O czym chcesz poczytać na blogach?

Atos

jak pies z koniem...czyli o nas i innych zwierzętach domowych... - Onet.pl Blog

PIERWSZA

Wspomnienia z wakacji  - w związku z tym, że są bardzo obszerne – zostaną podzielone na części:) W sumie odwiedziły nas 4 konie, z czego trzy w tym samym czasie i stado było sześcioosobowe…a raczej sześciokoniowe:) A kto przyjechał najpierw? Najpierw przyjechał Atos vel Rudi oraz jego ludzie: Magda, Asia i Franek:) Dziewczyny dotarły do nas szybko (chociaż jechały w burzy, która je bezlitośnie dopadła i nie chciała się odczepić…) i tylko z jednym nawracaniem u sołtysa na podwórku, bo wjechały w złą drogę – pogratulować, pogratulować, przeważnie odwiedzające nas osoby zawracają na średnio czterech różnych podwórkach, a potem lądują w polach i trzeba ich szukać po wsi: ”Aga, gdzieś jesteśmy, ale niewiemy gdzie, może po nas wyjedziecie….?” Dobrze, że.

szaramysz

Zatrzymać i te jej teksty, że będę mogła robić sobie co chcę, gdy będę sama mieszkać. Ach, kiedy to będzie.

Siedemnasta, czas już wychodzić. Po cichu, aby nie obudzić bestii drzemiącej w pokoju obok. Wychodzę z pokoju i kieruję się do schodów. Gdyby nie ten wielki pies, całe te zabiegi byłyby zbędne. Nie mam drugiej pary rajstop, aby ten mógł jednym machnięciem łapy je po prostu porwać. Powoli pokonuję każdy schodek z torebką w jednej i komórką w drugiej ręce. Tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś zadzwonił i chciał obudzić Atosa – mojego psa oczywiście.

Nikt nawet nie wie, jak bardzo nie lubię kolorów tych ścian. Swoim kolorem przypominają zepsute żółtko albo ściany z domków wypoczynkowych budowanych we wszystkich turystycznych miasteczkach. Żeby ten kolor był jakiś ciemniejszy i bardziej wyrazisty, na przykład taki ciemny fiolet – to dopiero byłby kolor. Ciekawe kiedy będą znowu malować ściany, ostatnio zainteresowali się moją opinią na temat koloru farby wtedy, gdy ją już kupili i przywieźli do domu.

Są.

Blog An16iA17

Komentarzy: 0 NaJgOrSzE MyŚli W ŻyCiU...;(( 2008-01-28 No i 1 dzień ferii minął...xD Szczerze mówiąc to nic się szczególnego nie wydarzyło...;-( Oprócz tego, że przez połowe dnia czytałam książke pt,,Pamiętnik Narkomanki" POLECAM!!!;) Troche też byłam na dworze bawiłam się z Atosem moim kochanym pieskiem no i z Patrykiem graliśmy w piłkę i strzelaliśmy z łóków nawet się cięsze, że przyjechał bo dzięki niemu powracam do swoich dziecięcych lat...i czuję się taka mała bezbronna istotka, której nikt nie skrzywdzi...;(( ehh.... Na ten temat to koniec...
Teraz opisze swoje odczucia co do czytanej przeze mnie książki...xD 
    Więc dziś po przeczytaniu kolejnych 100 stron... Zastanawiam się nad tym jakby to było gdybym żyła tak jak Basia główna bohaterka książki....

Człowiek stworzony jest po to, by szukać prawdy, a nie by ją posiadać...

Dotarliśmy na miejsce. Przywitała nas bardzo miła instruktorka, piękny Long Life i profesorek z... sorki, ale wielkim ryjem :):):) Potem hops na Monę, Kliszę, Majkę i Malwinę... i heejjjaaa... :):):) Teren bardzo miły, widoki piękne, szczególnie gdy widać było Tatry lub Babią w galopie :) Koniki przyjemne do jazdy... Mona lubiła skakać, co mi jakoś nie przeszkadzało :) Po powrocie ładnie je wyczyściłyśmy (dzięki Natalek za pomoc :*:*:*) i nastąpił czas wyjazdu... Jeszcze tylko parę zdjęć i znowu w Suchej! Tam pyszny obiadek, znowu ciasto i spacer z GENIALNYM Atosem !!! Ten pies to naprawdę przeagent :):) O 18:16 powrót do Krakowa... Kanapeczki, pomidorki, a potem spanko w wykonaniu co niektórych :)

Niedziela okazała się dniem miłych spotkań. Rano Pol-Sad, potem rynek i szukanie butów, no i spotkanie z moją Boską Aśką !!!! i Magdą :) Znowu wizyta w obuwniczym (Skała wyglądałaś w tych butkach naprawdę świetnie !!!), potem mały spacer po zamkniętych "Alpinusach" i nie tylko... Po pół godzinie musiałam się z Aśką pożegnać, bo obowiązki szkolne ją wzywały. My ze Skałą poszłyśmy jeszcze na lody i do.

Blog nunia94

Moją ulubionA maskotką jest diddl.Jest małym sympatycznym  misiem. Jego twórcą jest Thomas Goletez.Mała myszka powstała 24.08.1994r.(rok mojego urodzenia:)).Moją ulubioną stroną o diddlach jest:www.diddle.pl.

Komentarzy: 0 16.02 07 2007-02-16

To fotka mojego psa-Atosa.On ma prawie 1rok. Lubi rozrabiać i gryść buty.

Komentarzy: 2 2007-02-15

Witam!!!Teraz opowiem coś więcej o sobie.
Mam psa Atosa,siostrę Kaśkę,lubię fast-foody(co po mnie nie.

Blog yogi9514

!!!!! Kilka żartów na początek !!!!! 2010-03-21 Siedzą dwie blondynki w parku i jedna mówi
-Wiesz co to znaczy I don't know?
Druga się odzywa:
-Nie wiem , sprawdź w słowniku!
-Słownik też nie wie

Rozmowa na pierwszej randce:
- Masz jakieś nałogi?
- Nie...
- A jakieś hobby?
- Lubię rośliny.
- O a jakie ?
- Chmiel, tytoń, konopie.


Komentarzy: 0 !!!!!Siemka !!!!! 2010-03-21                                     Witam wszystkich Bloggerów!!!

Prawosławny Partyzant

Że jeszcze w naszych czasach mamy takich uduchowionych ludzi. To jeszcze dzięki nim nie nastąpiło nadejście antychrysta.

Odpowiedz
  • prawoslawnypartyzant pisze:

    Pewien mnich ze św. góry Atos opowiadał mi, że jeden z kapłanów, który przyjechał z ZSRR do Nowego Jorku miał wątpliwości co do metropolity Filareta. Podczas Liturgii, gdy św. Filaret służył Kanon Eucharystyczny, ów kapłan ujrzał słup ognia schodzący z Nieba na ołtarz przed którym służył św. Filaret. Jeszcze inny kapłan już staruszek z USA, który znał władykę Filareta, opowiedział mi, że służenie Liturgii wraz z metr. Filaretem było dla niego czymś niesamowitym i porażającym.
    Niestety PAKP jak i sam PM, nie uznaje świętości św. Filareta.
    Jednak nie ma co się.