O czym chcesz poczytać na blogach?

Baileys

moimżabimokiem

Złomowisko...



Drzewa umierają stojąc...





Wiosna idzie...a ja postanowiłam, że będę chora:>






moim-zabim-okiem 2010-03-22 22:20:59

skomentuj (3)

Ciepło...:)






Będę jak wrócę...




moim-zabim-okiem 2010-03-24 11:04:22
skomentuj (1)

Naszło mnie


Zrobiłam wafelki



i domowy likier baileys







Panie się częstują ;)

=====================================================================================================

Domowy baileys

Składniki:

1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
4-5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej
1 łyżka esencji waniliowej
1/2 szklanki mleka skondensowanego 4%
2 szklanki wódki

Przygotowanie:

Puszkę z mlekiem gotowałam w garnku z wodą przez ok. 3 godziny.
Odstawiłam do całkowitego (!) ostudzenia.
Zimny karmel przełożyłam do miski,.

todd.mylog.pl - mój dziennik internetowy

Roku pan Jan K. obchodził swoje 18ste urodziny :) to był czwartek. W pt pojechałam do Zielonej gdzie spędziłam niemal bezsenną noc po czym w sobotę rano pojechaliśmy do Żar aby świętować w jego gronie rodzinnym. :)))
Kupiłam mu zapalniczkę ZIPPO z krzyżem celtyckim i książkę o inwestowaniu. Mam nadzieję, że się ucieszył. Chyba się ucieszył :)
A on iloma mnie prezentami bez okazji obdarował... :)
TAMAGOTCHI :D :D:D, różyczkę która mi nie zwiednie, hantle nike'a, i piękny kubeczek me to you z takim ślicznym wierszykiem o miłości, że jak to czytałam to chciało mi się płakać, tak byłam wzruszona :) no i BAILEYS heh :)
Było super, gwałciliśmy się nawzajem, podzieliliśmy obowiązki, oglądaliśmy filmy, biliśmy się... było tak cudnie...:)
i z okazji iż w sobotę, 17.03 był St.Patricks day w piątek, gdy byliśmy w ZG poszliśmy na irlandzką imprezę... i było też fantastycznie... :)
Tak mi się teraz z nim podoba. Oby nigdy nie było inaczej.
Teraz chyba kończę, muszę iść na szczepionkę jakąś, może skoczę na solarę, pozatym mam sprawdzian jutro z matmy (heh;), i tyle ciekawych rzeczy do poczytania, a myślę że napisałam na tyle dużo, że po przeczytaniu tego za jakiś czas, będę mogła odkurzyć wspomnienia i.

| Karmelova suka |


-co sie stało?
-a biłem się z takim jednym... drzewem...-
-wariat, ty chcesz z taką gębą zaprowadzić mnie do urzędu stanu cywilnego?
-to znaczy, że się...?! że TAK?
-pogadamy o tym rano, póki co jeśli nie będę miala zaraz orgazmu to w ogóle nie będziemy mieli o czym gadać...-
-kocham cie-
-i ja ciebie też-
-że co ty mnie? noo powiedz-
-kocham-




skomentuj (1)




2010-07-18 23:30:17 >> 56

-dobry wieczór, możemy chwilę porozmawiać jak kobieta z kobietą?- przyszła teściowa stoi na mojej wycieraczce wyglądając jak zbity pies. w ręku dzierży Baileys'a i wygląda zwyczajnie tak jakby miała całkowicie pokojowe zamiary. wpuszczam więc do środka i sadzam w gościnnym proponując kawę herbatę cyjanek ale ta tylko wskazuje na likier i prosi o kieliszki. spoko.
-k. niedługo (14.08.2010) wasz ślub a ja widzę, że wciąż się docieracie, czy jesteś pewna tego co chcecie zrobić?- po tych słowach jednym przechylem wypija całą gęstą zawartość kieliszka a mi się nie dobrze robi. przymykam oczy, przełykam ślinę.
-tak- oj ciepło się robi.
-kochana a czy on ci mówił coś o swojej przeszłości?- aaa o to chodzi
-tak, może być pani spokojna.
-tolerujesz to?

zielony spam i truskawki!

Jak to ujęłam 'cute and cuddly'. i był trochę wystraszony całą sytuacją, chyba. jak wiele osób.

sprawy do załatwienia
mnie przygniatają, trochę. znalezienie mieskania, znalezienie pracy, dostanie się na studia, znalezienie faceta bądź kobiety. nazbierało się. poza tym grać na gitarze, grać w wowa, ćwiczyć i trzymać się prosto, i posprzątać cały ten syf. ale jeso okej.

podsumowując
w mieszkaniu bałagan
w głowie zamęt
na koncie resztki (długi)
na śniadanie słodka chwila
na obiad zaraz zupka chińska
na biurku dwa nowe opakowania perfum, baileys mint chocolate i duże opakowanie after ehight.

jestem szczęśliwa (bo - czemu nie?)
Tagi: ja, jestem całkiem zwyczajna, na plus
skomentuj (4)


2009-07-17 13:24:56
nienawidzę
to nie tak, że nie mam przyjaciół...
chociaż właściwie mam tylko ludzi, których jeszcze nie zamieniłam we wrogów.
tych najgorszego rodzaju.
Tagi: żółć, jestem na nie
skomentuj (4)

2009-07-25 03:20:38
zapytano mnie
o kobiety:
ładniej pachną

krokodyle blog

Zakład niczego nie zmieni. Ale Fran już nie ma, krąży gdzieś w swoim świecie, już zapomniała, że w ogóle rozmawiałyśmy. Potem śmiejemy się wszystkie na tarasie, pijemy szampana, glośno krzyczymy, że happy new year! Niektóre nawet żarliwie. Próbuję zapalić papierosa - usprawiedliwiam się końcem roku, końcem koszmarnej zmiany, eksperymentuję. - Teraz już wrócisz do palenia - wyrokuje Fran. Jak te siksy wszystko wiedzą. Symbolicznie niemal ciało się broni - po 6 zaledwie miesiącach abstynencji duszę się i papieros ląduje w Shannon. 

W domu pusto, namówiłam Kolegę na imprezę u kumpli. Jest Baileys, jest internet, wciąż 4 godziny snu. Nawet na osiedlu robi się już cicho. To ten etap, gdy imprezy przenoszą się do kuchni, a czasem i łazienek. Jest ciszej, bełkotliwiej, bardziej chwiejnie. Dla mnie to dobry czas, by zasnąć, nie używając zatyczek do uszu.

Dobrych postanowien Noworocznych Wam życzę, takich, które dacie radę zrealizować.
________________________________________
krokodyle 2012-01-01 02:36:26 skomentuj (0)
Nowy Rok Davida
David pożegnał swoją dziewczynę jakiś miesiąc temu. Przypadkiem, w drodze do mechanika mijałam kondukt - szedł w.