA :D:D

 

No, a jutro powrót do biurka i monitora :-/ [na szczęście po 8 godzinach będę mogła udać się na zasłużony weekend :D]

21:11,