O czym chcesz poczytać na blogach?

Ballantines

Tylko moje oczy są prawdą w nich ujrzysz mój smutek... wieczny smutek... ból duszy...

Siadł na ramieniu, odwiedzając śmierć pachnącą wśród grobów, oraz budząc małą dziewczynkę, z różowego łóżeczka, płaczącą, przerażoną, która niedługo będzie kroczyć tak jak we śnie, pod nocy koroną.






Waakaaacje

, 3.sierpnia.2009, 20:12
Byłam sobie we Włoszech i było fantastycznie.
Całe dwa tygodnie wylegiwania się na plaży, kąpiel w morzu i spa, nie zapominając o pysznym jedzeniu. Taak. Wyjazdy z moim tata są cudowne a picie z nim Ballantines'a wieczorową porą nad basenem - bezcenne. :)

Wczoraj wróciłam z imprezy działkowej u znajomego i powiem że był pełen CZAD. ;D Na pełnej k*rwie do utraty tchu! :D
3y dniowy maraton picia zakończyłam wczoraj przesypiając cały dzien i noc...

Było jeszcze coś, czego nie zapomne nigdy. Najpiekniejsza chwila tych wakacji :) :)
Ale to zostanie tylko słodką tajemnica dwóch osób na tym świecie...
Jest pięknie.
Mrrr.. Mrrr..


Młoda
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

brooklyn.blog.pl

Wypowiedział szybko słowa i rozłączył się.
- Skoro tak...to idę się ubrać- powiedziała sama do siebie.
Matthew był na czas. Brunetka włożya czarną ramoneskę, złapała skórzaną torbę, po czym zeszła na dół. 
Udali się do pobliskiej kawiarni znajdującej się niedaleko osiedlowego parku. W środku było kilkanaście drewnianych stolików, na których leżało menu. Wybrali miejsce przy oknie po czym usiedli na przeciwko siebie. Po chwili do stolika podeszła szczupła, wysoka kelnerka. 
- Co podać?- na jej twarzy widniał uśmiech.
- Poproszę sałatkę meksykańską, a do tego sweet dream.
- A dla Pana?- kelnerka uśmiechnęła się ponownie.
- Również sałatkę, a do picia Ballantines&Coke- złożył swoje zamówienie.
- Proszę poczekać dziesięć minutek- kelnerka odeszła przekazując kartkę z zamówieniem do kuchni.
- Dlaczego tak długo nie wracaliście?- zapytała dziewczyna z lekkim niepokojem.
- Kilka spraw się przedłużyło...Co u Ciebie słychać? Wczoraj nie zdążyliśmy o wszystkim porozmawiać- stwierdził dwudziestolatek.
- Tak, nie zdążyliśmy. Czas szybko upłynął. U mnie się trochę pozmieniało.
- Na lepsze?- chłopak uśmiechnął się.
- Zależy jak na to patrzeć- zaśmiała się brązowowłosa.
Pracowniczka wróciła do ich stolika z zamówionymi daniami. 
- Dziękujemy- rzekł z grzeczności młody człowiek.

Stowarzyszenie Młodych Poetów - Onet.pl Blog

Ale wciąż do przodu powstaje podstrona SMP.


Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim spokoju, ciepła i radości. A reszta życzeń tutaj: http://smp-podstrona.blog.onet.pl/Boze-Narodzenie-2011,2,ID443688442,n

09 kwietnia 2012
***
Dzisiaj bez tytułu lecz  z dedykacją.


 Dla Patty Diphusy za lekcje pokory, cierpliwości, jeden taniec i butelkę Ballantines'a.

***

Eteryczna cisza niepokój przyzywa.
Niecierpliwość żąda przemilczanych słów
Gdy z każdym oddechem zapał serc odpływa,
z każdym dniem przeżytym więdnie zapach snów.
Ukojenie niosą melancholii nuty,
co pragnienia serca żałobą otacza.
Dusza zaś wędruje dokąd nieść chcą buty
tam gdzie w swej tułaczce życie krąg zatacza
Bym powracał ciągle zdrów i pełen mocy.
Niepomny za zawiść, nie ustając nocy
w której mógłbym wzrastać w gorycz oraz butę.
Raz zmiękczone serce na nowo przekute.
By w nową wędrówkę ruszyć bladym świtem
w pajęczynie ścieżek szukać co zakryte.
Trwając w wiecznym tańcu ognia oraz lodu,
karmić się się jej.

