O czym chcesz poczytać na blogach?

Atlas drzew

collien-dreams blog

Trzy... czy dwadzieścia. nic nie zmienię. nie chce mi się. zaledwie pare pragnień i cierpień kieruje moim życiem bo na pewno nie ja sama.
collien-dreams 2005-05-08 16:07:35
skomentuj (14)


u
wierzyłam w siebie i z tą wiarą wyszłam z domu. poszłam nad morze, zapaliłam papierosa, kupiłam zapiekankę w pobliskim barze i poszłam na plaże. z atlasem w ręku patrzyłam na spokojne morze i dzieci bawiące się słoną wodą. wciąż wierzyłam, że sobie poradzę.
słońce grzało w plecy, a ja czułam zmęczenie. kolejny papieros. otrzepałam się z piasku i poszłam do parku. tam usiadłam, napiłam się soku i znów oczy na mapkę europy. ciemnowłosy mężczyzna z puszką piwa w ręce zapytał czy mam fajki. dałam bo co mi.
na niebie są chmury. są puszyste. puszyste są na przykład moje włosy. dotknij. już rozumiesz? są delikatne, jak kosmyki włosów.
powoli płyną po niebie pchane przez wiatr. a wiatr to powietrze które ma siłę. dobrze wiesz co to siła, prawda? bo przecież ty ją masz. umiesz niszczyć i umiesz budować bez pomocy rąk.
pomimo tego, że nie wiesz co to kora na drzewie, jak zachowuje się spadający liść i nie widzisz różnicy barw to masz siłe jakiej nie mam ja. a wiesz jaka jest pomiędzy nami różnica? ja patrzę, ty widzisz. nie rozumiesz? to otwórz oczy, poczuj, dotknij.
collien-dreams 2005-05-15 12:23:44
skomentuj (15)
s
erce ma to do siebie, że często jest rozdarte, pęknięte lub po prostu.

Razem dotrwamy do następnego dnia.

Popatrz, nowy dzień się zaczął...





352 @ 2008-07-17

Od poniedzialku jetsem robotnikiem :D

Znaczy sie zbieram wisnie u siebie na polu. Bo oczywisnie tata dostal dzialke, znaczy babcia mprzpisala no a wczesniej postadzil nam wisnie z 3 lata do tylu. No i oczywscie no jaby nie patrzec drzewa rosna... hehe wiec trzeba bylo zrywac. No a jak cena jeste tak smieszna (80 gr) to nie oplaca sie nikomo brac do rwania. Wiec ja , i rodzice rwalismy . Ja zarabiam dla siebie tzn. tyle ile zerwalam to dla mnie czyli normalnie jak w skupie 802 gr za kg. Wiec i tak mialm dobrze bo normlanei jak u kogos to placa ok. 50 gr. No i ja rano od 8 zrywalam do 12. potem taka przyjezdzal z pracy z.


Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień

Podroze- te male i te duze

Dzieki mezuslawowej "przechadzce" 1.5 godziny po pustyni, mamy super dokumentacje fotograficzna.

*** Droga powrotna

Prawie 12 godzin w samochodzie, by wrocic z pustyni do Marakeszu. I prawie cala droga przez gory Atlas. Tysiace zakretow i przeogromne przepascie. Kierowca jedzie jak szalony bardzo bardzo szybko. Nie daje nam nawet szansy, na zrobienie kilku zdjec. Strzelam na "oslep" z nadzieja, ze cos z tego wyjdzie. Jestesmy na niego zli, ale nie mozemy nawet tego wyrazic, bo nie mowi po angielsku. Piasek wpada w kazda czesc mojego ciala. Czuje go pomiedzy zebami. Wiatr pustynny. Ludzie sa.

(wbrew mojemu nawykowi, ze owocow morza nie jadam!), ale nie smakuje mi, oddaje swoja porcje mezowi. Jest prze-szczesliwy -podwojna uczta dla niego! Na deser wszelkie mozliwe lokalne owoce, lacznie z czerwonymi owocami baobabu - sa slodkie, ale z nuta pieprzowa tuz przy pestce. I kawa z amarula. Mniam.

Potem krociutki spacer do 500 letniego baobabu polozonego na samym srodku wysepki. Drzewo tak ogromne, ze kilka minut zajmuje jego obejscie.

Godzinna przerwa na pluskanie sie w bardzo bardzo cieplej wodzie i totalny relaks przy ksiazce, w oczekiwaniu na wiatr, by przejsc do nastepnego punktu programu, ktorym jest plyniecie malutkim, drewnianym katamaranem. Lodz mknie po cudownie blekitnej tafli wody i budzi zachwyt wsrod wszystkich.

A na koniec, w drodze.

refeell - Onet.pl Blog

W trakcie poznawania opowieści z nad wijącej się przez Giń rzeki, zapominamy, że tamtejszy świat to wyjątek malowany pięknymi pastelami; to płótno, przez które przewijają się pory roku, rośliny, zwierzęta, ludzie i wreszcie diabły. Nasz świat – czytelnika – nie dorasta do pięt litewskiej krainie pierwszej połowy XX w. I lepiej, by tak zostało. Patrząc za okno, drzewa nad dachami Kalisza mogłyby ostatecznie wyrosnąć „tam”.

            Tomasz Surkont to bohater, z myślami którego niejeden się.

            Tomasz Surkont to chłopak (pan) dorastający na wsi, ale wydaje mi się, że swoją analizę świata przeniósłby bez żadnego problemu do Lwowa czy Warszawy; swój atlas ptaków zmieniając w atlas stylów w architekturze. Zajmowało go wiele.

            Pamiętam, że ja też przechodziłem przez wiele faz i z.

Blog armel














Czas, jak to Czas, krawiec kulawy,
z chińskim wąsem, suchotnik żwawy,
Coraz to inne skrawki przed oczy mi kładzie,
spoczywające w ponurej szufladzie.
Czarne, bure, zielone i wesołe w kratkę,
to zgrzebne szare płótno, to znów atlas gładki
Raz - coś błysło jak złotem
zamigotało zielonym klejnotem,
zatęczyło na zgięciu,
zachrzęściło w dotknięciu...
Więc krzyknęłam: "Ach! z tego, z tego chcę mieć suknię!"
Lecz Czas, jak to Czas, zły krawiec tak pod nosem fuknie:
"To sprzedane, do nieba - cała sztuka -
szczęśliwy, kto ten skrawek widział.

Co mnie podkusiło żeby tam wleżć?...nie mam zielonego pojęcia...zew natury jakiś, czy "cóś"?...ale wlazłam...:)
Tylko się nie śmiejcie ze mnie...sama już się zryczałam ze śmiechu...i mam zakwasy...:) W końcu mam zdobywać góry, nie?..to sobie zdobyłam...hahaha.
na razie drzewo.I wszystko byłoby w porządku, gdybym wybrała mniejsze...gdzieś na uboczu....ale gdzie tam. Wpakowałam się centralnie.Dopiero jak już siedziałam sobie na gałęzi.....POMYŚLAŁAM!!!....jak ja stąd zejdę..?.:)...i taka głupawka mnie naszła, że zaczęłam się rechotać i gadać sama do siebie...
Już z daleka ich dojrzałam...dwóch mundurowych....szli prosto na.