O czym chcesz poczytać na blogach?

Athlone

na wygnaniu.. - Onet.pl Blog

Ale my mamy nieszczescie. Co roku pojawia sie inna choroba albo wojna, ktore doprowadzaja do konca swiata. Kurde.*

    Zmartwil sie.. Juz nawet prasa wie, a jesli prasa wie to i rzad wie, a skoro rzad wie.. moze stac sie najgorsze..
Mial juz wychodzic, gdy w drzwiach zobaczyl osobe z ktora sie umowil. Najwyrazniej mieli ta sama babcie. Tak.. admiral Wisnia wygladal imponujaco. Nigdy nie odkryl czy wlasciwie Wisnia to jego prawdziwe nazwisko, nie mialo to z reszta znaczenia wtedy.. pod Athlone, nigdy jednak nie odwazylby sie tak do niego zwrocic. Dla niego to zawsze bedzie ten jedyny i niepokonany Pan Admiral spod Athlone.

No wlasnie - zaczal dosc enigmatycznie - to jest spisek irlandczykow, ktorzy doprowadzili polske do ruiny, biorac kase z unii, ktora powinnismy my dostac

(choc jeszcze w tej unii nie bylismy, to i tak nam sie nalezalo) za ta kase irole.

Najdłuższe 5 miesięcy w moim życiu

Nie chciałam żeby mama usłyszała bo pewnie zebrałabym ochrzan że wode marnuje itd. Potem z nudów oglądałam hokej i grałam w Zeusa, ech przypomniały mi się stare dobre czasy ;p Tak zeszło mi się do 11 czy 12. Wiem Kotek że pisałam jak infobot ale nie wiem.. jakoś nie miałam rano weny. W ogóle to śniło mi się że miałeś dziecko ;p Nie wiem skąd i chyba sam ze sobą :) i chodziłeś z nim po jakimś dworcu czy lotnisku :P Ale dobra, wracając do przebiegu tego jakże pasjonującego dnia - koło południa stoczyłam się na dół i akurat trafiłam na tatę który z kolei trafił na listonosza i tak do mych rąk trafiła przecudowna pocztówka z Athlone (doszła w 2 dni, respect) i pit z byłej pracy. Przypomniałam sobie że miałam poszukać dokumentów do UP (a właśnie, nie napisałąm wczoraj że dzwoniłam do pup-u, żeby się znowu zarejestrować muszę mieć świadectwa pracy z miejsc w których pracowałam przez ten rok :/), zaczęłam przetrząsać szuflade i znalazłam wszystkie oprócz tego z croppa i chyba będę musiała się tam przejść, kurde. Mama mówi żebym to olała bo pracowałam tam tak "długo" że się nie opyla tego nosić. No pomyślę. Potem czas zaczął zapierdzielać w takim tempie że ledwo zdążyłam się spakować a już była 15, przyjechał Maciek i musiałam.

Ja jestem w stanie oddać Ci, oddać Tobie, trzy zycia i trzy śmierci swoje..


B. te wszystkie zawartosci witamin to tylko pic na wode
C. dziesieciokrotnie wieksza od dziennego zapotrzebowania dawka witamin nie szkodzi zdrowiu (wiec co na to hiperwitaminoza).

2006-08-22
14:01:02

Meow? skomentuj (2)


[sick of it]

busy again, czyli wielkimi krokami zbliza sie Ryder's Cup, mase golfistow, mase roboty. tymczasem czas zatrzymany w czerwcu zaczyna topniec do rozmiarow paru tygodni i powrot zbliza sie rownie nieuchronnie co kolumny jaguarow i mercedoesow z kijami golfowymi w bagaznikach.

a jutro masochistycznie wstaje o 7 rano i wsiadam w pociag do Athlone, zobaczyc plaze, zamek i ogrody czy co oni tam jeszcze maja. Nie jest to tania rozrywka, ale hell with it ;]

poza tym zyciu brakuje szybkosci, brakuje jazdy na maxa. jest busy, ale tym samym jest slow.. nie podoba mi sie to, o nie. ratuje mnie najlepsza piosenka poprawiajaca nastroj czyli the offspring - staring at the sun. poza tym otherworld, paint it black i Lily was here. saxuality. pozdrowienia dla mojej nowej siostry ;]

2006-08-28
14:11:23

Meow? skomentuj (1)


...::within-tempations::...

Pakować manatki. I dobrze zrobił:)

Tak patrzę na statystyki bloga i dziwie się, jeszcze tu ktoś zagląda?... Poza mną samą w dość nieczęstej częstotliwości. Masłomaślane.

Ci się zmieniło w moim życiu?... Z jednej strony duzo bardzo zmian, z drugiej niewiele. Zaczynam wierzyć odrobinę w siebie, w to, że jednak może być fajnie. W mojej głowie, w moim sercu, wokół mnie. Nie powiem, że nabrałam ochoty do życia, ale na pewno na swój sposób się mocno zdynsasowałam. A to mi dobrze zrobi, a juz na pewno mojemu samopoczuciu.
Aha, i w ciągu tygodnia znalazłam 3 prace full-time a moim zakichanym Athlone. I niech ktoś mi powie, że nie jestem zaradna:)

Bo w końcu jak się nie ma po co zyć dla siebie, zawsze można żyć dla kogoś... nie?...:)

Salome, Ty Robalu z pewnością o tym wiesz:) i to z tego co mówią moje źródła, już od dłuższego czasu;)

Aha, zapomniałabym. Coś bardzo ważnego.
"Dla Hitka":-P
Co ja powinnam tu zawrzeć?:-P Dobrze, że nie giną stare znajomości, bo to już niecały rok będzie jakoś, nie?:) A w życiu różnie bywa:)

Trzymajcie kciuki za pracę. W poniedziałek zaczynam. Centra rullez...