O czym chcesz poczytać na blogach?

Asystent rodziny

Nie wierzę, że kobieta jest gorsza od mężczyzny, a tragedia karą za grzechy. - bloog.pl

Myślałam, że uda mi się na dziś mieć jakieś konkrety, ale w naszym pomylonym kraju to jest niemożliwe, w zeszłym tygodniu dostałam się do dyrektora GCPR od ręki, po prostu zadzwoniłam, powiedziałam w jakiej sprawie i nie było problemu, ale nie do pani, która zajmuje się programem asystenta rodziny, na audiencję muszę czekać ponad tydzień i to jeszcze pani nie interesowało, że ja pracuję  i naprawdę nie mogę w innych godzinach tylkoo do 11, co ciekawe, rozmawiałam z nią ok kwadransa w poniedziałek, a we wtorek kazała mi przypomnieć w jakim celu do niej.

PanNikt - Przemyślenia - bloog.pl

Obrócił się i zobaczył cień na podłodze który przybierał kształt jakby macki i zbliżał się do Darneya. - Nie NIEE NIEEEEE !! zostaw mnie ! odejdź !, już ci nie pomogę !! Gura suratu mirakss !! THANTY - w pewnym momencie słowa szaleńca stały się niezrozumiałe dla Detektywa jak i asystenta, a cień jakby pantera wskoczył na Darneya i wdarł się przez oczy do jego wnętrza. Przez chwile ciało biedaka było napięte jak struna, aby nagle rzucać się i wyrywać na boki. Detektyw szykbo wybiegł na hol gdzie zobaczył coś, czego nigdy nie zapomni. Jeden z pacjętów.


   -Nienawidze zimnej kawy - mruknął do siebie przeglądając papiery zmarłych topielców. W prawej ręce trzymał owy kubek pełen zimnej kofeiny, a w lewej ostatnią strone akt zmarłego fotografa, kiedy zrozumiał iż w aktach nie było napisane nic o rodzinie zmarłego. - Takie przypadki braku danych o denatach, w londyńskiej policji nie mogą mieć miejsca - pomyślał i jeszcze raz przekartkował akta. I tym razem nic nie znalazł, prócz wpisu który wyraźnie mówił że brat denata siedzi w szpitalu dla umysłowo chorych. Został tam.

rasko blog

I płomiennym zatraceniem, że zapomniałem tej nieszczęsnej torebki-teczki-aktówki. Wybuchł przejściowy i lokalny, nawet bardzo lokalny, kryzys, nastąpiła po nim małą stabilizacja i po wielu perypetiach ostatecznie wróciłem do domu.

Nowy oddział działa. Nasz asystent, znaczy mój i mojego wspólnika, awansował na recepcjonistę TAM. Skutkiem tego jest brak osoby odpowiedzialnej za obieranie mi grejpfruta i za moją drugą poranną kawę. Pierwszą robię sobie sam. Ale drugiej już nie. Drugą robi mi on. A ta druga to pierwsza służbowa kawa, zatem.Ale cała reszta tak :) Naprawdę w to wierzę, czuję to w sobie jak taką wielką siłę. Jednocześnie jestem trochę patologiczny, mam pracowników, menadżerów, których bardzo lubię, taki Zębaty na przykład. Cholernie wyszczerzony, wesoły, lekko zmulony gość, z dobrej katolickiej rodziny, mój dyżurny homofob firmowy. Pracuję z nim i mam wrażenie, jakbym cofnął czas o cztery lata, jakbym miał szansę naprawić kilka drobiazgów tylko w jego życiu a nie w swoim. Może mi odpierdala, bo to jest trochę patologiczne. Chciałbym go przekuć na takiego zwykłego.

Davanti e Dietro czyli do przodu i do tyłu - Onet.pl Blog

Z jakimi boryka się przez całe życie chce być normalnym obywatelem naszego kraju. Jeździ komunikacją miejską tak jak zwykli ludzie. Pisze palcem lewej stopy na komputerze. Robi wszystko żeby być jak najbardziej samodzielnym. Marzy o znalezieniu drugiej połowy i założeniu rodziny. Ukończył studia na UW i cały czas szuka pracy. 

Jedną z głównych barier architektonicznych uniemożliwiających mu samodzielność jest brak windy w jego bloku. Mieszka na półpiętrze i od świata oddziela go jedynie 9 schodów. Niestety ani spółdzielnia mieszkaniowa, gmina ani miasto do tej pory nie pomogli mu pokonać tej trudności. Piotrek żeby wyjść z domu musi zamawiać Asystenta Osoby niepełnosprawnej (co nie jest takie proste, bo jest ograniczony limit jego wizyt). Potrzeba silnego mężczyzny, który umiejętnie sprowadzi go z wózkiem po schodach. Aż ciężko uwierzyć w to, że nasze państwo nie potrafi albo nie chce pomóc takim osobom.  Chciała.

Alleluja i do przodu .....

I wszystkich jej członków. Nie dopuszcza się tu żadnych odchyleń i niesubordynacji. Dyscyplina i ścisła hierarchia zastępują wątpliwości, dyskusje i wahania. Wszechpolak jest wszechpolakiem po to, by słuchać i służyć. Poseł LPR Piotr Ślusarczyk, były prezes MW i asystent Giertycha, przyznaje wprost, że szczyci się określeniem „żołnierz Giertycha”: „W czasach, gdy hierarchia jest tak zachwiana, chyba dobrze, że staramy się robić to, co lider zaleca”.

Dlatego myśląc o Młodzieży.Jest asystentami i sekretarzami posłów i senatorów Ligi oraz radnymi różnych szczebli. Coraz liczniej zaczną się oni zapewne pojawiać także na mniej eksponowanych stanowiskach administracyjno-rządowych oraz w agencjach i zarządach spółek skarbu państwa.

Liga Polskich Rodzin przeszła pod koniec ubiegłej kadencji radykalny kadrowy lifting. Roman Giertych, posiadający – jak już wspomnieliśmy – w LPR pozycję nieomal jednowładczą, zastąpił wykształconymi, wyszkolonymi i wyszczekanymi „żołnierzami” w rodzaju Radosława.

I'm the ghost in your house

Pokłócone z tym samym chłopakiem. Bo, że biedna, mała Francuzka zakończyła swój związek z Markiem kłótnią, tego Irena była pewna. I kiedy tylko biedactwo pojawiło się w Polsce zostało natychmiast uciszone.
Chłopak musiał mieć jakieś kompleksy. Albo niezdrową sytuację w rodzinie, jakieś patologie albo inne zboczenia. Albo wszystko to naraz. Tak naprawdę, Ireny nie obchodziło, co skłoniło chłopaka do tak drastycznych działań. Jej zależało, aby morderca dwóch niewinnych dziewcząt został ukarany za swoją zbrodnię.
Bo Irena była pewna, że to.Ociekający testosteronem, dobrze umięśnieni i znający swoje miejsce, do tego najlepiej zarośnięci tu i ówdzie. Nie drobne cwaniaczki, szczupłe i wymuskane szczurki, patrzące tylko, jakby tutaj kogoś wykorzystać do własnych celów.
Herma z miejsca znielubiła swojego nowego asystenta.

- To była ta sama osoba. Ten chłopak, najprawdopodobniej – wymruczała pod nosem Irena, siedząc przy biurku w swoim gabinecie i przeglądając materiały z obu zabójstw.
- Nie pasuje – odparował natychmiast szczurek. – Po pierwsze, oba te zabójstwa są.