Piekny Blog. Masz cos? To wypierdalaj!

I ogolnie te przyjezdne sa calkiem przystepne. Ponoc jakis Francuz przed moim przyjazdem rozmawial z chlopakami, a z rozmowy wyniklo, ze wg niego Polska jest krajem komunistycznym. Powiem tak: jesli idzie o edukacje, to Polska niezaleznie od tego co sie gada ma kurwa najlepsza. Ja przynajmniej nie zyje w przekonaniu, ze we Wloszech rzadzi Musolini.
Mieszkanko za to mamy fajne, trzy sypialnie zajete przez mych kamratow a ja sobie sypialnie urzadzilem w living roomie. Jest balkon, kuchnia, pralka, 2 kible, wanna a nawet bidet. Ceny wcale nie sa takie odstraszajace jak sie slucha naokolo, chociaz hiszpankie piwo musialo wlozyc naprawde duza kupe kasy w to, zeby ktokolwiek w ogole nazwal je piwem. Na dzien dzisiejszy wiem, ze bede tu pil tylko Heinekeny, bo to w miare sensownie kopie i smakuje. A i zawsze jest Ballantines. Jak jest z ziolkiem i czyms ciekawszym nie wiem, jeszcze nie mialem okazji spytac, ale slyszalem, ze Hiszpanie lubia przyjarac :D
Klawiatury w tych kompach tu sa mega zjebane. Wszystko jest poukladane inaczej, maja te zajebiste ¿¡ znaczki do gory nogami ;D ale jakos wytrzymuje.
W sumie to tyle z relacji ze slonecznego Leonu w Hiszpanii, najwiekszym zadupiu po tej stronie Europy. Kocham was wszystkich, tesknie za jebanym Bielskiem itp, itp, etc.
piekny 2006-09-27 11:29:39
skomentuj (9)

beyond the door...

Mnie zjawiska :P ale przynajmniej przez to że cały czas zatruwałam swój organizm alkoholem, miałam talie osy. Obecnie gdy na imprezach staram sie nie pic za duzo, a i ogólnie owych imprez jest mało, przytyłam....Odkąd sie nie zatruwam tym cennym trunkiem, trzeba było zakupić nowe spodnie :P Wniosek nasuwa sie sam jeden prosty....Czy rozpoczać lekka diete? Nie jeść słodyczy i zrzucić te całe 5,5 kg które mi przybyły sprawiając że może i apetycznie zaokraglilam sie to tu to tam, ale również nieapetycznie to tu to tam :P Czy wyrzekać sie obecnych nawyków zywieniowych? Otóż nie...Nalezy po prostu znów zacząc wiecej pić. Alkohol - dieta XXI wieku :P
::10.01.2008 :: 21:24 :: Komentuj (19)


Samel: "Od Starogardzkiej do Ballantines'a, ciekawe co bedziemy pic za kolejne trzy lata?" hehe :P pewnie zostaniemy koneserami :) A czujecie zostac koneserem wódki? fuuuj :P
Imprezka była całkiem udana, dzieki wielkie za przybycie wszystkim :*
Whisky jest strasznie zdradziecka, u Sjjjergieja kopało mnie tak leciutko i w sam raz, a jak wróciłam do domu to jak mnie dopadł helikopter to myślałam że umre :P Kryzys był, ale na szczescie został opanowany :P Czapa zaliczył lekkiego zgona i puszczał nam smerfne hity :P, Samel pokazywał nam dziwne filmiki :P Zreszta Grechol też "betonowy łukasz kontra akrobatyczny daniel" czy jakos tak loool :P Kaprawy Kedzierzawy akurat tez robił u siebie imprezke i jezdził w wózku na zakupy po korytarzu razem z kolegami :P aż jeden.