O czym chcesz poczytać na blogach?

Bamberg

Artur Andrus - bloog.pl

Żałuj Marleno - odc.4

poniedziałek, 09 maja 2011 8:30

Kiedy komisarz Kohoutek zaczynał intensywnie myśleć, nad jego głowę zlatywały stada ptaków. I to nie w przenośni. Niezwykły był widok tego bawarskiego policjanta, który kroczył po brukowanych ulicach Bambergu, a nad nim, w jednym wielkim kluczu, setki wróbli, szpaków, kruków, szczygłów, bażantów, a nawet zaganiacz mały. Widok był niezwykły nie tylko ze względu na sam fakt krążenia, ale również dlatego, że ptaki krążąc nad głową komisarza, nie rezygnowały z realizowania naturalnych potrzeb fizjologicznych, co skutkowało tym, że komisarz Kohoutek po każdorazowym seansie intensywnego myślenia musiał się udać do pralni i łaźni. W łaźni z kolei, we mgle pary wodnej nasączonej wonnymi olejkami, ukazywała się Kohoutkowi jego matka, co nie było niczym dziwnym, gdyż matka jego była starszą.

The night & Chii

Zle, Ty mowlies kocham Cie
Gdy bylo mi zle, Ty wysluchales mnie
Gdy bylo mi zle, Ty przyszedles do mnie
Gdy bylo mi zle, Ty zaopiekowales sie mna
Gdy bylo mi zle, Ty zapukales do mnie
Gdy bylo mi zle, Ty uszczesliwiles mnie
Teraz kiedy nie ma mnie, Ty nadal jestes przy mnie ....

Ni to wierz ni to nic .. a jednak dla osoby, ktora kocham .....
skomentuj (3)

Czasem jest pełno ludzi po to aby głębsza była samotność człowieka



2005-08-10 19:56:30 >> Wyjazd ...

O godzinie 05:40 mam prom o 06:10 bus .... do Szczecina .. stamtad busem lub autobusem do Bambergu na pare dni^__^ a stamtad do Koloni^_______________^na Światowe Dni Mlodziezy^__^
Wiecie .... wczesniej cieszylam sie jeszcze bardziej niz teraz, bo zyl nasz papiez ..... ale ja nie jade sie znim spotkac ... tylko z Bogiem to fakt .....
Zreszta napisze wiecej jak przyjade ....
skomentuj (6)

Czasem jest pełno ludzi po to aby głębsza była samotność człowieka



2005-08-22 21:20:16 >> Wrocilam^___________________________^

Wlasciwie dzis o 09:15 tak mniej wiecej, ale jakos bylam zmeczona, brudna*nie mylam sie 3 dniO___o* ale spoko jest^__^
Wiec jak wyjechalismy to do.

szatynką mamą

Z niemiecj, a dokladniej z bawarii, a jeszcze dokladniej z frankonii, bo jak sie okazalo, frankonczycy bardzo nie lubia byc nazywami i kojarzeni z lederhose i bawarczykami i nawet winko pija chetniej niz piwo, swoja droga jedno takie winko dostalam w prezencie od burmistrza miasta, ktore m.in. odwiedzilam, chociaz hmm jezeli smakuje tak jak frankonski przysmak, a wiec ciepla buleczka z mortadela (czy martaldela? w zasadzie to nie jestem juz pewna), no to hmmm, od razu go calego nie wypije :)
so, nie powiem, jestem zadowolona - drugi wyjazd, w dodadktu zagraniczny w tym roku, w dodatku pogode mialam lepsza duzo niz w polsce, na co dowodem jest fakt, ze po bambergu zwanym takze "niemieckim rzymem" chodzilam sobie w jeansowym zakieciku! w dodatku zarobilam na tym pieniazki, jako ze bylam "kierownikiem wycieczki" plus "egzaminatorem' w jednym, jako ze mialam ze soba dwie stazystki -pomocnice. no a poza tym rozwijalam sie "kulturalnie', jako ze bylam i w miescie wagnera (bayreuth) i durera (norymberga) i e.t.a hoffmanna (bamberg), chociaz obawiam sie, ze znaja go jedynie studenci germnaistyki :) oraz mozarta (wuzrburg), tymczasem ide sie wypakowac, pap!
oczami-szatynki 2005-03-20 19:51:54
skomentuj (1)


 

jatoten blog

Bo nie było ciągle tego samego. Choć babka nie wymiatała akcentem, to miała swoją wizję na lekcję i muszę przyznać, że nigdy nie ziewnąłem na jej zajęciach.

Moje plany na nowy rok. Zdać certyfikaty z ang i niem. Dostać się na Viadrinę... schudnąć a raczej poprawić kondycję.
Ciężkie półrocze przede mną. Trzeba się wysilić. Oby było owocne:)




skomentuj (1)




2011-01-31 23:51:24 >> tęsknię

Powtarzam się już zapewne setny albo nawet i milionowy raz... Nie ma dnia od powrotu z wymiany, żeby w mojej głowie nie pojawiło się wspomnienie o tym mieście. Bamberg... Zaczyna mnie to już powoli przerażać bo minęło już dokładnie 6 miesięcy a ja nadal nie potrafię się do końca przystosować do otaczającej mnie rzeczywistości. Już nawet nie chodzi tu o wymianę i ludzi, którymi tam byłem. Chodzi mi tu tylko o to miasto, za którym szczerzę tęsknię. Brakuje mi tego minimalizmu a zarazem wielkości tego miasta. Niby małe a wszystko w nim było. Nie brakowało mi tam niczego. Do tego te bajkowe uliczki... Dlaczego tego tutaj nie ma? Dlaczego wtedy tego nie potrafiłem docenić? Zostały mi tylko piękne zdjęcia, na który spoglądam i nie wierzę, że tam byłem... że to ja miałem szansę studiować,.