O czym chcesz poczytać na blogach?

Bachelor

welcome lazy day...

Się na Finanse i Rachunkowość ;)

***
uściślenie 2: będę (jestem?) na AE we Wrocławiu
2007-07-10
skomentuj (4)




save your words I already know
Kiedyś J. pozwalał mi trzymać go za przedramię. Był ciepły. Lubiłam to.

***
Rzeczy wskazujące na moje bycie wampirem energetycznym:
- lubię tykać ludzi, np. kłaść im dłonie na plecach, dotykać policzkiem ramienia,
- ludzie nie cierpią, kiedy ich tykam.
2007-07-10
skomentuj (1)




já nemám hudební nadání
...jednak Bachelor study in finances :]

Nie-wie-rzę. Dwujęzycznej ciąg dalszy ;)
2007-07-12
skomentuj (2)




nie mam nic do powiedzenia ci
Lubię jeść. Lubię też czytać przepisy i oglądać programy o gotowaniu. Wyobrażam sobie wtedy smaki, zapachy i faktury. Nawet nie muszę nic spożywać, wystarczy mi fantazjowanie.

Poszukuję przepisu na najlepszą na świecie panierkę. Dziś nowy trop - dodanie do niej sera. Najlepsza panierka jaką jadłam była rodem ze Słowacji i pokrywała nawet kalafiora. Cudeńko.

Chyba lubię również gotować, choć nie wiem, czy robię to.

BERLINOTKI

W tym mieście. Ogólnie słaby rynek pracy i co się z tym wiąże mizerna oferta praktyk oraz pracy dla studentów. Trzeba się liczyć ze sporą konkurencja, co dla studenta-obcokrajowca może być nie lada problemem. Z drugiej strony jeżeli ktoś liczy na pracę związaną z językiem polskim to tutaj ma na nią większe szanse (choć zaznaczam, że z nieba ona nie spadnie). Odobiście radziłabym potencjalnym kandydatom rozpocząć studia tutaj (jest naprawdę taniej i blisko granicy, do tego miasto bardzo ciekawe) a później wyruszyć do innego miasta (niemieccy studenci przenoszą się dość często, co uważam świadczy o ich mobilności, ułatwia im to podział studiów na Bachelora i Mastera), które oferuje lepszy start zawodowy. Oczywiście optymalne jest rozpoczęcie studiów od razu tam gdzie czekają na nas potencjalni pracodawcy czyli w okolicach Düsseldorfu, München, Mannheim, Stuttgartu czy Frankfurtu nad Menem. Jednak niemieccy studenci (uwaga, są bardzo niepraktyczni) cenią sobie klimatyczne, stare uniwersytety, często znajdujące się w mniejszych miastach, dlatego że gwarantują im one niezapomnianą atmosferę oraz ułatwiają nawiązywanie kontaktów (ja właśnie tak wspominam studia w Münster).

Ubieganie się o miejsce na uczelni jest na ogół związane z wysłaniem papierów do Assist, instytucji, która kontroluje podanie.

bluecarmen blog

W tym kraju ma nieco inny charakter niż w Polsce. Tam pełnowymiarowy kurs obejmuje do 20 godzin zajęć tygodniowo. Przy tym na pewno będziecie musieli poświęcić dodatkowy czas na studiowanie w domu. Tamtejsze uczelnie kładą nacisk na praktykę, co będzie bardziej przydatne w Waszej przyszłej pracy. Akademicka praca semestralna oceniana jest głównie na podstawie egzaminów i projektu. Niektóre uniwersytety zrezygnowały jednak w ostatnich latach z formy konwencjonalnych egzaminów. W ten sposób skupiają one swoją uwagę na całorocznych osiągnięciach studenta.

Podstawowymi kursami dostępnymi zarówno na uniwersytecie, jak i w college’u są kursy Bachelor. Aby osiągnąć Bachelor’s degree (porównywalny do polskiego licencjatu) trzeba studiować 3 lata. Można też wybrać opcję 4-letnią, czyli tzw. kurs sandwich, gdzie dodatkowy rok spędzany jest na uczelni za granicą lub polega na rocznym stażu w branży. Niektóre kierunki licencjackie wymagają jeszcze dłuższego studiowania, np. medycyna, stomatologia i architektura.

Aby zostać magistrem należy zapisać się na roczny lub dwuletni kurs podyplomowy MASTERS organizowany jedynie na uniwersytetach.

Warunkiem przyjęcia na uczelnię w Wielkiej Brytanii jest ukończenie szkoły średniej drugiego stopnia (w naszym przypadku posiadanie matury).

Prawdziwe,straszne historie oparte na faktach!!! - Onet.pl Blog


23 sierpnia 2007
#Zdjecia duchow#

Dzis postanowilam wkleic Wam pare zdjec duchow,ktore wyszukalam w googlach..Nie wiadomo,czy sa prawdziwe,ale zawsze warto zachowac ostroznosc:P

 

Zdjecie z roku 1923

 

  

 

Moj komentarz: Hmmm..Ciekawe.

 

Zdjecie cmentarza Bachelor's Grove

 

  

 

Fotografia ukazała się w zarówno w Chicago Sun-Times jak i w National Examiner. Zdjęcie zostało zrobione podczas śledztwa na Cmentarzu Bachelor's Grove 10 sierpienia 1991, w którym uczestniczyła grupa członków GRS. Zdjęcie jest czarno-białym powiększeniem wykonanym w technice podczerwieni zrobionym na terenie, gdzie sprzęt używany przez grupę GRS wykrywał coś niezwykłego. Zdjęcie ukazało młodą kobietę siedzącą na nagrobku, wydającą się nieco półprzezroczystą. Sukienka, którą ma na sobie wygląda na przestarzałą. Zdjęcie zrobił członek GRS Jude Huff-Felz.