O czym chcesz poczytać na blogach?

Ateny

York System AT

3 godzin przez 5 kilometrów. Tak tu już ze mną jest. W piątek miało być spokojnie, wyszło szybko. W niedzielę chcę szybko, wyszło spokojnie. Nie czuję się źle, ale nogi konstruktywnie informują: biłeś rekord na 10 kilometrów dwa dni temu, na wiele dziś nie licz. Po zmianie tempa nastawiam się na turystykę. Trasa wiedzie urokliwą główną arterią. Dookoła salony samochodowe. Ewentualnie auto serwisy. Wyobraźnia historyczna jednak pracuje. Człowiek ma czas aby pomyśleć jak to wszystko wyglądało 25 wieków temu. Góry były takie same. Tak samo należało okrążyć pasmo odcinające Ateny od Maratonu. A może Filippides preferował biegi górskie?

Maraton ateński szczyci się mnóstwem kibiców na trasie. Dzisiaj nie ma ich zbyt dużo. To przez pogodę. Jednak, ci co są, to już są na maksa. Prawdziwi kibice. Drą się w niebogłosy: “Go One, one, six, six”. 1166 to mój numer. Rozdają gałązki oliwne. Jak widać przed sobą grupkę kibiców to człowiek wie, że oj będzie się tam działo.

Tempo, które trzymam bardzo mi odpowiada. Jest komfortowo. Co, prawda parę razy mam pomysły w stylu, nie ma już szansy na złamanie 3 godzin ale masz dość.

Step Into JLo World : Jennifer Lopez Fansite - Onet.pl Blog

no comments

24 września 2008
Nowy zapach - Live Platinum / Zakupy w Milanie / Zdjęcia z Grecji :::

------------------------

Jennifer stworzyła nowy zapach dla kobiet - Live Platinum, zainspirowany poprzednimi: Live Lux oraz Live Jennifer Lopez.
Perfum zostanie wydany już w tym miesiącu w Europie, natomiast dopiero w październiku dotrze do Azji.

 
Niebawem więcej info.

 
23.września Jennifer udała się na zakupy do Milanu we Włoszech, oto zdjęcia:

    
      
  



Jennifer na otwarciu swojego JLO store w Glyfadzie:

    
podzas wywiadu:
    

>ZOBACZ WYWIAD<


After-party po koncercie w Atenach:

        


..::UltraGirls::..WISŁA..::UltraWisła::..

Do samych Aten .Zgubiliśmy ich po kilku godz. zjeżdżając na przydrożny parking , jednak po jakimś czasie ponownie nas odnaleźli. Większość osób zmorzył sen i kiedy się budzono znajdowaliśmy się już kilkanaście km od Aten .Po kilkudziesięciu godzinach jazdy w deszczu(taka pogoda panowała w poprzednich krajach), grecki poranek witał nas pięknym wschodem słońca wyłaniającego się zza gór , a jego blask odbijał się od morza.





W kilka minut zaplanowaliśmy iż po przyjeździe udajemy się na plażę w Pireusie by tam spędzić czas pozostały do meczu. Ateny chyba każdego urzekły swoim pięknem jak i ogromem ,oraz panów jakże by inaczej urodą zamieszkałych tam kobiet : )
Ożywienie w autokarze zapanowało gdy zza ateńskich budowali wyłonił się stadion olimpijski miejsce naszego wieczornego starcia z PAO. Po drodze do Pireusu mijaliśmy wiele efektownych hal sportowych i stadionów . Policja dowiozła nas w miejsce planowanej popołudniowej zbiorki kibiców z Krakowa czyli pod stadion Kallimarmaro Panathinaiko ,tam poczekaliśmy na znajomych ze Śląska Wrocław , którzy mieszkają w stolicy Grecji . Oczekując na nich zajęliśmy się robieniem.

::EDDIE OWNLOG::

Zdradzała go z jednym z ministrów dworu. Zarzut był bez wątpienia wyssany z palca, ale cóż z tego? Lękano się, że wywrze nadmierny wpływ na swego pana i że zacznie skrycie pociągać za sznurki. Tak pojmowano rację stanu. Została poćwiartowana, a jej członki rzucono wygłodniałym bestiom na pożarcie...
      — W rzeczy samej, to przykre — niemrawo zgodził się z siwobrodym. I dodał zaraz: — Szkoda, że jej tu z nami nie ma...

09.02.2004 :: 11:01
Komentuj (0)



Biada bezżennym


      Czytam właśnie o obyczajach w starożytnych Atenach i Sparcie. Okazuje się, że bardzo poważnie tam traktowano obowiązek założenia rodziny. Według Platona mężczyzna powinien był się ożenić najpóźniej przed ukończeniem trzydziestego piątego roku życia. Jeżeli tego nie zrobił, tracił szacunek. Oporni, lekceważący to prawo, musieli ponadto płacić roczne grzywny na święty fundusz Hery.
      W Sparcie było jeszcze gorzej. Bezżenność — agamia — pociągała za sobą utratę czci. Uchylający się od założenia rodziny byli narażeni na różne formy upokorzenia. Na przykład na rozkaz urzędników musieli zimą.

Absens carens

Wiatr w plecy - ideał. Życzyłabym sobie, żeby tak było też podczas konkursu finałowego - mówiła.

Była także zachwycona stadionem w Berlinie i kibicami. - Skakać w Berlinie bardzo lubię. Świetny stadion, wspaniała publika. Są też kibice z Polski - bardzo widoczni i głośni. Krzyczeli "Ania, do boju!", a mnie to ogromnie motywuje do walki - twierdziła.

I w końcu miała nadzieję. - Maksimum zaplanowaliśmy na Berlin i czuję, że się udało. To dla mnie najważniejsze zawody w tym roku, chcę wrócić do Polski z podniesioną głową. Ciąży na mnie ten brązowy medal z Aten, od tamtej pory nic wielkiego nie osiągnęłam. Na mistrzostwach świata byłam 6, 7 i 8. A przecież w za dobrej jestem formie, żeby przegrać już przed konkursem. I to z kontuzją - przekonywała.

Udało się, nie przegrała ani z kontuzją, ani z rywalkami. I za to wielki szacunek. Po wspaniałym sukcesie w Atenach (brązowy medal) i czterech latach posuchy, Rogowska zwyczajnie zasłużyła na to złoto.

14:57, tomasz.porebski , Sport
Link Dodaj komentarz » .