O czym chcesz poczytać na blogach?

Atlantyda

marthhaa.blog

Przedziału czasowego, w którym bogowie dokonali podziału świata na strefy wpływów, w tym bowiem momencie po raz pierwszy została użyta nazwa - Atlantyda. Posejdon, grecki bóg wód śródlądowych, otrzymał pod opiekę morskie głębiny oraz wyspę Atlantydę. Wyspę tę zamieszkał lud wywodzący się od potomków syna Posejdona - Atlasa. Atlantydzi byli cywilizacją wysoko rozwiniętą, dysponującą zaawansowaną techniką, znacznie wyprzedzającą swoje czasy. Na lądzie powstało mocarstwo, które nie miało godnego siebie przeciwnika. Wyspa była monstrualnej wielkości, większa niż połączone powierzchnie Libii (ówcześnie północnośrodkowy skrawek Afryki) i Azji (półwysep Małej Azji). Atlantyda miała lądowe połaczenie z innymi wyspami, a nawet z Ameryką (takich informacji możemy doszukać się w opisie Platona, powstałym kilka tysięcy lat przed wyprawą Krzysztofa Kolumba - czyżby przypadek?) Grecki filozof niezbyt wyraźnie opisuje położenie wyspy. Jest jedynie krótka wzmianka, iż znajdowała się ona przed Słupami Heraklesa, czyli w okolicach Cieśniny Gibraltarskiej. Relacja Platona, dotycząca katastrofy, nasuwa skojarzenia z trzęsieniem ziemi o ogromnej, wręcz niewyobrażalnej sile niszczacej. Koniec Atlantydy był równie tajemniczy, jak rodowód jej mieszkańców. W ciągu doby wstrząsy sejsmiczne, ruchy tektoniczne, powodzie i potężne huragany miały zatopić wyspę o.

Zjawiska Paranormalne

Mieszkańców. W ciągu doby wstrząsy sejsmiczne, ruchy tektoniczne, powodzie i potężne huragany miały zatopić wyspę o niebagatelnych przecież rozmiarach. Wielu badaczy jest zdania, iż katastrofa została wywołana przez awarię tajemniczych atlantyckich maszyn. Niektórzy uważają, iż cywilizacja ta uległa celowemu samounicestwieniu. Nie można też odrzucić mozliwości, że osoby znające historię zagłady Atlantydy umyślnie wprowadziły błędne parametry dotyczące jej lokalizacji, starając się ukryć przed ludźmi niszczycielską aparaturę, która mogła być przyczyną zatonięcia wyspy. Obecnie pojawia się coraz więcej hipotetycznych miejsc położenia wyspy, a także przebiegu zagłady. Atlantyda jest wszechobecna. Umiejscawia się ją pod czaszą lodową na Antarktydzie, w okolicach Wysp Wielkanocnych czy też na terenie określanym jako Trójkat Bermudzki. W sprawe Atlantydy wplątany był nawet najsłynniejszy jasnowidz Cayce, który odnalazł Atlantydę na terenie zachodniej części Trójkata Bermudzkiego. Według owego medium, lud Atlantydy dysponował olbrzymimi generatorami, czerpiącymi energię z kryształów. Zniszczenie wyspy dokonało się podczas awarii generatorów, a co za tym idzie - wyzwolenia ogromnej ilości energii. W obecnych czasach to własnie ona jest przyczyną tajemniczych znikniec statków i samolotów na tym obszarze. Atlantydy szukano również na lądzie, a.

Andrzej Jordan Szmilichowski - bloog.pl

Podroz szlakiem imaginacji

niedziela, 23 stycznia 2011 18:03

Imperium słońca

 

Około 10.000 lat pne, cała północna Afryka, Egipt i Europa od Hiszpanii po północne Włochy, znajdowały się w rękach mocarstwa o nazwie Atlantyda, które władało kontynentem leżącym na zachód od Słupów Herkulesa. Pochodzenie Atlantydów wywodzi się od boga Posejdona, który spłodził był pierwszych obywateli tego królestwa z ziemską kobietą imieniem Cleito. Imię zaś otrzymał kontynent od olbrzyma Atlasa, również syna Posejdona.

Tak w wielkim skrócie można opowiedzieć historię kontynentu, którego hipotetyczne istnienie fascynuje od wieków część badaczy i wszystkich mistyków.

Całą historię zawdzięczamy pewnemu Grekowi, który w czwartym stuleciu pne, dokonał.

[Secret Society] Are You afraid?


