O czym chcesz poczytać na blogach?

Bałtyk

Operacja Bałtyk 2011

Odargowo

Pięknie zachodziło słońce w Odargowie na koniec kolejnego dnia Operacji Bałtyk 2011. Niczego jednak ten zachód nie wniósł dobrego, bo następnego dnia i tak było pochmurno, aż w końcu rozpadało się i musieliśmy przeczekać burzowe strugi deszczu w Barze Pod Sosną we Władysławowie.

21:49, xylonyt , BAŁTYK
Link Dodaj komentarz »
Największy Bursztyn 2011

Oto nasz największy bursztyn 2011 - znaleziony przez Szczypiorka w Stegnie.

21:32, xylonyt
Link Dodaj komentarz »
własne ścieżki rowerowe

Wyznaczone szlaki i ścieżki nam nie wystarczają. W czasie tegorocznej Operacji Bałtyk często mieliśmy własne trasy. W pasie nadmorskim w rejonie Białogóry i Lubiatowa.

Wielka Mała Flota

    Szczegóły wpisu

    Komentarze:
    (0)
    Tagi:
    • barka transportowa
    • krypa minowa
    • manewry morskie
    • oksywie
    • ORP Oksywie
    • pływająca stacja torpedowa
    • torpeda
    Autor(ka):
    aha511
    Czas publikacji:
    wtorek, 25 października 2011 17:19

    Opcje

    • Przejdź do wpisu „Oksywie”
    • Dodaj komentarz do wpisu „Oksywie”
  • wtorek, 18 października 2011
    • ORP Bałtyk

  • Jedźmy! Nikt nie woła.

    Estonii. Przewodniki polecają odwiedzenie miasta Kärdla będącego stolicą prowincji. Korzystając z okazji warto jednak zapuścić się w głąb Hiumy i, co za tym idzie, przyjrzeć się jednej z najciekawszych i najdzikszych części kraju.

    Wyspa w związku z niewielkim zagęszczeniem ludności wydaje się miejscami całkiem bezludna. Większość jej dróg jest pozbawiona nawierzchni, co utrudnia dojazd do maleńkich osad (złożonych niekiedy z 2-3 domów) rozmieszczonych na całym jej terenie. Dzięki sieci bezpłatnych pól biwakowych osoba zaopatrzona w namiot nie powinna mieć problemu z noclegiem.

    Bałtyk wieczorem.
    Gruntowa droga na wyspie.
    Samotnie stojący dom, okolice osady Mäe niedaleko Heltermy.
    Fragment dawnych umocnień na jednym z bezpłatnych pól biwakowych.

    PROPONOWANY PRZEBIEG WYCIECZKI: Po wyspie najlepiej poruszać się rowerem lub samochodem, choć piesza wycieczka również może być ciekawym przeżyciem. Dokładne informacje o polach biwakowych dostępne są w większych miejscowościach.

    PRZYDATNE LINKI: Oficjalna strona prowincji.

    OKIEM POLARNEGO

    OWOCE? OWOCE!!!

    Ciekawe co to za owoce? Hm??

    Tagi: fotografia makro owoce
    10:39, mr.polarny , MAKRO
    Link Dodaj komentarz »
    poniedziałek, 22 sierpnia 2011
    NA PRZYSTANI

    Tagi: fotografia przystań jachtowa
    19:49, mr.polarny , PEJZAŻ
    Link Dodaj komentarz »
    niedziela, 21 sierpnia 2011
    NAD BAŁTYKIEM - ZACHÓD SŁOŃCA (3)

     

    Tagi: Bałtyk fotografia morze ujście rzeki zachód słońca
    14:59,.

    Leniwiec w podróży

    Morska, w której obecnie znajduje się Muzeum Latarnictwa, wtedy oczywiście z racji Świąt nieczynne.

    

    

    Jeśli ktoś zimą nad polskie wybrzeże zawita, to Leniwiec poleca jeszcze wycieczkę na Hel. Droga przez półwysep prowadząca pusta była zupełnie, a i na końcu drogi problemów z parkowaniem nie było. I stąd już piękną aleją przez las, mijając obiekty wojskowe świadczące o interesującej historii tej ziemi, Leniwiec dotarł na cypel... I tu zamilknę... Trzeba jechać i zobaczyć. 

    I to by było na tyle.

    Tagi: Bałtyk hel Rozewie Władysławowo
    21:46, botaktojest , Polska
    Link Dodaj komentarz »
    sobota, 07 stycznia 2012
    Hradec nad Moravici, czyli kolejne słoneczne wspomnienie

    Dziś kolejne słoneczne Leniwca wspomnienie, czyli słów kilka o krótkim pobycie w czeskim miasteczku Hradec nad Moravici (Grodziec nad Morawicą). Miasteczko położone jest niedaleko granicy polsko-czeskiej, ok. 9 km na południe od.

    blog pikfe

    Że ten stan bardzo mi doskwierał, teraz myślę sobie czasami, że nie był wcale taki zły. No, w każdym razie miał też swoje plusy. Ja lubiłam siedzieć sobie sama w kawiarni i patrzeć na ludzi. Lubiłam sama iść do kina i nie musieć potem gadać o filmie. W ogóle lubiłam robić rzeczy sama i teraz, w czasie weekendu mogłam się tym znowu nacieszyć. I tak się z tego cieszyłam, że nawet nie byłam o Big B zazdrosna zbytnio (aż sam się dziwił).

    Zamieszkałam w hotelu Kliper. W  Cóż, kwatery raczej nie były chętne na wynajęcie pokoju na jedną noc w weekend. Cena – jak za standard – zawyżona, ale w końcu to Bałtyk w środku sezonu. Miałam rozwalony materac i łazienkę nadającą się co najmniej do odświeżenia, ale było czysto, śniadanie okazało się smaczne, a obsługa bardzo miła. Ostatecznie, nie przyjechałam tam, żeby siedzieć w pokoju hotelowym.

    I nie siedziałam – od razu pognałam na spacer nad morze, zatrzymując się w smażalni Złota Rybka na bardzo dobre flądry. Zamówiłam dwie i… dostałam je na dwóch talerzach
    Uwielbiam flądry i nad morzem mogłabym żywić się tylko nimi.

    Potem poszłam – wątpliwej urody zejściem – na plażę. To, co zobaczyłam, lekko mnie przeraziło. Dziki tłum, a.