O czym chcesz poczytać na blogach?

Azalia

Ela

Odpowiedz
  • 19 Grudzień 2011
    Ela

    Hanuś kochana bo tak naprawdę i do samego końca to nikt mnie nie zna!Cieszę sie bardzo że znalazłaś czas bo wiem jak trudno oderwać ci sie od tego wszystkiego!!Tym bardziej cieszę sie jeszcze mocniej:)))A mężusiowi powiedz że mu tego kremu nie daruję!!!!I tak długo będę mu dziurę w brzuchu wierciła aż ulegnie:)))))))))))Sciskam was wszystkich bardzo ,bardzo serdecznie.Adres twojego bloga zamieszczę dopiero jak wróci człek który za mnie to wszystko robi bo ja ciemnogród straszny i się nie znam a nie chce by jego praca poszła na marne!!!!Więc nie ruszam tego:))

    Odpowiedz
  • 18 Grudzień 2011
    Azalia

    Elu, wejdź ode mnie na blog – DUSZA MOJA – przeczytasz coś.

  • Od czasu do czasu - bloog.pl

    Ma jednego tematu do opisywania. Są wrażenia, ulotne myśli, drgnienia duszy... O, właśnie: Skarpeciasta na blogu się zastanawia, czy dusza istnieje. Odpowiadam, że tak, bo mnie boli. Kręgosłup też, ale z tym bólem radzę sobie przy pomocy codziennych ćwiczeń, mocno wierząc w ich skuteczność. A na ból duszy jakie ćwiczenia pomogą?

         Uwiera mnie istnienie. Mogę poudawać, że wszystko jest w porządku, ale to nie zdaje egzaminu na dłuższą metę. Choć zapewne do udawania można się przyzwyczaić. Bo, jak Azalia wywołała temat, łatwo się przyzwyczajamy i wpadamy w rutynę, a nawyki stają się naszą drugą naturą. I tak idziemy w tych samych koleinach codzienności jak w znoszonych i rozczłapanych butach. Tymczasem nie jest w porządku: istnienie nadal boli.

         Facet po... pisze o pozorach. O tym, że są mylące. Nieodkrywcze to, ale warto się zastanowić, ile w nas tego pozoranctwa jest w istocie. Udajemy, że wszystko gra, gdy nic nie gra jak należy; udajemy zadowolonych, gdy nie jesteśmy; udajemy lepszych niż w istocie.

    Blog okragla110

    Stosunki, ale przy uczciwych ubezpieczeniach. Jak wypisze fakturę to już do kieszeni nie dostanie, a jeszcze zapłaci podatki od dochodów. PiS zarzuca, że nic się nie robi w reformie służby zdrowia, a jak coś się probuje to prezydent od razu weto. Oni chcą socjalizmu - jakby 50 lat nie wystarczyło.
     Dziś prezentuję pigwowca i ciekawe tulipany papuzie.
    Mnie się podobają, prawie czarne. Znów będzie robota bo trawa jak zwariowana wyrosła. Powoli rosną te moje krzewy, Ziemia jednak cięzka. Różaneczniki mimo kwaśnego torfu jednak chorują, choć ładnie kwitną. Bardziej jednak odpowiada to azaliom.  Muszę usunąć krzew forsycji, trochę wyrosł za duży. Tam przydałaby sie róża parkowa, albo nostalgiczna,. Dobryby był jakiś kolor pastelowy, coś nietypowego. Nic takiego u nas nie widzę.
    Wczoraj obejrzałem irlandzki dokument o neaderlantalczyku - niezły film. Do końca nie wiadomo co było przyczyną ich zniknięcia, czy normalnie wymarli, czy wtopili się w masę "homo sapiens"
    Przecież ich populacja była bardzo ograniczona - tylko zachodnia Euroa i trochę Bliskiego Wschodu i niewiele ponad 100 tys. osobników w najwiekszym zasięgu.

    Przewodnik pilot wycieczek - Onet.pl Blog

    Naczyń, szat liturgicznych, pamiątki materialne, których używał św. Jan z Dukli. Koniecznie trzeba posłuchać prezentacji leżajskich organów.

    Leżajsk muzeum ziemi leżajskiej: w Dawnym dworze otwarto muzeum ze stałą ekspozycją ukazującą historyczną wielokulturowość Ziemi Leżajskiej. Lekcja etnografii i historii lokalnej. 

     Rezerwat Azalii Pontyjskiej: dla lubiących ciekawostki przyrodnicze, jedyne na terenie Polski i tej części Europy naturalne stanowisko azalii pontyjskiej, przy tym najmniejszy rezerwat w Polsce. Skąd tu azalia? Przyjedź zobaczysz -usłyszysz –uwierzysz!  Najlepiej na przełomie maja i czerwca wówczas krzewy są obsypane żółtym kwieciem.
    Jarosław:  podziemna trasa turystyczna: A jakże, z duchami , które straszą na trzech poziomach miejskich piwnic drążonych pod Rynkiem jarosławskim.  Kamienica Orsetich dawnej rodziny bogatych mieszczan, gdzie można poznać historię miasta. Kościół Dominikanów – niezwykła pojezuicka świątynia jedna z najpiękniejszych i najokazalszych na Podkarpaciu. Wśród wielu  jeden ołtarz zawiera relikwie 300 świętych z całego świata..

    Restauracje, restauracja Poznań w Poznaniu

    W chinach i jest smakoszem kuchni azjatyckiej, głównie chińskiej, szczerze POLECAM tę restaurację.
    Zgodzę się z poprzednikami, niezbyt tam czysto, wystrój itp. też padają, ale tworzy to specyficzny, typowo azjatycki klimat. Dla tzw. “francuskich piesków” będzie tam obleśnie i nieprzyjemnie.
    Jedzenie natomiast jest fantastyczne. Nie spotkałem w poznaniu tak dobrej chińskiej kuchni. Byłem tam wiele razy i za każdym razem jestem pod wrażeniem. Ceny są stosunkowo niskie, a dania podawane są tak szybko, jak przystało na azjatycką restaurację.
    Porównywanie do Azalii jest nie na miejscu, gdyż Azalia to restauracja “bardziej ekskluzywna” jak głosi napis po chińsku na froncie, zatem ceny, sposób podania, menu itd. są niewspółmierne.
    Podchodząc do Thanah Ha (kto wymyślił taką nazwę dla restauracji?) jako do szybkiego baru, w którym za małe pieniądze można nieźle pojeść, bardzo dobrze przyrządzone potrawy chińskie z dobrej jakości składników – to żaden smakosz nie będzie zawiedziony!

  • zapiski

    Sowy jako jedyne spośród ptaków mrugają używając górnej powieki (oraz dodatkowo tzw. trzeciej powieki – migotki).

    21:52, pisareczka81u
    Link

     

    Różanecznik japoński, azalia japońska (Rhododendron molle (Blume) G. Don subsp. japonicum (A. Gray) Kron) – podgatunek różanecznika Rhododendron molle. Pochodzi z Japonii z wysp Honsiu, Kiusiu, Shikoku i południowe Hokkaido[2]. Do Europy został przywieziony w połowie XIX wieku. Jest uprawiany jako roślina ozdobna. Obok różanecznika żółtego, jakuszimańskiego i różanecznika katawbijskiego jest podstawowym gatunkiem, z którego wyhodowano dużą ilość odmian ozdobnych różaneczników.

    Występujące u nas rośliny ozdobne o nazwie azalia japońska to jednak nie jest forma.