Czy sam Zeus wie o Tobie?
Twoj sekret spoczyna w glebinach...
lecz pozwol mi go poznac...
Atlantydo...
Atlantydo...
gdzie porwal Cie bog morza?
gdzie Cie skryl...
ja Cie odnajde...
Atlantydo...
Milosci moja...
odnajde Cie...
skomentuj (1)


2003-07-17 13:56:58
Ma muz zyc bedzie trzy dni i trzy noce...
a potem odejdzie by po trzech dwschodach slonca powrocic na wieki...
skomentuj (0)
2003-07-17 17:39:08
Zmieniam nicka...
na Folken...
czy sie to komus podoba czy nie...
a jest to brat Vana, pochodzi ze starej Atlantydy...
oboje sa Atlantydami...
a mozna ich rozpoznac po skrzydlach na plecach...
sa to istoty idealne niczym elfy...
zyja ze smokami...
sam Escaflowne jest smokiem...
Folken jest postacia zla ktora przejdzie na strone swiatla...
pod lewym okiem ma wytatulowana czana lza...
wlosy koloru zielonkawego...
jego skrzydla...
sa piekne i czarne...
genialnie posluguje sie szabla...
i sam zabija czlowieka ktory chcial zapanoac na losem...
wszystkiego...
Folken go zabil ale poniewarz zrobil to w miejscu ze sie tak wyrzaze "kazda akcja powodowala reakcje"
tak wiec szabla sie zlamala i wbila Folkenowi w serce...
jest to postac szlachetna...
.

Ognie w skale


Otóż właśnie owy troll pojawił sie Forum Mirriel. Z początku tylko śmieszył, ale obecnie mnie osobiście doprowadził do szewskiej pasji. Co Wy myślicie o to-tym? Dyskusji było kilka. Zapewniem, ze warte są przeczytania, a riposty atakowanych użytkowników zwalają z nóg. Dosłownie.

Dyskusja pierwsza

Dyskusja druga

Dyskusja trzecia

Dyskusja czwarta

Po co ona siedzi na Mirriel? Bo tradycyjna zasada "Ignoruj, a pójdzie precz" na niewiele się zda - nasz troll zaczął się udzielać również w innych tematach Forum.
Pozdrawiam
Wściekły Chomik
2005-01-20 15:30:53 skomentuj (7)


Atlantyda
Ponad dwa tysiące lat temu pewien człowiek pozwolił sobie opowiedzieć zadziwiającą historię i opisać równie niezwykły ląd, nazwany Atlantydą. W swoich dialogach Timaios i Kritias Platon pisał o najpiękniejszym i najlepszym rodzaju ludzi, zamieszkującym ogromną wyspę. Na niej powstało wielkie i podziwu godne mocarstwo pod rządami królów, którym nie dość było posiadanej ziemi. Wyruszyli na podbicie terenów wokół Morza Śródziemnego, lecz mimo swej potęgi nie dali rady zjednoczonym Hellenom, walczącym o swoją wolność. Potem zaś przyszły trzęsienia ziemi i potopy, nadszedł jeden dzień i jedna noc okropna, podczas której wojsko helleńskie.

other story Stargate Atlantis - Opowiadanie - bloog.pl

Skierowała szare tęczówki na grubą oprawę  zeszytu.  Jeszcze chwilę wodziła oczyma po przedmiocie, po czym wygodnie oparła plecy na obiciu krzesła i skrzyżowała ręce na piersi. Siwe spodki znów wodziły po mojej twarzy, doszukując się odpowiedzi. Z jej malinowych ust wydobył się głos.
- To nie raport - wzięła przedmiot do ręki, przejechała dłonią po oprawie,  a następnie ostrożnie otworzyła. - Więc  co?
- Na raport mojego autorstwa będziesz musiała trochę poczekać - uśmiechnęłam się delikatnie, ale po chwili znów spoważniałam. - To cała  cywilizacja Starożytnych - wyrwałam jej zeszyt z rąk. - Ale nie jest za  darmo. Tak samo jak Atlantyda...
- Co sugerujesz...? - Elizabeth uniosła brew, tym samym tworząc na swoim czole głęboką zmarszczkę. Jej twarz  przypominała pyszczek mopsa.
- Nawet nie wyobrażasz sobie ilu Pradawnych żyje w galaktyce Mlecznej Drogi i tu, w Pegazie - wodziłam oczyma po ścianie. - Chętnie powrócili by do swojego domu - Atlantydy. 
- Czy ty próbujesz mnie szantażować? - przyglądała mi się badawczo.
- Nie. To wy traktujecie mnie jak więźnia - oparłam łokcie na biurku i skierowałam wzrok na twarz Elizabeth, doszukując się w niej więcej psich cech. - Po tym wszystkim co mój ojciec zrobił nie tylko dla was, ale i całej Ziemi, wy się tak odwdzięczacie.
-.